• Piątek, 13 grudnia 2019
  • Godz. 12:06
  • Imieniny: Łucji, Otylii
  • Czytających: 7941
  • Zalogowanych: 20
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Wrobieni w okna

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 11 września 2006, 0:00
Autor: Angelika Grzywacz
Fot. Jelonka.com
Na rynku nie brak oszustów, którzy żądają zaliczki za wykonanie usług. Po zainkasowaniu pieniędzy po prostu znikają. Jak się okazuje nawet umowa nie zawsze jest wystarczającą gwarancją.

Państwo Anna i Konrad z Zabobrza (nazwisko do wiadomości redakcji) wpłacali zaliczkę za okna dwóm firmom. Żadna z nich nie wywiązała się z umowy. Mieszkańcy do dziś nie odzyskali ani okien, ani pieniędzy. Łącznie zapłacili ponad pięć tysięcy złotych za okna, których nie mają do dziś.

– Bardzo nam się śpieszyło z wymianą okien, bo jedno ze starych wypadało i musiałam je przybić do framugi – mówi pani Anna. Spisaliśmy umowę z Dariuszem W., właścicielem firmy usługowej z Lubania.

Obiecał on, że okna będą wstawione w ciągu tygodnia. Warunkiem uruchomienia usługi miała być zaliczka w wysokości 250 złotych. Zainteresowani wpłacili pieniądze. Firma do dzisiaj nie wywiązała się z umowy.

Dariusz W. usprawiedliwiał się w różny sposób. Najpierw podobno złamał nogę, później urodziło mu się dziecko, potem jakiś rozwód i tysiące innych spraw własnych.
– A my czekaliśmy. Do dzisiaj nawet nie odzyskaliśmy pieniędzy – podkreślają poszkodowani.

Dwa miesiące później nasi rozmówcy podpisali umowę z druga firmą. Po rozmowie z jej przedstawicielem byli pewni, że tym razem okna będą mieli na czas. Ulotka wylicząjąca dodatkowe atuty produktu jeszcze ich w tym przekonaniu utwierdziła.

– Przyszedł do nas przedstawiciel i tak pięknie z nami rozmawiał, tak patrzył w oczy, że nie miałam żadnych wątpliwości: to poważna firma – tłumaczy pani Anna. Byli też w biurze, komputery, pełne wyposażenie, piękna obsada. Wszystko wskazywało na rzetelność wykonawcy.

– Miały być piękne, luksusowe, pięciokomorowe okna – mówi pan Kanrad. Pięć w cenie trzech. I do tego profesjonalny zestaw do pielęgnacji okien w prezencie. Wpłaciliśmy ponad dwa tysiące jako zaliczkę. Tydzień później na konto przesłaliśmy kolejne pieniądze. Razem ponad pięć tysięcy. Nawet prezentu nam nie dowieźli – ironizuje oszukany.

Po podpisaniu umowy wiele firm żąda wpłacenia zaliczki. Zgodnie z prawem pełni ona funkcję środka zapewniającego wykonanie umowy. Sama umowa ma być gwarancja wykonania usługi. Oszuści znają jednak sposoby ominięcia prawa.

– W dniu realizacji umowy dostaliśmy telefon, że jest upadłość firmy i mamy się zgłosić do ich biura – opowiada pani Anna.
– Poszedłem, a na zamkniętych drzwiach do biura zobaczyłem informację, że w sprawie montażu okien należy kontaktować się z siedzibą we Wrocławiu, bo firma się rozpadła – dodaje pan Konrad.

Złożył doniesienie do sądu, ale okazało się, że na umowie nie ma nawet danych właściciela i nie wiadomo, kogo pociągnąć do odpowiedzialności. Pani, która z nami rozmawiała z oszukanymi, powiedziała, że nie pracuje już dla tej firmy i jej też jest ona winna duże pieniądze.

Jak się dowiedzieliśmy, oprócz wspomnianego małżeństwa, oszukanych zostało jeszcze około pięćset osób.
– W sierpniu dostałem pismo z sądu, które umożliwia mi zrobienie kolejnego kroku i ściągnięciu tych pieniędzy. Planuję wynająć adwokata, ale to będzie mnie kosztowało sporo pieniędzy i czasu. Teraz firma dalej funkcjonuje tylko nazwę zmieniła – mówi pan Konrad.

– Całe życie się człowiek uczy i dalej nie wie, jak nie dać się oszukać – podsumowuje pani Anna.
Trzeba każdą firmę dokładnie sprawdzić zanim wpłaca się jakiekolwiek pieniądze. Poza tym przed podpisaniem umowy koniecznie należy sprawdzić, z kim się ją podpisuje. Zbytnia ufność w dzisiejszych czasach nie jest wiele warta.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~Kupiłem okna w B&B Stara Kamienica 11-09-2006 15:08
W starej kamienicy robią cudowne okna!! Zaliczka mała i podpisuje sie ją w fabryce!! W każdej chwili można zobaczyć jak się robią okna ;) I cen atez przyzwoita :P
~PL 11-09-2006 15:26
POLAK LUBI PROMOCJE.....
~znawca tematu 11-09-2006 16:42
a kto w dzisiejszych czasach daje zaliczki ludzie jeszcze sie nie nauczyliscie. Robota wykonana bez zastrzezen to place.
~2 znawca tematu 11-09-2006 19:06
popieram przedmówcę,najpierw robota pózniej zapłata,nigdy na odwrót,chcieli mieć taniej to maja,naiwnych nie sieją sami sie rodzą.
~JPG 11-09-2006 20:59
Frajerów nie brakuje, można się jeszcz na kimś dorobić.
~Karol 12-09-2006 7:24
Podobnie jak w artykule. Kilka lat temu podpisałem umowe na wykonanie 11 okien. Dałem zaliczke 1300 zł. Przyjechali nawet do domu sprawdzić czy wymiary podałem dobre. Po jakimś czaie zwodzili (telefonicznie) że maszyny im się rozlegulowały. Potem inne problemy - drobne. A jak jeszcze poczekam to cena będzie niższa niż ta na umowie. Jak pojechałem do siedziby firmy (ul. Poznańska) to nawet szyldu nie było. A właścicielka lokalu powiedziała że Ona nic nie wie o osobie która wynajmowała od niej pomieszczenia na biuro. Telefon też przestał działać. Pieniądze pa pa, a zamiast okien do dziś mam umowe - tak dla przestrogi.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group