Niedziela, 24 stycznia
Imieniny: Franciszka, Rafała
Czytających: 6798
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra/Warszawa: Walka o podwyżki i prawa

Poniedziałek, 29 października 2018, 6:28
Aktualizacja: Wtorek, 30 października 2018, 16:05
Autor: Angelika Grzywacz– Dudek
Jelenia Góra/Warszawa: Walka o podwyżki i prawa
Fot. Użyczone/ Uczestnicy pikiety
Siedmioosobowa delegacja pracowników socjalnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jeleniej Górze pikietowała na skwerze Wolnego Słowa w Warszawie przed Ministerstwem Rodziny Pracy i Polityki Społecznej. Razem z dwoma tysiącami innych protestujących domagała się podwyżek, przejrzystej ścieżki awansu zawodowego czy dodatkowego urlopu wypoczynkowego. – Obecnie czujemy się jak pracownicy drugiej kategorii – mówi Ewa Saran.

Był to pierwszy ogólnopolski protest tego środowiska. Na skwerze Wolnego Słowa w Warszawie pojawili się pracownicy z całego obszaru pomocy społecznej: przedstawiciele pracowników socjalnych, asystentów rodzin, koordynatorów pieczy zastępczej, pracowników domów pomocy społecznej, w tym również zatrudnione tam pielęgniarki, pracownicy dziennych domów pomocy społecznej czy pracownicy placówek opiekuńczo – wychowawczych.

Z Jeleniej Góry pojechały: Ewa Olk, Aleksandra Kłak, Ewa Saran, Madga Jabkowska, Karolina Wasilewska, Małgorzata Wójcik-Zubacz i Elżbieta Filip.

- Na pikiecie domagaliśmy się m.in. zrównania wynagrodzeń w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej z urzędami gmin dla wszystkich zatrudnionych, przejrzystej ścieżki awansu zawodowego, dodatkowego urlopu wypoczynkowego dla asystentów rodziny i koordynatorów pieczy zastępczej – wymienia Ewa Saran, pracownik socjalny MOPS w Jeleniej Górze. – Największy żal mamy o to, że będąc pracownikami urzędu (jesteśmy jednostką organizacyjną Urzędu Miasta) zarabiamy mniej, niż urzędnicy pracujący w magistracie. Mamy wielu znajomych zatrudnionych w Urzędzie Miasta w Jeleniej Górze, stąd wiemy, że ich zarobki, premie i nagrody są znacznie wyższe od tych, które my otrzymujemy. A nasza praca jest zupełnie inna, trudna i bardzo niebezpieczna. Wychodzimy w teren do osób chorych psychicznie czy na choroby zakaźne typu gruźlica, AIDS, HIV, sprawców przemocy domowej. Wielokrotnie narażamy swoje zdrowie i życie, dlatego domagamy się godziwych wynagrodzeń. Obecnie czujemy się jak pracownicy drugiego sortu – dodaje Ewa Saran.

Głównym zarzutem do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej było sprowadzanie pomocy społecznej wyłącznie do realizacji rządowych programów: rodzina +500 czy dobry start +300 oraz brak zrozumienia dla wykonywanej pracy przez tą grupę zawodową. Ze strony pikietujących padły też oskarżenia zrzucania całej odpowiedzialności za wynagrodzenia pracowników pomocy społecznej na samorządy.

- W sprawie podwyżek pani minister odsyła nas do samorządów, nie proponując urzędom żadnego wsparcia w tym zakresie. Z kolei samorządy odsyłają nas do przedstawicieli rządu. Pracownicy MOPS w Jeleniej Górze kilkukrotnie również zwracali się o podwyżki do władz Jeleniej Góry i otrzymaliśmy je, ale w wysokościach symbolicznych. Często dochody naszych podopiecznych (z pracy i z zasiłków), są o wiele wyższe niż nasze pensje, co działa naprawdę demotywująco – mówi Elżbieta Filip.

Na odniesienie się do swoich żądań, pikietujący dali minister Elżbiecie Rafalskiej czas do końca roku.

- Jeżeli nie będzie odpowiedzi na nasze postulaty, możliwe jest zaostrzenie protestu – dodaje Małgorzata Wójcik-Zubacz. – W listopadzie odbędzie się w Gdańsku kongres pracowników socjalnych, na którym ustalone zostaną kolejne działania w tym zakresie – informuje pracownica Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jeleniej Górze.

Twoja reakcja na artykuł?

12
26%
Cieszy
0
0%
Hahaha
6
13%
Nudzi
1
2%
Smuci
5
11%
Złości
23
49%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (37) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group