Zgłoszenie o młodym człowieku, który leżał na chodniku na mrozie bez kurtki, straż miejska odebrała wczoraj około godziny 23.00. Na miejsce natychmiast wysłano patrol.
Rzeczywiście: strażnicy potwierdzili zasadność zgłoszenia. 19-latek nie bardzo wiedział, co się z nim stało. Był pijany ale komunikatywny. Mówił tylko, że zanim znalazł się na zewnątrz, bawił się w lokalu ze znajomymi, gdzie została jego kurtka. Skarżył się na ból pleców w okolicach żeber.
Jak wynika z relacji osób, które chcą pozostać anonimowe, 19- latek został wyrzucony z lokalu przez ochroniarzy, bo najprawdopodobniej awanturował się. Szczęście, że przy tak niskiej temperaturze nie doszło do tragedii.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.