Gaz z miejskiej sieci ulatniał się tem przez kilkadziesiąt minut w sobotę po godz. 17. W miejscu, gdzie nastąpił wyciek, nie prowadzono żadnych prac ziemnych, więc rura prawdopodobnie skorodowała.
Stężenie gazu było tak wysokie, że wybuchem groziło nawet drobne zaiskrzenie. Sytuację opanowali strażacy i gazownicy, którzy odcięli dopływ metanu. Obecnie trwają prace przywracające normalny obieg gazu.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.