Jak przypomina prokurator Wioletta Niziołek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, ciąg zdarzeń zaczął się w nocy z 26 na 27 listopada 2010 roku w Mysłakowicach. Damian G. i Sławomir W. dokonali kradzieży z włamaniem do pomieszczenia gospodarczego „Zajazdu pod Skarpą” skąd ukradli spawarkę.
Nazajutrz w godzinach przedpołudniowych do domu Sławomira W. przyszedł Damian G. Panowie pokłócili się o łup. G. pobił gospodarza kijem golfowym, zabrał mu telefon i zażądał, aby mężczyzna wyszedł na podwórko i wsiadł z nim do samochodu. Sławomir W. nie sprzeciwiał się.
W trakcie jazdy z Piechowic do Przesieki sprawca żądając wydania pieniędzy pochodzących ze sprzedaży spawarki kilkakrotnie uderzył pokrzywdzonego w twarz, groził mu pozbawieniem życia, obcięciem palców, polecił mu rozebrać się do naga, a następnie zabrał należący do niego portfel z dokumentami.
Sławomir W. wskazał w końcu nieprawdziwe miejsce przechowywania spornej spawarki, dokąd udał się podejrzany Damian G. We wskazanym domu przebywała kobieta, której G. groził spaleniem samochodu. W tym czasie Sławomir W. wykorzystując nieuwagę sprawcy uciekł. Przestępcę złapała w końcu policja.
Damian G. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze na wniosek prokuratora rejonowego aresztował sprawcę na trzy miesiące. Podejrzany mężczyzna za dokonane przestępstwa może spędzić za kratkami co najmniej trzy lata.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.