Sobota, 25 września
Imieniny: Aurelii, Władysława
Czytających: 5086
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Wielki śmiech na całej sali

Sobota, 14 stycznia 2006, 0:00
Aktualizacja: Wtorek, 7 marca 2006, 0:16
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Wielki śmiech na całej sali
Fot. goral
Już dawno sala widowiskowa przy ulicy Bankowej nie była wypełniona do ostatniego miejsca. A stało się tak w piątkowy wieczór. Magnesem dla tak licznej publiczności był występ znanego satyryka i kabareciarza Marcina Dańca.

Jego show miało początkowo odbyć się w hali sportowej przy ulicy Złotniczej, ale przeniesiono je na ul. Bankową.
Artysta dał do zrozumienia, że nie chciał występować w sportowych klimatach. Nie podobało mu się także nagłośnienie. Daniec sprawę obrócił, oczywiście, w żart. Swierdził, że jeleniogórskiej śmietanie (w domyśle towarzyskiej) wygodniej jest na fotelach niż na ławach kibiców. Choć niektórzy z fanów Dańca musieli zadowolić się twardymi krzesłami, ponieważ miejsc na fotelach nie dla wszystkich starczyło.

Satyryk na scenie był w swoim żywiole. Wcielał się w różne postacie znane ze swoich programów. Skeczami i dowcipami sypał jak z rękawa.
Dostawał w nagrodę salwy śmiechu i brawa, zwłaszcza za kawał o pięciozłotówkach, które usiłowały się dostać do nieba, ale nie chciał ich tam wpuścić święty Piotr. Ambitnym monetom miał powiedzieć, że jakoś nigdy nie widział ich tacy.

Daniec znany jest z szybkiego nawiązywania kontaktu ze swoimi słuchaczami. Tak było i w piątek wieczorem. Aplauz widowni zachęcił artystę do bisu. Z kolei wielbicieli talentu satyryka nie zniechęciła cena biletu: 30 złotych. Wejściówki rozeszły się jak świeże bułeczki.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group