Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 10 maja
Imieniny: Antoniny, Izydora
Czytających: 11915
Zalogowanych: 25
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Więzienie za procenty

Poniedziałek, 12 marca 2007, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 12 marca 2007, 10:32
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Więzienie za procenty
Fot. Arkadiusz Piekarz
Czy będzie zaostrzenie kar dla sprzedawców, którzy udostępniają alkohol nieletnim?

Jak podkreślają stróże prawa, sankcje dla kupców, którzy działają wbrew ustawie o wychowaniu w trzeźwości, nie są na razie zbyt dotkliwe: grzywna do 500 złotych i utrata koncesji na sprzedaż alkoholu to ich maksymalny wymiar.
W praktyce jednak rzadko stosowany.
– Zatrzymujemy wielu młodych ludzi pod wpływem alkoholu. W tym sprawców przestępstw oraz takich, którzy po prostu piją piwo czy wino w miejscu publicznym – mówią policjanci i strażnicy miejscy.

Jednym z elementów dochodzenia jest ustalenie, skąd nieletni wziął alkohol. – Mówią, że kupili trunki w sklepie, ale – aby udowodnić sprzedawcy łamanie prawa – trzeba złapać go na gorącym uczynku. Zdarza się to bardzo rzadko. Tak oto sprawa pochodzenia butelki z wyskokową zawartością w rękach młodocianych najczęściej pozostaje niewyjaśniona.

– Sprzedawcy niewiele sobie robią z obowiązujących przepisów. Mało który odmawia podania piwa czy wina małoletnim, jeszcze rzadziej pada prośba o okazanie dowodu tożsamości, stwierdzającego, że klient skończył 18 lat – wynika z policyjnych obserwacji.

W praktyce nie zdarzyło się, aby ostatnio któryś z punktów sprzedaży alkoholu stracił koncesję z powodu przymykania oka na wiek kupujących. Choć stróże prawa podkreślają, że takie zjawisko jest nagminne. Nie tylko w sklepach spożywczych, ale w barach i pubach.
– Handlowcy jak sprzedawali małolatom trunki, tak sprzedają. Oczywiście nie wszędzie – zastrzega jeden z oficerów operacyjnych policji.

Czy skuteczniejszą metodą miałyby być przygotowywane przez parlament projekty zaostrzenia prawa w tym względzie?
Nowość to przewidywane więzienie do dwóch lat i odpowiedzialność przed sądem nie tylko sprzedawcy, ale i właściciela sklepu. Do tego grzywna w wysokości dwa i pół tysiąca złotych.
Zakłada się też obowiązek sprawdzenia dowodów osobistych w sklepie każdemu klientowi kupującemu alkohol, którego wygląd wzbudza wątpliwości co do wieku.
Projekt przychylnie oceniła Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Tymczasem sprzedawcy już widzą wiele kłopotów wiążących się z zakładanymi przepisami.
– Nie jestem Duchem Świętym. Bywa, że chłopak, który ma w rzeczywistości 16 lat, wygląda jak 20-letni osiłek. Piętnastoletnie dziewczyny to dobrze wyrośnięte panny. A poza tym dowód osobisty może sprawdzać tylko mundurowy, który ma do tego uprawnienia – mówi Zenon Jagodziński z jednego z kiosków spożywczych w Jeleniej Górze.

Dodaje, że młody człowiek, jak chce się napić, to zawsze sposób znajdzie. – Najczęściej proszą starszych kolegów z podwórka o zakup procentów – podkreśla sprzedawca.

A co się stanie, jeśli alkohol zostanie namierzony u małoletniego, który robi zakupy w hipermarkecie?
– Nie wyobrażam sobie, aby odpowiedzialność za to miał ponieść właściciel placówki, czyli całej potężnej sieci handlowej. Taka sprawa toczyłaby się co najmniej kilka miesięcy – ocenia jeden z policjantów.

Póki co, wraz ze zbliżającą się wiosną, policjanci i strażnicy miejscy zapowiadają bardziej zmasowane naloty na miejsca, w których nieletni piją alkohol. – Wbrew pozorom ich „geografia” jest nam bardzo dobrze znana – mówią. Bardziej częste będą też kontrole włóczącej się po mieście młodzieży w czasie, kiedy w szkołach odbywają się zajęcia.

Zdaniem psychologów to nie sprzedawcy alkoholu ponoszą odpowiedzialność za pijaństwo wśród młodzieży. Niewiele też pomoże zaostrzenie przepisów.

– Chodzi o ogólne przyzwolenie społeczne na to, aby nieletni pił wino i piwo. I akceptację tego zjawiska. Nawet w domu przy stole. Potem dochodzą imprezy u kolegów, imprezy na wycieczce, picie na ławce w parku. A granica wieku uczestników obniża się systematycznie – mówi Agnieszka Krawczyk, psycholog społeczny i pedagog.
– Pamiętam czasy, kiedy szło się na piwo do parku. Ale wtedy mieliśmy po 25 lat i kończyliśmy studia. Dziś powszechnym zjawiskiem jest gimnazjalna młodzież, która regularnie co piątek i sobotę upija się w pubach i barach. Kiedyś było to mało taktowne nawet dla osiemnastoletnich uczniów – stwierdza.

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
200
Dobry pomysł
47%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
21%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego ceny mieszkań nie spadają mimo rekordowej podaży?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Cieplicki Parkrun świętuje 500 edycji
 
Inne wydarzenia
Rajdowcy opanują Jelenią Górę i okolice
 
Karkonoski Park Narodowy
KPN kupił Stawy Podgórzyńskie
 
Aktualności
Radość w Podgórzynie – przyszły na świat małe bocianki
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group