Sklepy osiedlowe mają zawsze najwyższe ceny, bo trudno im konkurować z gigantami, jakimi są markety. Tym razem ich właściciele odczuli również wzrastające od początku roku, ceny m.in. papryki, pomidorów czy sałaty. Wydawało się, że wiosną będzie lepiej, bo na pułkach pojawi się dużo rodzimych warzyw i owoców. Niestety pogoda temu nie sprzyja.
Wygląda więc na to, że ceny warzyw i owoców od początku 2017 roku nieustannie rosną. Na razie trudno też oczekiwać rodzimych produktów, bo w nocy są przymrozki. Pozostaje więc jedynie systematyczne „uszczuplanie” portfela.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.