Sobota, 31 lipca
Imieniny: Heleny, Ignacego
Czytających: 2883
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

SZKLARSKA PORĘBA: W skansenie narciarstwa Polski i Europy

Poniedziałek, 8 marca 2010, 7:48
Aktualizacja: Wtorek, 9 marca 2010, 8:31
Autor: Karolina
SZKLARSKA PORĘBA: W skansenie narciarstwa Polski i Europy
Fot. Karolina
Podczas uroczystości inauguracyjnej 50–lecia nadania praw miejskich Szklarskiej Porębie ogłoszono, że tutejsze nadleśnictwo zablokowało inwestycję budowy nowego wyciągu krzesełkowego na Szrenicę. Austriacki inwestor, który miał ulokować w ten projekt 50 mln złotych, postawił ultimatum. Poczeka jeszcze tylko kilka dni na rozwiązanie powyższego problemu. W przeciwnym razie wycofa się z finansowania budowy wyciągu w Szklarskiej Porębie.

Ta inwestycja miała być kołem napędowym całej turystyki w mieście pod Szrenicą. W planach była budowa nowoczesnego wyciągu narciarskiego z 6-osobowymi kanapami. Miał to być najdłuższy wyciąg w Polsce, bez stacji pośrednich i działający z dużą prędkością. Wraz z nową instalacją planowano poszerzyć i połączyć niektóre nartostrady tak, aby narciarze swobodnie przedostawali się z jednej trasy na drugą. Władze miasta prowadziły ustalenia zarówno z Lasami Państwowymi, jak i Karkonoskim Parkiem Narodowym. Rozmowy miały zakończyć się podpisaniem kilku umów oraz aneksów.

Wszystko wskazywało na to, że załatwienie wszelkich niezbędnych formalności dobiega ku szczęśliwemu końcowi. Kilka dni temu władze Szklarskiej Poręby otrzymały informację od nadleśnictwa, że zmieniły się warunki prawne i nie ma możliwości do aneksowania umowy, dotyczącej nowej inwestycji. Podczas wczorajszej uroczystości przekazał dalej tę zaskakującą informację sekretarz Lokalnej Organizacji Turystycznej, Piotr Kaczmarski. W czasie swojego wystąpienia opowiadał o długoletniej pracy nad obecną nicią porozumienia z władzami KPN oraz o problemach z Lasami Państwowymi. Pod groźbą utraty inwestycji narciarskiej wartej 50 mln zł, nazwał Szklarską Porębę skansenem narciarstwa, Polski i Europy.

Dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego porównał związek Szklarskiej Poręby do starego, dobrego małżeństwa. – Były chwile zauroczenia, konflikty, a nawet zagrożenie rozwodem – powiedział Andrzej Raj. Na uroczystości był także przedstawiciel Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Odwołując się do wystąpienia Kaczmarskiego, Jarosław Zając powiedział, że problemem wycinki lasów są procedury. – Już 60 lat temu nastąpiło zaniedbanie pewnych procedur – usłyszeliśmy od nadleśniczego. Lasy Państwowe chcą współpracować z samorządocami, ale potrzebują ich wsparcia, bo za swoje decyzje odpowiadają przed całym państwem.

Jarosław Zając mówił o potrzebie partnerstwa, a nie traktowania siebie nawzajem jak wrogów. – Żeby na końcu ten leśniczy nie został sam. Żeby nie powtórzyła się sytuacja z Zieleńca i nie trzeba było spotykać się w sądzie – apelował nadleśniczy. Przebywający w Szklarskiej Porębie wicemarszałek Jerzy Szmajdziński nie wyobraża sobie zablokowania tej inwestycji, która stanowi dobro narodowe. Poseł zdaje sobie sprawę z panujących nastrojów w całej Polsce wokół nowych inwestycji narciarskich. Wspomniał o niedawnych kłopotach pana Zasady przy budowie wyciągu w Świeradowie Zdroju. – To była prawdziwa droga przez mękę – powiedział Szmajdziński.

Wicemarszałek sejmu solidaryzuje się ze Szklarską Porębą i nawołuje do uczynienia wszystkiego, aby dalszy rozwój perełki Karkonoszy był nadal możliwy. Swoją pomoc i wsparcie w negocjacjach z nadleśnictwem zadeklarowali, wicemarszałek województwa dolnośląskiego Jerzy Łużniak oraz starosta powiatu jeleniogórskiego Jacek Włodyga wierzący, iż uda się osiągnąć porozumienie z nadleśniczym Zytą Bałazy. Swoje zaangażowanie w tę sprawę obiecał także Jego Ekscelencja ks. Biskup Stefan Cichy. – Nie możemy dopuścić do tego, aby stracić inwestycję wartą 50 mln złotych – oznajmił burmistrz Szklarskiej Poręby, Arkadiusz Wichniak. Brak nowego wyciągu narciarskiego doprowadzi do omijania miasta szerokim łukiem.

Zmniejszająca się liczba turystów, z których miasto przecież żyje, oznacza poważne kłopoty dla gestorów hoteli, właścicieli restauracji i miejscowych sklepików. Przewodnicząca Komisji Sportu Sejmiku Województwa Dolnośląskiego zwróciła uwagę, że podobny problem istnieje w wielu turystycznych miastach, wymieniając choćby Karpacz czy Zieleniec. Elżbieta Zakrzewska wyraziła jednak nadzieję, że obaj marszałkowie pomogą w rozwiązaniu zaistniałego problemu. Najbliższe dni pokażą w jakim kierunku potoczy się ta kontrowersyjna sprawa i czy Szklarska Poręba uzyska szansę na dalszy rozwój, który bez nowych inwestycji nie będzie możliwy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (68) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group