Czwartek, 29 października
Imieniny: Wioletty, Jacka
Czytających: 7202
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wielka woda zrobiła swoje

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Środa, 9 sierpnia 2006, 0:00
Autor: TEJO
Fot. Ł. Misiuk
Miliony złotych pochłonie odbudowa zniszczonego przez powódź odcinka drogi krajowej nr 3 między Piechowicami a Szklarską Porębą. Straty szacują ludzie, którym woda podmyła domy. Paradoksalnie, wskutek żywiołu, w mieście pod Szrenicą będzie ciszej: nie będą jego ulicami jeździć ciężkie tiry.

Przeciwko hałasowi i szkodom powodowanym przez wielkie ciężarówki, których co najmniej kilkadziesiąt na dobę przemieszczało się wąskimi ulicami Szklarskiej Poręby, mieszkańcy protestowali już nie raz.

– Zakłócenie ciszy nocnej, drgania starych budynków, zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców – tak argumentowano bezsens puszczenia tranzytowego ruchu ciężarówek przez górski kurort. – Wieczorem i w nocy kierowcy tirów, zwłaszcza Czesi, jeździli jak szaleńcy, rzadko przestrzegając ograniczenia prędkości – mówił jeden z niezadowolonych szklarskoporębian Grzegorz Sokoliński.

Teraz w Szklarskiej Porębie będzie na pewno ciszej, bo wjazdowy odcinek tranzytowej trójki jest nieprzejezdny. Potężne wyrwy, wymyta spod jezdni ziemia i kamienie. Do miasta prowadzi przejazd przez dolną jego dzielnicę, ale tiry tamtędy nie pojadą.
Jak podała por. Jolanta Woźniak, rzeczniczka Łużyckiego Oddziału Straży Granicznej, przejście w Jakuszycach będzie dostępne tylko dla samochodów osobowych i autobusów.
Następne przejście graniczne bez ograniczenia tonażu pojazdów znajduje się w Kudowie Zdroju.

Nie wiadomo, jak długo potrwa naprawa zniszczonego odcinka „trójki”. Wiadomo, że koszt wyniesie miliony złotych.

Ograniczenia w ruchu ciężkich samochodów to zła wiadomość dla restauratorów, którzy prowadzą lokale gastronomiczne przed Szklarską Porębą. To właśnie kierowcy tirów często tam się zatrzymywali, aby coś zjeść i odpocząć.

– Szklarska Poręba jest miastem turystycznym. To nie do pomyślenia, aby przez całą dobę zasuwały tam tiry. Szkoda tylko, że ograniczenie tego zjawiska nastąpiło wskutek powodzi i zniszczeń, a nie budowy drogi ku przejściu na Lubawkę – powiedział nam jeden z mieszkańców miasta pod Szrenicą.

<b> Wody opadają </b>
Według informacji z Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego sytuacja powodziowa poprawia się, a poziom wezbranych wód jest coraz niższy. We wtorek wieczorem na Kamiennej wynosił 345 cm, na Bobrze – 330 cm, czyli zmniejszył się o kilka centymetrów.
Synoptycy nie wykluczają przelotnych opadów deszczu, które nie powinny mieć wpływu na poziom wody w rzekach i potokach.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (19) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group