60-letni pacjent ze Lwówka Śląskiego w pierwszym dniu nowego roku w godzinach popołudniowych wykorzystał nieuwagę lekarzy i pielęgniarek i wybiegł ze szpitala na mróz w samej szpitalnej piżamie.
Przez nikogo nie zauważony szedł przed siebie aż do bloków przy ulicy Ogińskiego. Tam zobaczyli go mieszkańcy, którzy natychmiast wezwali straż miejską. Ta przez dłuższy czas szukała desperata między blokami.
Kiedy w końcu udało się go namierzyć i zatrzymać, starszy pan wykrzykiwał, że nie wróci do szpitala, bo pracują tam obcy i nieznani mu ludzie, którym nie ufa. 60-latek zażądał też wezwania na miejsce policji. Strażnicy miejscy odwieźli jednak pacjenta z powrotem do szpitala, gdzie został poddany opiece lekarzy i pielęgniarek.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.