Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 31 stycznia
Imieniny: Jana, Marceliny
Czytających: 13084
Zalogowanych: 71
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Uwolnić motyle!

Wtorek, 15 grudnia 2009, 8:10
Aktualizacja: 15:16
Autor: Ania
JELENIA GÓRA: Uwolnić motyle!
Fot. Organizator
Powodzenie gościnnego występu warszawskiego Teatru Kamienica Emiliana Kamińskiego z amerykańską komedią romantyczną autorstwa Leonarda Gershea „Motyle są wolne” w reżyserii Zbigniewa Lesienia stało się możliwe ze względu na nieskomplikowaną akcję oraz aktorów znanych ze szklanego i dużego ekranu.

Napisana w latach siedemdziesiątych XX wieku broadwayowska sztuka „Motyle są wolne” (tytuł został zainspirowany powieścią Karola Dickensa „Ponury dom”), którą być może kojarzą także kinomani z oscarową kreacją Eileen Heckart i Goldie Hawn z 1972 roku, obficie przeplatana elementami komizmu, rozgrywa się w kawalerce na nowojorskim Manhattanie, wynajętej przez niewidomego Dona Bakera (Lesław Żurek).

Zafascynowana nim sąsiadka – stawiająca pierwsze kroki aktorka teatralna Jill Tanner (Marta Żmuda–Trzebiatowska) przyznaje, że ona sama jest z tej samej gliny, co Don. Z przekory i na znak protestu przeciw despotycznej matce (Ewa Ziętek), aż wreszcie z głębokiego i szczerego uczucia walczy o wydobycie Dona z jego dobrowolnej izolacji. Pani Baker wszystko, co robi dla syna, ma na celu „wydźwignięcie jego”, uratowanie, ulepszenie. Nie zastanawia się, czy ma do tego prawo i czy rzeczywiście cokolwiek ją do tego upoważnia. Nawet najszczersza matczyna miłość.

Jill wyznaje publicznie pani Baker, że ma jednego ojca i trzech ojczymów, a za sobą sześciodniowe małżeństwo. Nieco długo trwa, zanim widz zaczyna rozgryzać Jill, zmieniając stopniowo sąd o niej pod wpływem uczuciowej porażki, jaką ponosi w swym związku z Donem, gdy chce zamieszkać u nowojorskiego reżysera Ralpha Austina (Michał Lesień).

Pozornie nieologiczne, egoistyczne nawet postępowanie Jill zaczynamy w końcu akceptować, podobnie jak akceptuje je matka Dona, po czasie buntu. Nie ma, bo nie może być łatwego happy endu. Wrzucony wbrew swojej woli w niedoskonały świat, Don nie ma szans na zaspokojenie swojej tęsknoty za dojrzałą miłością. Jill jedynie niesie potencjalną szansę wsparcia: fizyczny kontakt przynosi ulgę i zapomnienie, ale prawdziwy kontakt duchowy jest niemożliwy.

Reżyser Zbigniew Lesień, który debiutował jako aktor u samej Aliny Obidniak w „Śnie srebrnym Salomei” w kaliskim teatrze im. Wojciecha Bogusławskiego, operuje konstrukcją postaci, które osadzone są w świecie ludzkich emocji. W spektaklu są świetnie napisane dialogi, w których komizm pomieszany z amerykańską poezją wyłaniają się jakby mimochodem z codzienności. Na ogromne barwa za rolę zakochanego niepełnosprawnego romantyka z marzeniami o karierze keybordzisty zasłużył dobrze zapowiadający się aktor młodego pokolenia Lesław Żurek. Warto przypomnieć, że kinowy bohater Żurka z filmu „Mniejsze zło”- pisarz karierowicz-oportunista Kamil Nowak, do Pierwszej Komunii Świętej przystąpił w…Jeleniej Górze uciekając od bagnistych realiów PRL-u.

Znana z polskiej sceny i ekranu Ewa Ziętek potwierdziła swoją klasę i znakomicie wypadła w roli zaborczej matki. Pozornie uboga scenografia sprawdziła się jako tło wydarzeń. Zabrakło jednak pomysłu na podkład muzyczny. Przedstawienie dostarczyło jeleniogórskiej publiczności przede wszystkim relaksu i rozrywki.

Sonda

Co myślisz o spożywaniu alkoholu na studniówkach?

Oddanych
głosów
365
Wypada, żeby był całkowicie zabroniony
54%
Powinien być dozwolony - w zabawie uczestniczą pełnoletnie osoby
46%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Kulisy obsesji nienawiści Hitlera do Żydów
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Jak jednym manewrem stracić prawko
 
Kultura
Śnieżne Kotły w obiektywie Rafała Kotylaka
 
Jelenia Góra - KARR
Zakończenie VI edycji Uniwersytetu Liderów
 
Pieniądze
50 groszy – kaucja to czy voucher na zakupy?
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group