Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 27 stycznia
Imieniny: Anieli, Jana, Jerzego
Czytających: 17767
Zalogowanych: 119
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Uczniowie z rodzicami i pracownicy ratują szkołę!

Piątek, 16 lutego 2018, 8:01
Aktualizacja: Piątek, 23 lutego 2018, 12:47
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Uczniowie z rodzicami i pracownicy ratują szkołę!
Fot. Przemek Kaczałko
Stanowczy sprzeciw wyrazili uczniowie, rodzice i pracownicy Zespołu Szkół Przyrodniczo–Usługowych i Bursy Szkolnej, którzy wczoraj (15.02) wzięli udział w spotkaniu z przedstawicielami prezydenta miasta. Wrażliwa młodzież w sposób merytoryczny, ale i ze szczerymi łzami opowiadała o poczuciu bezpieczeństwa jakim cechuje się ich placówka.

Zanim zastępca prezydenta Jeleniej Góry wraz z naczelnikiem Wydziału Edukacji i Sportu Urzędu Miasta, spotkali się z młodzieżą, rodzicami i pracownikami szkoły, doszło do spotkania Rady Pedagogicznej ZSPUiBS z przybyłymi przedstawicielami prezydenta Marcina Zawiły. Niezwykle ważnym elementem układanki okazała się informacja o kosztach jakie Miasto ponosi w związku z prowadzeniem placówki przy ul. Leśnej. Jak się okazało, z budżetu miasta do subwencji oświatowej trzeba dopłacać od 144 do 170 tysięcy rocznie. Taką właśnie kwotę prezydent wraz ze swoimi zastępcami i urzędnikami chcieli zaoszczędzić składając projekt uchwały intencyjnej o likwidacji placówki i przeniesieniu kierunków do trzech różnych szkół.

Czy ta kwota była warta tylu emocji i łez, które od kilku dni wylewają uczniowie, zamiast skupić się na nauce? Wśród kuluarowych głosów osób zgromadzonych w sali gimnastycznej nie brakowało opinii, że w ten sposób zastępca prezydenta Jerzy Łużniak rozpoczął kampanię wyborczą „grając” tego, który zapobiegnie likwidacji placówki. W czasie spotkania na wiele istotnych pytań zastępca prezydenta nie odpowiedział. A rodzice pytali, jakie plany wobec budynku przy ul. Leśniej mają władze miasta – czy jest szykowany dla pana Gałki, którego mieszkańcy Sobieszowa oprotestowali? Pytano również o kwotę oszczędności, jakie przyniesie likwidacja ich szkoły, na co Jerzy Łużniak nie odpowiedział – zrobiła to za niego jedna z nauczycielek. Dodatkowo, zapytany o pomysły, które sugerowałby zgromadzonym, aby pomóc szkole – proponował rozpoczęcie współpracy weterynarzy ze schroniskiem dla małych zwierząt, a leśników np. z MPGK. Uczniowie i nauczyciele szybko zareagowali informując zastępcę prezydenta, że taka współpraca od dawna ma miejsce, ale widocznie o tym nie wiedział.

- Nie życzę sobie, aby moje dziecko było traktowane jako koszt w budżecie – zaznaczyła jedna z mam. Wizerunkową wpadkę Jerzy Łużniak zanotował również odbierając kartkę z pytaniami jednemu z uczniów, po czym zaczął sam czytać pytania. - Jak pan chce przedstawić nasze argumenty prezydentowi, jeśli pan nawet kartki i długopisu nie wziął, żeby zanotować o czym mówimy – zauważyli rodzice.

Emocje udzielały się wszystkim. Szczere wyznania uczniów, którzy nie kryjąc wzruszenia opowiadali jak bardzo są zadowoleni z nowego dyrektora, który dopiero od pół roku prowadzi szkołę i nie daje mu się szansy jej rozwinąć spowodowały, że nawet Paweł Dernoga (dyrektor) ze łzami w oczach musiał na chwilę opuścić salę. Młodzież i rodzice podkreślali, jak bezpieczna jest to szkoła. - Nie ma tu przemocy - mówili. - Mając do wyboru różne miasta wybraliśmy właśnie Jelenią Górę, m.in. dzięki lokalizacji - jest blisko lasu, wszyscy się znają, jest bezpiecznie! - argumentowali, po czym zapowiadali, że w przypadku likwidacji przeniosą się do Karpacza, Milicza czy Bolesławca, a Jelenia Góra na tym straci.

Niczym w wyreżyserowanym spotkaniu – na zakończenie zastępca prezydenta oświadczył, że będzie Marcinowi Zawile rekomendował wycofanie się z tego pomysłu, wywołując ogromny aplauz. Uczestnicy zapowiadają, że o szkołę będą walczyć! Uczniowie mają się pojawić pod Ratuszem w dniu sesji Rady Miejskiej, jeśli prezydent nie wycofa się z tego pomysłu. Prezydent Marcin Zawiła w ostatnich dniach przebywał w Izraelu na konferencji Muni World 2018.

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
884
Tak
82%
Nie
18%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego boimy się spalania śmieci?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Karkonosze
Turysta nie mógł iść dalej. Wezwano GOPR
 
112
Pijany w rowie
 
Kultura
Góra Szybowcowa w teledysku
 
Aktualności
"Światełko do nieba" WOŚP znów zabłysło
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group