Wtorek, 22 czerwca
Imieniny: Pauliny, Jana, Tomasza
Czytających: 7500
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Zaczytaj się z Jelonką.com

Piątek, 28 maja 2021, 9:02
Autor: KK
Jelenia Góra: Zaczytaj się z Jelonką.com
Fot. Książnica Karkonoska
Co tym razem warto przeczytać? Panie bibliotekarki z jeleniogórskiej Książnicy Karkonoskiej radzą sięgnąć po tytuły: „Jedyna historia”, „Republika smoka” i „Corvina, czyli książka o krukach”. O wybranych książkach piszą w swoich recenzjach, które warto przeczytać. Zapraszamy do lektury.

Jedyna historia. Julian Barnes

Ona – mężatka, lat 48. On – student pierwszego roku, chwilowo na wakacjach w domu u rodziców, lat 19. Miejsce i czas akcji: przedmieścia Londynu, początkowo miejscowy klub tenisowy; lata sześćdziesiąte XX wieku. Czy ten związek ma szansę przetrwać i być szczęśliwym? Raczej nie, lecz zupełnie z innych powodów, niż te, które Wam w tej chwili przychodzą do głowy. Och, już słyszę te jęki znudzenia: przecież to już było, wyeksploatowany schemat, chociażby „Absolwent” z Dustinem Hoffmanem. Tyle że Susan Mcleod to nie Mrs. Robinson, a kto już czytał cokolwiek Juliana Barnes’a, ten wie, jak ten twórca potrafi drążyć temat, po to, aby po usunięciu kolejnych warstw utartych wyobrażeń, odnaleźć sens, a wraz z nim zupełnie inne i nowe spojrzenie na stare prawdy. Tym razem wziął pod pisarski mikroskop pojęcie szczęścia. Poprzyglądał się z każdej strony i wydestylował z niego czyste piękno i smutek. Taki alchemik. „Leżę w łóżku w domu i usiłuję ubrać emocje w słowa. Z jednej strony miłość to takie uczucie, jakby zmarszczone przez całe życie czoło uległo nagłemu i całkowitemu wygładzeniu. Ale jednocześnie to także takie uczucie, jakby płuca mojej duszy wypełnił czysty tlen”. No powiedzmy szczerze – kto tak jeszcze potrafi uwodzić słowami? „Każdy ma swoją historię miłości. Nawet jeśli zakończyła się fiaskiem, nawet jeśli się wypaliła, jeśli nigdy nic z niej nie wynikło, jeśli od początku rozgrywała się tylko w wyobraźni: nic nie czyniło jej ani trochę mniej prawdziwą. I to była jedyna historia”. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (KH)

Republika smoka. Rebecca F. Kuang

Kontynuacja Wojny makowej jest jeszcze lepsza niż pierwszy tom serii. Bitwa goni bitwę, ale przede wszystkim mamy wgląd w psychikę prawie wszystkich bohaterów. Śledzimy ich myśli i odkrywamy co kryje się za ich działaniami.
Rin przyłącza się do wojny domowej i współpracuje z Vasirą- ojcem Nezhy. Pragnie zemścić się na cesarzowej, co ją zaślepia i nie widzi w swoim życiu innego celu. Jej dowódca ma wobec niej poważne plany, ponieważ to ona ma zaatakować Daji- władczynię Cesarstwa. Miesiącami przygotowuje się do misji. Trenuje swoje ciało i umysł, a także przechodzi odwyk od opium. W końcu udaje jej się tez pogodzić z Kitajem, który stracił rodzinę i był przeciwny działaniom Rin. Przyjaciel dziewczyny potępiał ją przede wszystkim za to, co zrobiła pod koniec wojny, kiedy to przywołała Feniksa, aby użyczył jej swojej mocy.
W historii pojawiają się tez nowe, barwne postaci, a także poznamy bliżej inne krainy ze stworzonego przez Kuang świata. Zapoznamy się między innymi z Hesperianami. Zwolennicy Republiki chcą zawrzeć z nimi pokój, tak aby zyskać ich wsparcie w czasie wojny, nie jest jednak to takie proste jakby się mogło wydawać. Hesperianie nie dają swojego wsparcia od razu. Najpierw chcą obserwować sytuację i ocenić czy udział w tej wojnie im się opłaci. Kolejnym warunkiem współpracy są eksperymenty na Rin jako uosobieniu Chaosu i demonicznej siły. Poruszony jest też problem różnic religijnych. Hesperianie wierzą w jednego boga, a bóstwa, w które wierzą pobratymcy głównej bohaterki, uznają za demony. Posiadają też misję, aby wszystkie ludy nawrócić na swoja wiarę.
W kolejnych rozdziałach książki mamy do czynienia z ludźmi pustyni, pomagają oni głównej bohaterce w pewien sposób wyzdrowieć po ataku na Cesarzową. Atak ten zostawił na Rin trwały ślad. Przez pewien czas nie mogła korzystać ze swojej mocy, a przywódczyni plemienia pustyni przeprowadza rytuał, który pomaga Rin odzyskać, to co zostało jej skradzione, a przynajmniej częściowo. Z ust przywódczyni dowiadujemy się również skąd wzięła się Wielka Trójka i dlaczego Daji nie może ani jednego ze swoich towarzyszy zabić.
Po przeprowadzeniu rytuału, co nastąpiło po sromotnej porażce Republiki, Kitaj i Rin starali się wrócić do oddziałów i wałczyć dalej o lepszą przyszłość kraju. Podczas tej podróży wiele przeżyli, jednak przede wszystkim wiele się dowiedzieli o mocy którą posiada Rin, a także o tym jak można tę moc wykorzystać w czasie bitwy.
Cała historia sprowadza się do pokazania, że w wojnie tak naprawdę każdy jest przegrany. W konfliktach zbrojnych chodzi głównie o politykę. Osoby których dotyka wojna, nie mają w niej żadnego interesu. Tak samo walczący żołnierze wcale nie mają ochoty walczyć za sprawę której nie rozumieją. Sama bohaterka jest niesamowicie realna, głównie przez to jak wiele razy się myli i podejmuje niewłaściwe decyzje. Mamy wrażenie, że Rin mogłaby żyć obok nas.
Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (PW)

Corvina, czyli książka o krukach. Petr Rákos

Napisać o tym, o czym jest ta książka jest jak powiedzieć, co ukrywają kolorowo zapakowane pudełka pod choinką. Napisać, jak została napisana ta książka jest jak opowiedzieć, o czym są skecze Monthy Pythona.
Tak, właściwie jest to książka, która powinna się spodobać miłośnikom tego rodzaju żartu. Autor, zresztą psychiatra, postawił na absurd, zanurzył fabułę w surrealizmie, poprzeplatał mity z bajkami, kazania z ariami operowymi, śmiech z grozą, miłość z walką o władze – a to akurat chyba nie absurd… Postawił na słowo, które jest głównym budulcem narracji. Cóż dodać, bohaterowie nietuzinkowi, nieograniczona wyobraźnia twórcza, nieprzypadkowe słowotwórstwo, rzeczy i pojęcia, o których istnieniu i pochodzeniu, a przynajmniej niektórzy, nie wiedzieliśmy, corvinizacja i Krukoland. Można to przyjąć za aluzję, można za przepowiednię, za prawdziwą historię albo zwyczajnie, za rozrywkę, która odrywa nas od tego, od czego rozrywka powinna odrywać. Być może na końcu stwierdzicie, że to dziwna lektura, a może przyjdzie wam na myśl, że to może być też… jakby o nas? Jeśli nie sięgniecie do „Corviny…”, to bądźcie chociaż bogatsi o ten jeden historyczny fakt: „Z kolei Władysław Łokietek ufundował słynną Książnicę Podręczną, czym zapisał się w świadomości narodu polskiego jako ojciec postępu i intelektualnej emancypacji.”
Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej w klubowej biblioteczce DKK Czeski čtvrtek albo inny dzień tygodnia. (JJ)

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (1) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group