Wtorek, 20 października
Imieniny: Ireny, Kleopatry
Czytających: 7162
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Ty też uczyłeś się jeździć…

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 17 listopada 2008, 12:59
Aktualizacja: 12:59
Autor: Angela
Fot. Archiwum
Coraz więcej kolizji z udziałem pojazdów nauki jazdy zdarza się na jeleniogórskich drogach. Dzisiaj doszło do kolejnej stłuczki na placu kard. Wyszyńskiego. W tył samochodu kierowanego przez Czecha wjechał jeden z kursantów.

Policja apeluje do kierowców o rozwagę na drogach zawłaszcza, gdy w pobliżu znajdują się samochody oznakowane literą „L”. W ostatnim czasie odnotowano bowiem sporo kolizji z udziałem uczących się przyszłych kierujących.

Winni bywają nie tylko kursanci, ale również inni kierujący, którzy często nie zachowują odpowiedniej odległości między pojazdami, lub próbują wyprzedzać jadące z poprawną prędkością pojazdy nauki jazdy.

Kursanci uskarżają się również na trąbienie w momencie kiedy np. auto im gaśnie lub gdy adept m nie może zmienić biegu. Takie zachowanie dodatkowo stresuje przyszłych kierowców, co prowadzi m.in. do takich sytuacji jak dzisiejsza na placu kard. Wyszyńskiego, który jest jednym z bardziej kolizyjnych miejsc w stolicy Karkonoszy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (75) Dodaj komentarz

~ed 17-11-2008 13:20
tak jest kiedy kursant na pierwszej godzinie jazdy wyjeżdża od razu na miasto, tak niestety wszyscy uczą, ruszanie z miejsca, zmienianie biegów (przynajmniej z 1 na 2, a na wyższe przynajmniej sumulować w czasie postoju), włączanie kierunkowskazów itp powinno się uczyć na placu a nie w ruchu miejskim, dopiero kiedy kursant opanuje te automatyczne dla kierowcy ruchy powinien być wypuszczany na miasto, to jak jeżdżą L-ki to jedna tragedia, nawet jak na kogoś kto sie uczy.
~aristo 17-11-2008 14:11
Taka ilość L-ek jaka plącze się zwłaszcza w Cieplicach, ale też i w Jeleniej Górze, oraz trasie łączącej te miejsca musi skutkować zwiększoną ilością kolizji. Wyrozumiałość wyrozumiałością, ale jeżeli trzeba często przejeżdżać przez zwłaszcza Cieplice i co rusz napotykać po kilka ciągnących się i ćwiczących różne manewry aut szkoleniowych, to chcąc niechcąc nasuwające się pod ich adresem myśli nie są pozytywne. Można stwierdzić, że jazda na terenie miasta z prędkością 20 km/h jest poprawna. Ale jazda za tak poprawnie jadącą L-ką przez nawet kilka kilometrów może dla niejednego kierowcy być co najmniej irytująca.
~kierowca MZK 17-11-2008 14:13
Każdy uczył się jeździć ale to nie powód aby powodować zagrożenie na drogach. Nauka jazdy powinna mieć zakaz jazdy w centrum miasta a przynajmniej w godzinach szczytu. Podobnie z egzaminami. Wiadomo jakie mamy drogi. Samochodów przybywa, drogi robią się coraz bardziej "zakorkowane" Dzisiaj stanełem z tyłu za egzaminem, zachowałem bezpieczną odległość. Gościa pociągneło ze 2 metry do tyłu:-) Pewnie nie zdał.
ebee 17-11-2008 14:33
Proszę postawić się w roli innych kierujących. Elki w Jeleniej Górze to plaga !. Dlaczego z powodu kilkunastu szkół jazdy, podmiotów gospodarczych zarabiających niemałe pieniądze cierpi tysiące użytkowników dróg w Jeleniej Górze. Rozumiem ,że każdy się uczył jeździć, ja zresztą też. I wcale nie mówię, że jestem dobrym kierowcą. Ale kiedy jadę rano do pracy i przy przejęździe przez Jana Pawła II, na Grunwaldzką, gdzie zielone światło pali sie 50 sekund !!!! stoją trzy elki, to szlag mnie trafia ! Dlaczego mam spóźniać się do pracy przez jednego , czy drugiego gościa, co robi niemały szmal na nauce jazdy. Tak jest codziennie w całej Jeleniej Górze. I nikt mi nie powie, że instruktor, który pakuje w miasto , w szczycie kursanta, który ma kłopoty z ruszaniem- jest dobrym instruktorem. Dlaczego policja nie kontroluje, jak uczeni są kierowcy ? Skręt z prawego pasa w lewo, właczanie kierunkowskazu dopiero w momencie skrętu, to typowe grzeszki instruktorów. A kursant potem zdaje 10 razy egzamin ! Więc nie dziwmy się kierowcom, że puszczają im nerwy !
~ 17-11-2008 14:35
Uczą sie skrzyżowań na pamięć. Potem pojedzie do innego miasta i nie wie o co chodzi. Są znacznie lepsze drogi do nauki jazdy. Na pewno takich dróg nie ma w centrum. Tam gdzie trzeba jeżdzić dynamicznie, mam l-ki przed sobą.
~... 17-11-2008 14:39
pewnie-nie trąbić-wypuszczają się na obwodnicę-i przy dozwolonej prędkości 90km/h jadą 35km/h- każdy gdzieś jedzie-i ma na to określony czas-a tu bach-3 elki jedna za drugą-jadące mniej niż rower-przecież to jest zagrożenie. Jak można wypuścić na ulicę kogoś-kto nie umie ruszyć z miejsca, zmienić biegu, skręcić poprawnie-właściwą "trajektorią"-może by Policja przyjrzała się cudom wyprawianym przez adeptów sztuki. Najgorzej,że jeżdżą elki z pobliskich miejscowości i jadąc do Wrocławia, Wałbrzycha, Bolesławca-można je trafić po drodze i kilometry na drugim biegu przemierzać...po serpentynach, pod górę-i spóźnić się kupę czasu-przez to,że nauczyciel postanowił w teren kogoś kto nic nie umie wypuścić. Każdy ma prawo-jak jadą przepisowo-OK,ale jak się wloką na przelotówkach i stwarzają zagrożenie-nie można na to przyzwalać.. Utrudnianie ruchu-to też chyba istnieje w kodeksie?
~Janek 17-11-2008 14:40
Widze ze wypowiada sie tu duzo kierowców którzy uwazają sie za ideały!! Skoro elki jedzą przepisowo 50 km/h a wam to przeszkadza to znaczy ze jezdzicie szybciej? Wtedy łamiecie przepisy ruchu drogowego i stajecie sie piratami a nie kierowcami!!! Co do samych elek, niby jak nauczyc kogos ruchu miejskiego na placu albo poza miastem czy poza godzinami szczytu?? Chory pomysł, potem taka osoba wjedzie sama do miasta i spowoduje wypadek na pierwszym lepszym skrzyzowaniu!!! Kazdy z was zaczynał i kazdy na początku miał problemy. Przepisy wyraznie mówia ze przejezdzajac obok i jadać za samochodem szkoleniowym nalezy zachowac szczególną uwage. Do kierowca MZK - skoro zachowałeś bezpieczna odległośc to co Ci przeszkada za elka pojechała do tyłu?? I nie przesadzaj ze dwa metry, bo nie wierze ze egzaminator nie zaregował gdy zobaczył ze pojazd stacza sie. A odnośnie kierowców MZK, dzis taki jeden jechał Sobieszowską 70 km/h - jestem ciekaw czy uznacie to za bezpieczne?? Bo moim zdaniem powodował o wiele wieksze zagrozenie niz elka.
~drv 17-11-2008 14:46
a już jazda z Cieplic w kierunku Jeleniej obwodnicą - tragedia, żadna L-ka nie jeździ prawą stroną zgodnie z przepisami i wszyscy muszą naruszając przepisy wyprzedzać je z prawej strony.
~do pana kierowcy mzk 17-11-2008 15:25
prosze pana pan to zapewne urodzil sie z juz z umiejetnoscia jazdy i odrazu pan zdawal egzamin. nienawidze takich cwaniaczkow pana pokroju, ktorzy nie pamietaja jak to oni zaczynali. co zapomnial wol jak cieleciem byl????!!!!
~LuLu 17-11-2008 15:27
Nauka jazdy na pustych ulicach? Czyli niby kiedy, w nocy? I egzamin też? I jak nie w centrum miasta, to gdzie się mamy uczyć? Proszę, pomyśl.. Btw, mi te korki również w nauce przeszkadzają... Na egzaminie tak samo ;)
~rycho 17-11-2008 15:29
Nie mam nic przeciwko nauce jazdy,ale szlag mnie bierze jak na krótkiej ulicy Cervi naliczyłem 7 eL(siedem sztuk),a szczególnie przejazd koło hotelu Cieplice jest horrorem.I tak jadąc ul.Cieplicką to aż włosy można wyrywać z nerwów.Zjeżdżają się ze wszystkich zakątków woj.dolnośląskiego min. Bolesławiec , Zgorzelec ,Lubań i innych miejscowości i myślą że Jelenia Góra się rozciągnie.Nie wiem dlaczego władze Jeleniej Góry na to pozwalają.Przecież miasto nie jest przystosowane do takiego tłoku(w dalszym ciągu nic się nie robi w tym kierunku aby odblokować miasto),dlatego jest coraz więcej wypadków i będzie jak taka sytuacja jest.Ja się też kiedyś uczyłem,ale zanim wyjechałem w miasto to trzeba było dużo umieć i dlatego póżniej nie było problemu i przede wszystkim nie było tyle eLek.Pozdrawiam kursantów bo oni nie są winni,muszą mieć anielską cierpliwość żeby pokonać nasze miasto w takim tłoku.
~instruktor do ed, aristo, MZK 17-11-2008 15:32
to nie do końca tak.... jazda po placu to całkowicie co innego. Bardzo często kursant/kursantka na placu czy też jakiejs wiosce jest mistrzem kierownicy, rusza płynnie, zwinnie itd. Niestety w ruchu drogowym wielką role odgrywa psychika. Wtedy zaczynają sie problemy z ruszaniem i trafianiem w konkretny bieg a ruchy staja się szybsze i bardziej nerwowe. Problemem jest to ,że WORD.JG to jedyny ośrodek w okolicy i wszystkie sąsiednie miasta zwalają się tutaj aby trenować "trasy egzaminacyjne". Moim zdaniem problemem jest ilość pojazdów nauki jazdy w tej okolicy a nie jakość poruszania się po drodze. Gdy ktoś robił prawo jazdy w 80tych lub 90tych latach to ruch na drogach byl znacznie mniejszy. Teraz jest to dużo bardziej stresujące i skomplikowane.
~jak to jest 17-11-2008 15:35
"jadące z poprawną prędkością pojazdy nauki jazdy" To jakaś kpina z innych kierowców. L-ki w szczycie w centrum miasta jadąc wolno stadami po kilka blokują i tak już zakorkowane miasto. Obserwując jazdy L-ek to mam wrażenie ,że instruktor chyba nie wiele więcej umie od kursanta pozwalając mu na niektóre manewry.
~ 17-11-2008 15:36
Dlaczego się tak czepiacie? Każdy z Was zdawał egzamin i tak samo był zestresowny. Elki jeżdżą przepisowo i wy tez powinniście i bez przesady, bo ja jeszcze żadnej L nie widziałam zeby jechała 20km/h. I to właśnie przez takich kierowców jak wy kursanci sa zestresowani i auto im gaśnie, bo nie myślą żeby pojechac dobrze, a szybko żeby nie było klaksonów i denerwowania się. A jak mamy miec zakaz jezdzic w centrum miasta to gdzie mamy jeżdżić??? Przeciez na egzaminie nie będę jechała ulicami, które są gdzies z boku tylko właśnie w centrum i chyba mam prawo sie nauczyć jeżdzić w centrum. No i jak kierowcy się irytują to wyprzedzają tam gdzie nie mozna inne auto gdzies wyjedzie i kolizja. A poza tym elki nie mogą jechac po mieście 100km/h, bo moga zgubić L, tak jak to robi wikszosć kierowców bo sie spieszą, nawet nie ma możliowści wjechąc gdziekolwiek na droge bo za nim przejedzie jedno auto to już setką gna nastepne.
~kierowca na codzien 17-11-2008 15:43
Ja sie nie zgodze z przedmowcami... uwazam ze ludzie jezdza za szybko i za nerwowo i wyklinanie na uczacych sie, goraczkowanie i irytacja w wiekszosci przypadkow jest dla mnie nie zrozumiala. Fakt pierwsze godziny jazdy powinny odbywac sie na placu i tak czesto jest (choc nie zawsze i to akurat niedobrze), ale wierzcie mi jazda po placu i poza miastem nic nie da i nic nie nauczy i ileby kursant nie wyjezdzil bedzie sie w ruchu miejskim stresowal i nie bedzie sie umial odnalezc dopoki nie wyjezdzi wielu godzin wlasnie w miescie w godzinach szczytu! jazda po placu to nie sztuka a kierowcy czesto zapominaja ze tez sie uczyli i popelniali bledy i gdzies ten kursant musi do wprawy dochodzic! Dzis ludzie zyja w jakiejs chorej pogoni za niewiadomo czym i tragedia dla wielu jest jak straci doslownie kilka sekund stojac na skrzyzowaniu za wolno jeszcze ruszajaca elka! troche wyrozumialosci i tolerancji!! I niestety ale wiekszosc kolizji z udzialem elek jest z winy doswiadczonych kierowcow ktorzy ze zloscia wymuszaja pierszenstwo wyprzedzaja itd! Widzialem ostatnio jak koles szalu dostawal za kierownica bo jechal za elka 50 km/h wolnosci w strone cieplic - chory byl ze szybciej nie moze a przeciez to dozwolona predkosc... w koncu wyprzedzil ostro zajezdzajac mi droge - czy to wina elek czy niezrownowazonych kierowcow co nie panietaja wlasnych pocztkow? Jedno sie tylko nasuwa - "nie pamieta wol jak cieleciem byl..." i to najczesciej swiezo po odebraniu papierka z UM...
~TI 17-11-2008 15:44
Na Orlu po plaga. Wyjeżdżając od Biedronki w kierunku Rataja - jeśli nie natrafię na co najmniej 2 L'ki to jest jakis cud normalnie. A odnośnie opisywanego na wstępie zdarzenia??? Jak Czech miał zachować ostrożność skoro to L'ka w jego tył wjechała??? Gdzie instruktor? Spał? Bo z tego co pamiętam mają po swojej stronie "narzędzia do hamowania"??? Kto jest winny? Jak dla mnie po stokroć instruktor.
~kolejny kierowca 17-11-2008 15:45
Sposób uczenia młodych kierowców wiele pozostawia do życzenia - kto o zdrowych zmysłach wymaga od L-ek zawracania na ul. Wolności w taki sposób, że nagle L-ka staje dęba na lewym pasie i zawraca? Widziałam często takie manewry na ul. Wolności w miejscach gdzie samochody jeżdżą co najmniej 60 km na godzinę. Raz widziałam, że ciężarówka jadąca za taką L-ką ledwo zdążyła zjechać na prawy pas. Żaden kierowca o zdrowych zmysłach nie zawraca na tej ulicy (ani na żadnej ulicy o podobnym przepływie samochodów) w ten sposób - w trosce o swoje życie). Normalny sposób zawracania jest taki, że zjeżdża się w najbliższe podwórko (itp.) i wyjeżdża się z powrotem w odwrotnym kierunku. Dlaczego stosuje się takie metody uczenia??? A jazda z Cieplic do Sobieszowa za kilkoma L-kami. Naprawdę, cierpliwość jest na granicach wyczerpania, zwłaszcza że jeżdżę tam regularnie, nie ma tam raczej możliwości wyprzedzania. Po prostu horror.
~ 17-11-2008 15:46
Szkoły jazdy uczą praktycznie wszystkiego w tym i zachowania w czasie kolizji. przyszły kierowca będzie miał już opanowane procedury postępowania.
~gekon 17-11-2008 16:08
Precz z "L"-kami w rejonach Słowackiego i Mickiewicza !!!!! Jeżdżą jak w karawanie, często i pięć elek pod rząd i krążą w te i spowrotem, wjeżdżając ludziom na posesję, bo uczą się zawracać, cofać itp. Wybierzcie sobie inne ulice do jazdy, a nie tylko ten rejon!
~max 17-11-2008 16:11
Popieram przedmówców. Nauka nauką ale przy zachowaniu dozy rozsądku! to dla tych co uczą jeździć a sami pewnie nie lepiej jeżdżą bo nie raz przecież widać .. Sam jestem kierowcą i jeżdżę dzień w dzień po jeleniej bo taką mam pracę... i to co się dzieje i przed i za ELkami .. to jest paranoja .. zakazać im wsepu do miast .. przynajmniej centrum w godzinach od 8 do 16 i problem wypadków z nimi zniknie ... ja także uczyłem się jeździć .. nie miałem auta prywatnego ani rodzice, ale zawsze znalazł się jakiś kolega który dał sie "karnąć" i dlatego ja nie przypominam sobie sytuacji żeby auto mi zgasło na środku skrzyżowania .. itp itd .. a jak barany uczą jeździć i ruszać z ręcznego pod górke na kardynała wyszyńskiego jak od biedronki się wyjeżdża to nic dziwnego że kolicja bo baran nie dość ze nie ruszy ,... to zatamuje ruch, zgaśnie i stoczy się na tego z tyłu który już także ruszyl ... won z lkami z miasta!
~popieradm eda 17-11-2008 16:40
nie od razu puszczac na misto na 1 jezdzie !! i wiekszosc rzeczy robionych przez osoby uczace sie jezdzic to jedynie wina nauczyciela !!
~mikik 17-11-2008 16:43
Miałem doczynienia na drodze z pojazdem nauki \"L\", i uważam że poziom umiejętności uczenia instruktorów jest coraz słabszy. Nauki jazdy uczą ludzie w wieku 21 lat, to jest chyba za wcześnie, brak doświadczenia. Może brak szczebli awansu w tej dziedzinie?. Liczą sią znajomości i tani pracownik.
~czytelnik 17-11-2008 16:55
Popieram ED-a w 100% !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~dżony 17-11-2008 17:03
Jazda po mieście z prędkością 20km/h nie jest poprawna. Za prędkość nie dostosowaną do warunków można dostać mandat - również za tą za niską!!!!! Także wlokące się samochody łamią przepisy. Niestety zdrowy rozsądek nakazuje aby przepis ten nie dotyczył eLek. pozdrawiam
~Tomi 17-11-2008 17:06
Mieszkam w Cieplicach na Orlim. To co czasami dzieje się w uliczkach na osiedlu można nazwać popularnie "masakra". 4 L-ki jadą rzędem jedna za drugą (raz było 5 !!!) i weź człowieku się nie denerwuj jak każdy zacznie po kolei trenować parkowanie, szybciej chyba by było dojść na piechotę - bo przynajmniej po chodniku nie jeżdżą (jak na razie). Oczywiście żadna to wina ludzi którzy się uczą - przecież obok nich siedzi pan i władca - instruktor nauki ale czy jazdy ? tego nie wiem ... Przecież pan podobno z certyfikatem do nauki jazdy (chyba państwowym ...?) ma mózg i powinien patrzeć co się dzieje na ulicy. Ale umiejętność logicznego i przestrzennego myślenia chyba jest obca dla wielu siadających na prawym fotelu, i takich właśnie także uczą kierowców. Jeżdżę od ponad 14 lat bez wypadku, przejechałem prawie 300 tys km i mogę śmiało powiedzieć że wielu instruktorom powinno się natychmiast cofnąć uprawnienia. I na koniec apel : LUDZIE !!! JEST TYLE ULIC W MIEŚCIE CZEMU UPARLIŚCIE SIĘ JEŹDZIĆ STADAMI PO ORLIM !!!
~kierowca12 17-11-2008 17:14
Zeby uczli ich jezdzić wiecej po mieście a nie po placu to takich sytuacji było mniej,
~jeż 17-11-2008 17:16
popieram kierowcę MZK- to co wyrabiają szkoły jazdy w okolicach Osiedla Orle przekracza granice wyrozumiałości= proponuję częstą wizytację tej części miasta przez potrole "Drogówki" !!!!
~ 17-11-2008 17:33
"Winni bywają nie tylko kursanci, ale również inni kierujący, którzy często nie zachowują odpowiedniej odległości między pojazdami, lub próbują wyprzedzać jadące z poprawną prędkością pojazdy nauki jazdy." Jak Się nie denerwować skoro taka elka pędzi ulicą na której jest ograniczenie do 50 góra 30-40 jak się rozpędzi. poza miastem zwykle jeżdżą 60-70. Niech mi ktoś powie jakie umiejętności będzie miał kierowca który uczy się jeździć prędkościami niewiele większymi niż jeździ się na parkingu. Jest też wiele elek jeżdżących normalnie (i nie łamiących przepisy) które od 0 do 30-40 nie rozpędzają się kilkadziesiąt sekund, o ile do takiej oszałamiającej prędkości się rozpędzą na odcinku kilkuset metrów.
~krzysiekk 17-11-2008 17:41
W godzinach szczytu powinno zakazać się jeździć L-kom w centrum, przynajmniej w początkowych godzinach kursanta, dodatkowo tworzą jeszcze większe zastoje A tutaj macie fajny filmik:D http://www.maxior.pl/film/115126/Sposob_na_kursanta#ctop
~krzysiekk 17-11-2008 17:41
W godzinach szczytu powinno zakazać się jeździć L-kom w centrum, przynajmniej w początkowych godzinach kursanta, dodatkowo tworzą jeszcze większe zastoje A tutaj macie fajny filmik:D http://www.maxior.pl/film/115126/Sposob_na_kursanta#ctop
~bary33 17-11-2008 18:19
A najlepsi instruktorzy, to tacy, którzy mają prawo jazdy 3-4 dni.... mnóstwo takich drogowych miernot kształcących kolejne drogowe miernoty widzę codziennie!
~lxx 17-11-2008 18:22
każdy się uczył i podobnie jeździł na samym początku - osobiście jestem cierpliwy i zachowuję nerwy życząc w duchu aby kiedyś ci "nowi" kierowcy jeździli normalnie... natomiast przeraża mnie czasami bezmyślność instruktorów - w Cieplicach pod koroną w kierunku Jeleniej Góry wraz z innymi kierowcami znającymi przepisy ruchu drogowego często starają się tworzyć dodatkowy pas ruchu... lczęsto gęsto ci wspaniali nauczyciele jadąc sami autami ze znakiem "L" łamią przepisy...
~Kierowca MZK 17-11-2008 19:02
Każdy musi się jakoś nauczyć jeździć, ale na pewno nie w godzinach szczytu i na bardzo trudnych skrzyżowaniach. Czasami na słowackiego stoje po kilkanaście minut. Naprawdę rzadko się zdarza żeby nauka jazdy tam nie stała. Instruktorzy za bardzo uczą jeżdzić na pamięć, wiem to z własnego doświadczenia. Taka nauka jest lekko bez sensu, bo tylko po to żeby zdać egzamin.Podobnie jest z testami. Jelenia Góra jest bardzo małym miastem, z jeszcze bardziej kiepskimi drogami, i bezsensownie rozwiązanymi skrzyżowaniami. Przejechanie kilku kilometrów w szczycie to koszmar. z pewnością brak "elek" w tym czasie upłynnił by ruch. Jazdy nie darady nauczyć się na pamięć, trzeba cały zcas myśleć, również za innych. Ten kto na drodze mało myśli, być może szybko odejdzie...
~grupa33 17-11-2008 19:49
Najwięcej do narzekań mają kierowcy, którym pieczątki na prawie jazdy jeszcze nie wyschły. Im "świeższy" kierowca, tym bardziej wymagający w stosunku do innych.Pomimo zdanego egzaminu, za dziesiątym razem, uważa się za mistrza kierownicy, chociaż nie zdaje sobie sprawy, jak wiele jemu brakuje. Denerwujące na drodze nie są "L", a agresywni i nerwowi nowo upieczeni kierowcy.
~ha 17-11-2008 19:54
Juz lepiej niech sie ciagna Elki po miescie bo jak nie to zerknijcie co robia ;) http://www.maxior.pl/film/115693/Straznicy_lasu
~do ~drv 17-11-2008 20:09
Kolego to ty nie bardzo się orientujesz w przepisach, jadąc obwodnicą do Jeleniej z Cieplic elki jeżdzą dobrze, ten prawy pas to jest pas awaryjny i nie wolno się poruszać pasem awaryjnym.Za zjechanie na ten pas automatycznie oblewa się egzamin.Niestety tutaj gwizdy dla służb drogowych za niezbyt dobre oznakowanie tego odcinka.
~kgb 17-11-2008 21:01
uważam iż powinno sie zbudować adekwatny do potrzeb autodrom do nauki jazy , bynajmniej pierwsze 10 godz. obowiązkowe na autodromie.
~MichalJG 17-11-2008 21:14
A General dalej załatwia prawko??? czy moze wkoncy poszedl siedziec???
~:) helllo. 17-11-2008 21:14
każdy z nas się uczył na "L" więc nie narzekacie!!!!
~grupa33 17-11-2008 21:20
zgadza się, zgadza, tylko z małą poprawką, to nie jest pas awaryjny tylko postojowy (pobocze)
~jarko 17-11-2008 21:23
Na obwodnicy (rozumiem że chodzi o ul.Spółdzielczą) nie ma pasa awaryjnego lecz pas wolnego ruchu. Czyli "L"ka jako jadąca wolniej ma poruszać przy prawej krawędzi tzn. prawym pasem, gdyż o ile wiem w Rzeczpospolitej Polskiej, tak jak w wiekszości krajów Europy, obowiązuje ruch prawostronny. Chyba tego drobiazgu "nie widzom" instruktory zatrudnione teoretycznie do nauki jazdy. Nie uczą oni jazdy z głową, tylko jak kursant ma zdać egzamin na prawko. To niedługo im wyjdzie bokiem , gdyż jest tworzony ranking szkół i instruktorów, ze wszystkimi następstwami takiego stanu rzeczy.
~Sabath 17-11-2008 21:28
niektórzy potrzebują więcej czasu na oswojenie się z placem a drudzy mniej i najlepiej naukę jazdy zaczynać już wcześniej zanim pójdzie się do szkoły jazdy
~giga 17-11-2008 21:47
El w okolicach Słowackiego to bez przesady KILKADZIESIĄt w ciągiu godziny--jest to powazne utrudnienie w ruchu dla mieszkańców,bo np ruszanie z recznego -to kolejka kilku elek na ul Krasickiego ,a taki manewr nie musi byc cwiczony na drodze. Nie mam nic do uczących sie ,bo kazdy sie kiedys uczył,ale kiedyś byli prawdziwi instruktorzy fachowcy,a teraz widzę instruktora ,ktory sam ma prawo jazdy od kilku lat więc doswiadczenie jako kierowcy żadne.
~a 17-11-2008 22:17
zaliczam siebie do przepisowo jeżdżących kierowców, co czasem moich pasażerów aż denerwuje...chodzi mi o przepisową prędkość jazdy.Niestety muszę tu przyznać rację wielu przedmówcom, gdyż szlag mnie trafia, kiedy jadę za L-ką w godzinach szczytu 20-30km na godzinę i nijak nie mogę jej wyprzedzić, bo z naprzeciwka ciągle coś jedzie...raz zdarzyło mi się tak ciągnąć od Sobieszowa do prostej za ośrodkiem egzaminacyjnym i wierzcie mi - nawet najbardziej cierpliwej osobie puszczają nerwy...
~do_bary33 17-11-2008 22:31
Chłopinko, sam jesteś miernotą skoro widzisz instruktorów którzy mają prawo jazdy 3-4 dni to gratulacje, bo żeby zdobyć uprawnienia trzeba mieć prawo jazdy conajmniej 3 lata!!!
~marcino do ebee 17-11-2008 22:38
nie 50 sek. tylko 5 chyba - a co do L-ek to fak - powinny jeździć po centrum poza godzinami szczytu
mieszkancy 17-11-2008 22:45
PRECZ!!!!PRECZ!!!PRECZ Z L-KAMI NA OSIEDLU ORLE!!!
mieszkancy 17-11-2008 22:46
WSTYD!!!WSTYDŹCIE SIĘ INSTRUKTORZY!!!WSZYSCY INSTRUKTORZY!!!KTÓRZY JEŹDZICIE PO OSIEDLU ORLE!!!WSTYD OGROMNY!!!
~nico do Janek 17-11-2008 22:53
Jeżeli "L-ki", jeździłyby tak przepisowo jak ty mówisz kolego, czyli np. 50 km/h to okey, ale w takich miejscach, gdzie jest ograniczenie do tych 50, "L-ki" jeżdżą 20 km/h. Po twojej wypowiedzi widać, że nie jestes kierowcą, albo jesteś, ale nie korzystasz zbyt często z naszych ulic w Jeleniej Górze.
~do drv 17-11-2008 22:54
na obwodnicy z Cieplic do Jeleniej z prawej strony jest pas awaryjny, którym w zasadzie nie powinno się jechać nawet L-ką
~elka_elka 17-11-2008 22:59
proszę, proszę jacy mądrzy ci wszyscy \"starzy kierowcy\". Zapomniało sie jak to samemu sie kiedys uczyło jeździć!! A połowa tych cwaniaczków nie zna dobrze przepisów ruchu drogowego, nie mówiac już o kulturze jazdy!!!! Zapomniał wół........
~do Janek 17-11-2008 23:00
I co z tego, że jechał 70 km/h ?! Jeśli jechał bezpiecznie i miał wyobraźnie. Mieszkałem kilka lat w większej agromeracji niz jelenia góra i tam sie docenia wrecz kierowców "delikatnie" naginających przepisy co do prędkości. Bo chodzi nie tylko o te przepisy i ograniczenia, ale należy pamiętać, że samochodów w naszym kraju przybywa i jak nie bedziemy trzymać tempa ( oczywiscie w granicach rozsądku ) to bedziemy kwitnąć w coraz wiekszych korkach bo na poprawe jakosci drog w Polsce nie ma co liczyć.
~ec. 17-11-2008 23:32
"eLki' przestaną jeździć po Orlim i centrum , kiedy egzaminy przestana się tam odbywać. tyle ; }
~_ojdiridirachciach___ 18-11-2008 0:02
Dla drogowych patałachów L-ka jest znakomitym sposobem na wyładowanie własnych frustracji :) Jest taka prawidłowość - im słabszy kierowca, tym chętniej poucza wszystkich wokół. A w przypadku L-ki ma szczególną okazję, bo w końcu spotyka słabszego (przynajmniej w jego mniemaniu) ;) Kierowca który potrafi depnąć, bez problemu przeskoczy L-ki ;)
~yaroslaw 18-11-2008 0:07
I co z tego że instrÓktor musi mieć prawko od 3 lub 4 lat i pewnie ma oświadczyć że przejechał ileś tam km ? Kopę lat temu byłem chyba po 300 000km , znałem faceta co został instruktorem, za kółkiem przejechał może 10 część tego co ja i pytam czego tych ludzi mógł nauczyć ? Tylko paragrafów. Uczą kursantów jak zdać egzamin, \"jeździć to pan nauczy się po egzaminie\" to typowy tekst. Więc produkują samobójców, bez wyobraźni, którym w pale się nie mieści że są sytuacje gdy NIE WOLNO jechać mimo zielonego światła na skrzyżowaniu, że nawet ABS, czy ASR nie pomogą na głupotę.
~wr 18-11-2008 0:11
32 lata temu uczyłem się jeździć we Wrocku i za taką jazdę "Lką" jak po Jeleniej Górze, to instruktor powyrywałby mi nogi z dópy przy samej szyji !
~lolos 18-11-2008 1:50
A pod rejestracją napis "Nie trąb - obudzisz instruktora!!"
~ 18-11-2008 6:04
...'elki' to masakra na jeleniogorskich drogach ; to wina instruktorow , bylem swiadkiem jak na koncu wolnosci (na swiatlach) ze srodkowego pasa (!) skrecala sobie 'elka' na lewo (za stylową) wiec patrzac na to zaniemowilem , dobrze ze nie doszlo do kolizji zadnej (kierowcy wokolo byli bardziej bystrzy od instruktora ..) takie i wiele innych wspomnianych sytuacji nie tlumaczy instruktorow , ktorzy pozakladali sobie 'nauki jazdy' nie majac wiekszej wyobrazni ucza jak skutecznie tamowac ruch. pozdrawiam
~stefanzz. 18-11-2008 6:08
...\'elki\' to masakra na jeleniogorskich drogach ; to wina instruktorow , bylem swiadkiem jak na koncu wolnosci (na swiatlach) ze srodkowego pasa (!) skrecala sobie \'elka\' na lewo (za stylową) wiec patrzac na to zaniemowilem , dobrze ze nie doszlo do kolizji zadnej (kierowcy wokolo byli bardziej bystrzy od instruktora ..) takie i wiele innych wspomnianych sytuacji nie tlumaczy instruktorow , ktorzy pozakladali sobie \'nauki jazdy\' nie majac wiekszej wyobrazni ucza jak skutecznie tamowac ruch. pozdrawiam
~ 18-11-2008 8:39
To może wg Was najlepiej koniec z nauka jazdy w JG, bo takim ... jak Wy zawsze się gdzieś śpieszy. Ograniczenie do 50km/h, a wy jedziecie 100. Gdzie Wam sie śpieszy?? A autobusami MZK to strach jechać, albo za szybko albo po krawężnikach i co Wy może tacy super jesteście? Szkoda zaczynać tego tematu, bo i tak wyjdzie, że lepszych kierowców od Was nie ma. Tylko, ze połowa z Was nawet nie włącza kierunkowskazów, bo nie wie że w danym miejscu trzeba go "wrzucić". Wyprzedzają na trzeciego czwartego, ale nie bo Wy jesteście najlepsi! Zastanówcie sie co piszecie,bo to są brednie. I to nie prawda, że instruktorzy nie umieją uczyć tylko to zalezy od kursanta i zresztą co Wy mozecie powiedziec na ten temat jesli nie jezdzicie elkami???
~tak 18-11-2008 8:51
Tak na Spółdzielczej -obwodnicy z Cieplic do Jeleniej Góry nie ma pasa powolnego ruchu jest to pas postojowy -awaryjny o tym mówią znaki drogowe /kształt grubej linii i czerwone odblaskowe elementy/ ale widać dla "wybitnych" znawców to za trudne że tam nie wolno wjeżdzać
~to fakt 18-11-2008 9:16
że większość kierowców w JG-nie zna przepisów-widać to w nagminnie łamanych tj; jazda na światłach przeciwmgłowych przednich, nieużywanie kierunkowskazów (w innych miastach-nie zauważyłem-wszyscy się nauczyli) przekraczanie prędkości-drastycznie,do tego masa innych kwiatków-brak zastosowania sie do "Stop", zajeżdżanie drogi i wiele wiele innych. Ja święty nie jestem-ale nie jeżdżę po mieście jak wariat, puszczam pieszych i znoszę to co odczyniają kierowcy. Do tego wszystkiego jak trafi mi się "L"-ka-przez którą muszę 2-gi raz stać na światłach-bo nie ruszyła, jak ruszy to max. 2-gi bieg wrzuci i na 50km/h jedzie 30,jak jest łuk drogi-to nie umie go pokonać-a ja mam co-jechać sobie za nią i tłumaczyć,że ktoś się uczy-mając asa w rękawie-drugiego egzaminu nie zdałem-za zbyt mało dynamiczną jazdę. Jechałem koło Gencjany 50km/h-a wtedy było 60-Pan po powrocie do ośrodka powiedział,że utrudniałem ruch-i oblałem-pomimo tego,że była sobota-i pełno ludzi z zakupami przebiegało mi drogę-nie pomogło tłumaczenie o dostosowaniu do warunków. Jak widzę ciemięgi jadące elką 40km/h po obwodnicy-to mam ochotę zamordować instruktora-on wstrzymuje mnie siłą-powinien za to odpowiedzieć. Jakiś tir się nie wyrobi-zmiazdży ślimaka-i wtedy się nauczą. Kiedyś podjechałem pod taką elkę-nerwy mi puściły-po chyba 5-tym kilometrze-a wtedy Pan instruktor postanowił nauczyć kursanta awaryjnego hamowania-udało mi się nie przywalić-ale tylko dlatego,że się spodziewałem chamstwa i nieuprzejmości. Co powie elka-jak ja sobie przed nią będę jechał 25km/h-będzie lśnić wyrozumiałością-czy też nerwy poniosą. Proponuję akcję pokazującą drugi koniec kija-teraz niech nam zaczną gasnąć auta -gdy za nami stoi elka-albo jeździjmy przed nimi na jedynce-gwarantuje,że instruktor rzuci sie na nas po 5-ciu minutach. Elki niech po prostu jadą ile trzeba-a nie połowę z tego.
~ 18-11-2008 9:18
Najlepiej jest na ulicy głowackiego przy sklepie intermarshe :) Na parkingu przy sklepie młodzi kierowcy uczą się parkować, klienci też stawiają tam auta. Ze względu na to ze chcąc wyjechać z owego parkingu nic nie widać czy czasami coś nie nadjeżdża z góry kierowcy jadą na pałę :) co oczywiście skutkuje wymuszeniami i ostrym hamowaniem.
~osk bdk 18-11-2008 9:19
jak czytam niektore wpisy "fachowców" to mnie aż ściska żeby ich wysłać na powtórny egzamin do naszego kochanego wordu :) ciekawe jak wasze dzieci będą chciały zdać prawko a ja przed egzaminem bede z nimi jezdzil po rybnicy, maciejowej i jagniątkowie :) powodzenia!!
~;) 18-11-2008 9:35
Ja jeżdze elka ale w cale to nie prawda co mowicie. Instruktorzy uczą jezdzic zgodnie z przepisami bez przegraczania predkosci. W miasto jak wyjezdzaja kursanci ucza sie dynamiki bo to tez egzaminatorzy na egzaminie obserwuja. A sa rzeczywiscie niektore elki ktore jezdza 30 na godzine gdzie dozwolone jest 50km/h. Nie skarzcie sie na elki bo nie wszystkie tak jezdza. Wy kiedys tez uczyliscie się jezdzic i tez sporo bledow robicie teraz tez.
~L L L L L L L L L 18-11-2008 9:52
System szkolenia i egzaminowania kierowców jest chory. Jeśli chodzi o kierowcówzawodowych to sprawa wyglądz jeszcze gorzej - kilkudziesięcio kilkuset godzinne kursy dodatkowe. Przepisy które powstały w głowach ministerialnych urzędników nie mających o tym zielonego pojęcia. Lekarstwem na ujawniane mankamenty jest dalsze uszczegóławianie przepisów dotyczących wgzaminowania i szkolenia które i tak są prawie niemożliwe do przeprowadzenia. Czy nikogo w tym kraju nie dziwi, że 5 - 10 krotne podchodzenie do egzaminu na prawo jazdy stało się normą???? Nasze Państwo sobie z tym nie radzi!!! Triumf tępego urzędnika nad zdrowym rozsądkiem.
~dostawca 18-11-2008 21:46
Szkoła Radar uczy inaczej najpierw boczne drogi a potem w miasto pozdrowienia dla Gosi i Roberta
~ 18-11-2008 22:05
Na ul Spółdzielczej nie ma pasa powolnego ruchu tylko jak wskazują znaki drogowe /grube linie i czerwone odblaski/ jest pas p[ostojowy po którym jazda jest zabroniona ale to do "wybitnych znawców" nie dociera. Pierwszy raz od 10 lat była stłuczka z winy nauki jazdy. natomias najeżdzanie z tyłu na L-ki zatrzymujące się np. przed przejściem dla pieszych jest nagminne i to cała prawda o naszych kierowcach. To nie wina L-k że WORD jest tytlko w Jeleniej Górze a nie w powiatach.
~matmoska 20-11-2008 18:59
TUMANY! WY TEZ, DRODZY, NIECIERPLIWI KIEROWCY KIEDYS UCZYLISCIE SIE JEZDZIC, JESTEM KURSANTKA, NIE BIORE Z WAS PRZYKLADU DRODZY KIEROWCY I BRAC NIGDY NIE BEDE! JEZDZICIE KOLO "L" NIEOSTROZNIE I PO CHAMSKU, ZYGAC MI SIE CHCE JAK WIDZE JAK MNIE WYPRZEDZAJA KIEROWCY, KIEDY DOPUSZCZLNA PREDKOSC NA DANYM ODCINKU TO 50KM/H A WY MNIE WYPRZEDZACIE I WPYCHACIE SIE KIEDY CHCE ZMIENIC PAS SYGNALIZUJAC O TYM PIERWSZA PRZEDE MNA! TO NIE MY KURSANCI JESTESMY ZAGROZENIEM NA DRODZE TYLKO WY SZANOWNI "DOSWIADCZENI" KIEROWCY!
~kursant 22-11-2008 21:41
Smiech mnie bierze jak czytam co niektóre kometarze sami jeżdzic nie potraficie a do innych macie pretesje jak chca sie nauczyc jezdzic PRZEPISOWO rzecz jasna a nie jak co niektórzy wymuszaja pierszeństwo i pózniej problem nie trzymaja odległości i tym podobne sam na sobie sie przekonałem ze tak jest wiem ze jak juz zdam tez bede popełniał takie błedy jak inni bo poniej jak sie ma papierek to juz pal licho z przepisami byle tylko policja nie widziała pozdrawiam tylko tych którzy nas rozumieja ze yez sie chcemy nauczyc
~ 22-11-2008 23:52
To niewłączanie kierunkowskazu przez kierowców jest naprawdę nagminne. Nawet człowiek idący piechotą też to widzi. I to właśnie kierowcy tzw. ZAWODOWI nie włączaja kierunkowskazów. Nie przepuszczają pieszych na skrzyżowaniach i skręcaja na zielonym świetle dla pieszych w prawo nie czekając, aż piesi przejdą. Właśnie tacy jesteście - zadufani w swoje umiejętności Panowie i Panie jelonkowi kierowcy.
~ 23-11-2008 10:37
Do tego dochodzi jeszcze krytykowanie przez kierowców w Jelonce każdego innego uzytkownika drogi czy to kierowcy czy to pieszego. Jest to nagminne u większości kierowców jelonkowych, czy to kobiet czy to mężczyzn. Sami też się kiedyś uczyliście. A L-ki najchętniej wysłalibyście w kosmos!!!
~ 23-11-2008 10:45
Kierowcy jelonkowi nie mają w sobie żadnej życzliwości do innych użytkowników dróg. Są bezwzględni jeśli chodzi o egzekwowanie pierwszeństwa przejazdu, najchętniej po trupach. Są tacy w stosunku do samych siebie. Dlatego jest tyle wypadków w Jeleniej Górze. Naśmiewaja się z innych z powodu wolniejszej jazdy ale w granicach dozwolonej prędkości. Inni znów wolno jadą środkowym pasem zamiast zjechać na prawą stronę i przepuścić jadących szybciej. Potrafią całą trasę ulicy Wolności przejechać środkowym pasem powoli, mijają ich ludzie z prawej strony jezdni, tylko dlatego, że oni na końcu Wolności skręcają w lewo. Popatrzcie na samych siebie jelonkowi kierowcy.
~mania 25-11-2008 11:50
a ja sie ucze i mam głęboko w poważaniu czy to sie komuś podoba czy nie.Jeśli jadę 50 tam gdzie jest 50 to o co chodzi.Wszyscy sie uczyliście wiec nie zgrywajcie "panów szos" bo jakby was zapytać kto ma pierwszeństwo na skrzyżowaniu równorzędnym to odpowiecie ze ten co ma AC ;) tacy z was kierowcy. A na drodze na szklarska jest pas awaryjny i mam gdzieś ze jakiemus "kierowcy" nie pasi to że jadę przed nim bo ja jadę przepisowo. A i nie moge sie doczekać jak dzisiaj pójde na jazdę i wyprzedze jakiegos "swietnego" kierowce,to bedzie dopiero uderzenie w honor jakiegoś "super" kierowcy.Tak naprawdę wam nie chodzi o to ze jeździmy gorzej,wolniej tylko boli was to że jak to mozliwe że L-ka jedzie przed wami i czy jadę 50 na 50 czy 80 na 80 to i tak chcecie wyprzedzac. Kultury brak i tyle!!!!!
~jackb1 21-04-2010 21:18
no wlasnie , czy ktos mi powie jak pozbyc sie setki elek ktore kreca sie po osiedlu.Poprostu zrobili sobie miasteczko ruchu,jestesmy bezradni, jesli ktos cos wie, prosze o pomoc! porade.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group