Wtorek, 19 stycznia
Imieniny: Henryka, Mariusza, Marty
Czytających: 8014
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra/Jagniątków: Wskutek drogowej fuszerki groźnie w Jagniątkowie

Środa, 18 marca 2009, 13:16
Aktualizacja: Wtorek, 24 marca 2009, 13:02
Autor: komor
Jelenia Góra/Jagniątków: Wskutek drogowej fuszerki groźnie w Jagniątkowie
Fot. komor
Dwadzieścia ewakuowanych osób, zniszczony węzeł gazowy i rozbity Lanos. To efekt porannego przymrozku, jaki w lód zamienił wodę strumieniem spływającą nowo wyremontowaną ulicą Karkonoską.

Kierująca samochodem Daewoo Lanos wpadła w poślizg na pokrytej lodem jezdni, nie zapanowała nad pojazdem, uderzyła w kamienny słup, skrzynkę z węzłem gazowniczym i w końcu w budynek. Na szczęście nic się nikomu nie stało, jednak z powodu zagrożenia wybuchem należało jak najszybciej odciąć gaz i prąd.
Dwie ewakuowane starsze kobiety zasłabły i konieczna była pomoc pogotowia ratunkowego, jednak nie było konieczne odwożenie ich do szpitala.

- Z uwagi na poważne uszkodzenie skrzynki gazowniczej i ulatnianie się gazu konieczna była ewakuacja – wyjaśniał funkcjonariusz sekcji ruchu drogowego Kacper Krauze – ewidentnie powodem wypadku była oblodzona jezdnia i woda spływająca strumieniem przez ulicę. Kanały odwadniająca są kompletnie zasypane piaskiem i nie spełniają swojej roli.

- Usłyszałem straszny huk, wyjrzałem przez okno i zobaczyłem samochód na naszym bloku – mówi mieszkaniec ewakuowanego domu, Marek Czerniakiewicz – Wcześniej dwa samochody wpadły w poślizg i uderzyły w słupki stojące przed domem. Tak się dzieje cały czas, my już prawie nie mamy słupków, teraz auta zaczną wpadać nam pod okna.

- Ta woda leje się od lat, w zeszłym roku całą ulicę remontowali i nic nie zrobili, żeby woda popłynęła inaczej. Tak jest wiosną i po intensywnych opadach. Mówiliśmy tym drogowcom-poprańcom, że musi tutaj być przepust pod drogą, ale mieli nas w d..... i zrobili tak, że teraz mamy lodowisko na drodze – powiedział inny mieszkaniec Jagniątkowa.

- Pisaliśmy do prezydenta Jeleniej Góry z zażaleniem, ale nam nie odpowiedział, za to dostaliśmy odpowiedź od zarządu dróg i mostów, ale napisali nam nie na temat. A wypadków jest tutaj coraz więcej, kiedyś tutaj zginie człowiek, a nikogo to nie obchodzi – mówi Eugeniusz Pietrzak.

- Wielokrotnie apelowaliśmy o nie przyjmowanie odbioru tej drogi, podpisanie protokołu odbyło bez naszego udziału i potwierdzają się nasze obawy – wyjaśnia Józef Gajewski – Ta ulica to jedna wielka fuszerka. Takich miejsc, gdzie woda płynie jak chce jest więcej, nie zostawimy tego tak. Jak będzie trzeba złożymy odpowiednie doniesienia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (44) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group