Remont o wartości ponad 93 mln zł realizuje firma Naviga-Stal. Prace obejmują remont elementów hydrotechnicznych, mechanicznych, budowlanych i elektrycznych, a od lutego 2026 roku trwa obniżanie poziomu wody w zbiorniku.
Inżynierowie zajmą się m.in. uszczelnieniem kamiennych ścian, remontem korony oraz przebudową upustów dennych i przelewu kaskadowego.
Wszystko po to, by konstrukcja przetrwała kolejne stulecie.
Obawy o stan techniczny zapory były jak najbardziej uzasadnione. Pozwolenie wodnoprawne obowiązuje do końca 2026 roku i prawdopodobnie nie zostałoby przedłużone bez wykonania niezbędnych napraw i badań technicznych. Tauron długo zwlekał z decyzją, bo koszt remontu był olbrzymi.
Zapora zdała egzamin podczas powodzi w 2024 roku – ucierpiał wtedy Wleń i okolice, ale do tragedii nie doszło.
Po tamtych wydarzeniach stało się jasne, że z remontem nie można dłużej czekać
Mieszkańcy mieli pełne prawo do niepokoju.
- Jakby to runęło, to by była tragedia. Pilchowice, Wleń i część Lwówka zostałyby zalane - słyszymy.
Oficjalnie jednak Tauron uspokajał: ekspertyzy wskazywały, że zapora jest bezpieczna i stabilna, a prezes Taurona zaprzeczał, by obiekt kiedykolwiek stanowił bezpośrednie zagrożenie.






Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.