Wodne harce Morsów i Bieg Icemana w Przesiece [FOTO]
Audio
Czytaj na głos
Autor: Hew
4 min czytania
fot. Mea Mea
– Zimno jest naszym przyjacielem i nauczycielem. W połączeniu z treningiem mentalnym i oddechowym pozwala ono zapanować nad własnym układem immunologicznym. To powoduje, że nie chorujemy – przekonywał w piątkowy wieczór w pizzerii Liczyrzepa w Przesiece Wim Hof, zwany Icemanem.
Natomiast już następnego dnia – w sobotę 28 grudnia – ci, których zachęcił swym wystąpieniem oraz liczne grono – przybyłych zarówno z Polski, jak i z zagranicy – innych osób, wzięło udział w tradycyjnej przesieckiej Kąpieli Morsów oraz – rozgrywanym po raz drugi – Biegu Icemana.
Obydwa wydarzenia miały miejsce przy temperaturze powietrza około 5º C i silnym wietrze. Pierwsi – spośród przybyłych niemal z całego kraju 60 Morsów – zanurzyli się w nurcie Wodospadu Podgórnej punktualnie o godzinie 12. Wśród kąpiących się były zarówno kobiety, jak i mężczyźni, a także kilkuletni chłopiec.
Jedni wbiegali do wody szybko, inni wchodzili powoli i statecznie, by po chwili zagłębić się w niej po szyję. Kąpiele trwały na ogół po kilka minut, a wynurzający się z nurtu Podgórnej mieli lekko zaróżowione ciała. Po wyjściu, jedni szybko wycierali się i ubierali, a inni krążyli jeszcze chwilę w kąpielowych strojach wokół wodospadu.
- Czy było bardzo zimno? – zapytaliśmy jednego z Morsów, którym okazał się być przedsiębiorca ze Strzegomia. – Nie, dzisiaj jest ciepło i woda także niezbyt chłodna. Nie poczułem więc na skórze tego charakterystycznego „mrowienia”, jakie towarzyszy kąpielom przy ujemnych temperaturach powietrza. Ale i tak było fantastycznie. Czuję się świetnie, podobnie zresztą jak podczas biegów średniodystansowych i na nartach, które już od kilku lat uprawiam.
Reszta Morsów również wyglądała na zadowolonych. Szczególnie jednak cieszyli się ci spośród nich, którzy zwyciężyli w Konkursie na Najciekawsze Nakrycie Głowy, a byli to dwaj panowie w czapeczkach przypominających muchomora i rycerski hełm oraz pani w „kapeluszu” z garnka przyozdobionego marchewką, co sugerowało śniegowego bałwana.
Ledwie zakończyła się kąpiel Morsów, a już – o godzinie 13.00 – na liczacą 15 km trasę wyruszyło 42 uczestników Biegu Icemana z Wimem Hofem na czele. W kwadrans później wystartowali – w liczbie 58 osób – biegaczki i biegacze na krótszą 5-kilometrowa pętlę.
Gdy odziani w krótkie spodenki panowie oraz panie w szortach i podkoszulkach podążali leśnymi szlakami ku Drodze Sudeckiej, wokół Wodospadu Podgórnej trwała wyśmienita zabawa. Około 300 osób, które przybyły by podziwiać wyczyny Morsów i biegaczy, piekło przy ognisku kiełbaski oraz raczyło – przygotowanymi przez przyjaciół imprezy – specjałami w postaci grzańca, bigosu, zupy grochowej i wyśmienitych ciast. Każdy płacił za nie ile chciał i mógł, a środki zgromadzone ze sprzedaży smakołyków przeznaczone zostaną na zakup przenośnej sauny, która – być może już za rok – służyć będzie uczestnikom kolejnej kąpieli i biegu.
Czas spędzany na łasuchowaniu i rozmowach ze starymi oraz nowo poznanymi przyjaciółmi mijał niepostrzeżenie i nim się obejrzeliśmy na mecie pojawili się zwycięzcy krótszej pętli Biegu Icemana. Byli nimi w kolejności: Monika Romańczuk, Ewa Gdowska, Justyna Fedyczkowska ( w kategorii kobiet) oraz panowie: Marek Leśnicki, Paweł Ślusarczyk i Artur Brychcy. Natomiast kilkanaście minut później powitaliśmy triumfatorów biegu na 15 km, którymi okazali się – w kolejności zajmowanych miejsc – panie: Marzena Mizera, Paulina Janik, Joanna Krez-Kurowska oraz panowie: Jan Szturo, Artur Rychli i Wojciech Turlaj. Wszystkie te osoby otrzymały – obok pamiątkowego medalu, jaki przypadł w udziale każdemu z uczestników biegu – nagrody ufundowane przez jednego ze sponsorów imprezy firmę Columbia, produkującą odzież sportową.
Drugi przesiecki Bieg Icemana miał oczywiście zwycięzców, lecz za jego bohaterów można uznać wszystkich, którzy zdecydowali się wystartować na niełatwą górską trasę, zmierzyć się z własnymi słabościami oraz przetestować swój organizm. A warto dodać, że ukończyły go wszystkie startujące osoby. W sumie była to setka pań i panów, którzy – gdy rozdano już nagrody i opadły pierwsze emocje – spożywając w ośrodku Kaliniec posiłek regeneracyjny dzieli się wrażeniami z trasy.
Jedni zwracali uwagę na dokuczliwy, porywisty wiatr. Inni opowiadali o zdradliwych liściach, pod którymi kryły się śliskie kamienie. Wszyscy natomiast chwalili przepiękne przesieckie krajobrazy oraz dobrą organizację i wspaniałą atmosferę imprezy. Większość też obiecywała, że za rok pojawi się na kolejnym Biegu Icemana, a byli i tacy, którzy wyrażali chęć uczestnictwa w warsztatach prowadzonych przez Wima Hofa, jakie już niebawem rozpoczną się również w Polsce.
Czy opinie te były zasłużone? Na pewno tak, a to dzięki zaangażowaniu wielu osób, które uczestniczyły w przygotowaniu i realizacji przesieckiej Kąpieli Morsów i drugiego Biegu Icemana. Nie sposób wymienić je wszystkie, lecz godzi się wspomnieć o Radzie Odnowy Przesieki – głównym organizatorze imprez, władzach gminy Podgórzan udzielających wsparcia finansowego i organizacyjnego, a także przesieckiej OSP, której członkowie dbali na trasie o bezpieczeństwo uczestników biegu.
W organizację imprezy zaangażowało się zresztą wielu mieszkańców Przesieki, ich przyjaciół i znajomych, a wszystko to uczynili, by – jak usłyszeliśmy z ust prezes Rady Odnowy Przesieki Anny Kurowskiej – samym sobie sprawić przyjemność oraz zachęcić innych do odwiedzania tej najpiękniejszej na ziemi, wyróżniającej się niepowtarzalnym klimatem, podkarkonoskiej miejscowości.
Osoby w artykule
Profile osób publicznych powiązanych z tym tekstem.
Używamy niezbędnych cookies do działania serwisu oraz opcjonalnych cookies preferencji, analityki, treści zewnętrznych i pomiaru reklam. Można zaakceptować wszystko, odrzucić opcjonalne albo dostosować ustawienia.
Polityka prywatności i cookies
Ustawienia cookies
Zarządzaj zgodami
Niezbędne cookies są wymagane do działania serwisu. Opcjonalnie można włączyć preferencje, analitykę Google, osadzone treści zewnętrzne oraz pomiar reklam.
Niezbędne
Logowanie, bezpieczeństwo, sesja, język strony oraz zapis decyzji o cookies.
Zawsze aktywne
Preferencje
Zapamiętanie ustawień interfejsu, np. wybranego widoku listy ogłoszeń.
Analityka
Pomiar ruchu w Google Analytics po uzyskaniu zgody.
Treści zewnętrzne
Osadzone mapy Google, filmy YouTube i materiały Facebook ładowane dopiero po zgodzie albo po ręcznym uruchomieniu.
Reklamy i pomiar
Google AdSense, rotacja reklam, ograniczanie ponownego wyświetlenia oraz pomiar skuteczności reklam.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.