Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 29 listopada
Imieniny: Błażeja, Saturnina
Czytających: 10764
Zalogowanych: 88
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Zaostrza się konflikt na Ryneczku

Niedziela, 7 marca 2021, 6:02
Autor: WAC
Jelenia Góra: Zaostrza się konflikt na Ryneczku
Fot. użyczone
Wracamy do tematu ws. konfliktu pomiędzy prezesem Spółki Kupieckiej "Zabobrze" Stanisławem Sudołem, a jednym z kupców Eugeniuszem Gołębiewskim. Spór, którego zarzewiem było wypowiedzenie handlowcowi umowy na wynajęcie stoiska w ostatnich dniach przybrał ostrzejszą formę.

Przypomnijmy. Eugeniusz Gołębiewski jest jednym z kupców od dawna handlujących na zabobrzańskim targowisku. Od wielu lat sprzedaje artykuły tekstylne. W 2019 roku podpisał kolejną umowę na wynajęcie stanowiska handlowego, która jednak została wypowiedziana. Powodem tej decyzji było niestosowanie się przez kupca do przepisów dotyczących wymiarów ekspozycji towaru przed pawilonem handlowym. Wkrótce też w miejscu gdzie E. Gołębiewski wystawiał sprzedawane przez siebie ubrania została postawiona skrzynia, aby nie mógł handlować bez posiadania ważnej umowy. Mimo prób mediacji, obie strony nie doszły do porozumienia i sprawa trafiła na drogę sądową

W ubiegła sobotę (27.02) E. Gołębiowski, który jest przekonany, że do czasu gdy sąd zajmujący się rozstrzygnięciem konfliktu może ponownie handlować, chciał otworzyć swoje stoisko.

Przed wejściem do swojego pawilonu zastałem skrzynię z piaskiem więc wezwałem straż miejską – opowiada E. Gołębiewski. - Strażnicy po okazaniu im umowy jaką mam na najem stoiska nakazali prezesowi usunięcie skrzyni. Gdy ten tego nie zrobił uczyniłem to sam. W poniedziałek rano jednak skrzynia ponownie stała przed wejściem do pawilonu, dodatkowo zabezpieczona deskami. Gdy próbowałem usunąć blokadę wózkiem paletowym, jedna z desek pękła i prezes wezwał dwa partole policji oskarżając mnie o niszczenie mienia spółki. W kolejnych dniach wejście do pawilonu blokowano za pomocą rur przyspawanych do drzwi i wsuniętych w podłoże oraz szpikulcem włożonym w zamek. Gdy i te przeszkody udało się usunąć, od czwartku na moim stanowisku handlowym stoi zaparkowany samochód. W ten sposób pan S. Sudoł uniemożliwia mi handlowanie i zarabianie na chleb. Nie rozumiem, jak może w ten sposób postępować prezes spółki kupieckiej, osoba publiczna.
Podejmując takie a nie inne kroki, zabezpieczamy interes spółki na poczet przyszłych należności - wyjaśnia S. Sudoł. - Jeśli pan Gołębiowski rozliczy się z nami to wydamy mu jego mienie. W całej tej sprawie pan Eugeniusz próbuje się postawić w roli poszkodowanego a nim nie jest. Przypomnę, że ze względu na to, że nie przestrzegał regulaminu targowiska została mu wypowiedziana umowa na to konkretne miejsce. Jeśli znajdzie sobie inne miejsce na Ryneczku, to może tam handlować - dodaje S. Sudoł.

Twoja reakcja na artykuł?

16
6%
Cieszy
44
16%
Hahaha
7
3%
Nudzi
9
3%
Smuci
34
13%
Złości
161
59%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy chciałbyś aby tej zimy spadło w Jeleniej Górze dużo śniegu?

Oddanych
głosów
928
Tak
42%
Nie
52%
Jest mi to obojętne
6%
 
Głos ulicy
Za Polskę oczywiście walczyłbym
 
Warto wiedzieć
Tego najbardziej bali się nasi przodkowie
Rozmowy Jelonki
Julia przed swoim najważniejszym do tej pory startem w szachowej karierze – Olimpiadzie w Kazachstanie
 
112
Kurierski Ford kontra Citroen
 
Karkonosze
Epicki wschód Słońca nad Karkonoszami
 
Edukacja
"Chemik" jubileuszowo. 80 lat wyjątkowej szkoły
 
Pogodowo
Alert pogodowy: Opady i gołoledź
Copyright © 2002-2025 Highlander's Group