Poniedziałek, 26 października
Imieniny: Damiana, Lucjana
Czytających: 5194
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Ważne wzmocnienia!

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 24 lutego 2020, 10:05
Aktualizacja: Wtorek, 25 lutego 2020, 17:00
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Aleksandra Zaleśny (z d. Uzar) i Martyna Wierzbicka (z d. Kozłowska) to dwie zawodniczki, które wzmacniają Karkonosze Jelenia Góra w trakcie rozgrywek I ligi piłkarek ręcznych. Jeleniogórscy kibice zobaczą obie szczypiornistki w akcji już podczas najbliższego meczu z Cracovią Kraków (29.02, godz. 17:00 – hala przy ul. Złotniczej).

Aleksandra Zaleśny, którą jeleniogórscy kibice pamiętają pod nazwiskiem Uzar, po odejściu z KPR-u grała w Piotrcovii Piotrków Trybunalski. Teraz, po kontuzji stopy, wraca na ligowe parkiety i zdecydowała się na powrót do stolicy Karkonoszy.

Ostatni mecz rozegrałam w maju 2019 r., na koniec sezonu. W okresie przygotowawczym do kolejnego sezonu doznałam kontuzji stopy, która była długa. Naderwałam ścięgno podeszwowe, które nie chciało się goić, więc trwało to ponad pół roku i dopiero wracam do sprawności. Do Jeleniej Góry zawsze miałam sentyment. To dobry moment na powrót tutaj, żeby odbudować zdrowie. Wokół są fajni ludzie w klubie - powiedziała Ola Zaleśny. - Wraca się tutaj jak do domu - jest tu trzon zespołu, który znam od dawna - dodała skrzydłowa.

Niewątpliwie wzmocnieniem będzie też Martyna Wierzbicka, bowiem w wielu meczach to właśnie między słupkami Karkonosze miały największe problemy. Popularna "Koza" wraca do gry po porodzie - ostatni mecz rozegrała 1 marca w Piotrkowie Trybunalskim.

Zaczęłam trenować w styczniu. Czuję się na siłach i staram się wrócić. Na pewno ten powrót nie będzie spektakularny, ale to dobry moment, aby pomóc dziewczynom. Są jeszcze dwie bramkarki, więc nie wszystko spada na moje barki - wyznała Martyna Wierzbicka, bramkarka Karkonoszy, która wierzy, że z każdym meczem będzie coraz lepiej. - Wracają dziewczyny po kontuzjach i coraz fajniej to wygląda. W meczu w Gnieźnie już było widać potencjał, ale jeszcze trzeba czasu - dodała M. Wierzbicka.

Trenerka Karkonoszy cieszy się z powrotu wartościowych zawodniczek.

Myślę, że dla młodych zawodniczek będzie to fajny przykład. Cieszy, że prawie cały zespół jest związany z Jelenią Górą. Ola jako skrzydłowa ma duże doświadczenie, będzie mogła też wspomóc młodsze koleżanki. Martyna pomoże nam w bramce, bo tego nam brakowało. Obie dziewczyny zobaczymy w meczu z Cracovią - powiedziała Dilrabo Samadova.

W meczu z ekipą z Krakowa nie zobaczymy za to Sabiny Kobzar, która za niebieską kartkę w ostatnim starciu z MKS PR Gniezno, będzie pauzować jeden mecz.

Twoja reakcja na artykuł?

10
77%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
3
23%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (1) Dodaj komentarz

użytkownik facebook 24-02-2020 14:23
Super Uzi 😊💪

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group