Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 15 stycznia
Imieniny: Domosława, Pawła
Czytających: 22898
Zalogowanych: 114
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Twórcza spowiedź Klemma w Empiku

Czwartek, 12 marca 2009, 21:23
Aktualizacja: 23:04
Autor: Mar
Jelenia Góra: Twórcza spowiedź Klemma w Empiku
Fot. Mar
Szkoda, że do takiego spotkania z jeleniogórską publicznością doszło dopiero teraz, po dwóch latach pracy reżysera w teatrze imienia Norwida. Klemm opowiedział czym jest dla niego teatr i co chce wystawiać na scenie. Rozmowę ze swadą prowadził Milan Lesiak, wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego i Kolegium Karkonoskiego.

- Chciałbym, że by to była rozmowa o teatrze i wyborach, a nie o sytuacji na jeleniogórskiej scenie – mówił na początku gospodarz spotkania, Marcin Nowakowski.

Reżyser opowiadał o swojej młodości, gdy za rękę z babcią poszedł do teatru lalkowego. To było jego pierwsze spotkanie ze sceną i na zawsze zapadło w jego pamięci.
- Gdy w Niemczech wybierałem kierunek studiów, wiedziałem, że musi to być teatr – mówił W. Klemm.

Poszedł do szkoły aktorskiej, ale ponieważ nie był dobrym materiałem na aktora, powiedziano mu wprost, żeby sobie dał spokój z zawodem którego nie będzie dobrze wykonywał. Jak chce pracować w teatrze, niech wybierze coś innego. - To może jest okrutny sposób odzierania ze złudzeń, ale mi wyszło na dobre, tak zaczęła się moja nauka, a potem praca reżysera – mówił Klemm.

Czym ma być teatr? Ma być miejscem gdzie obecna jest rzeczywistość, ale nie jako jej opis, ale jako komentarz, a czasami spór z rzeczywistością. Nie będzie już taki jak teatr za czasów Szekspira, gdy aktualne teksty pisano z dnia na dzień, próbowano przed południem a wieczorem wystawiano. Wtedy teatr był miejscem dyskursu artystycznego, ale też politycznego i społecznego.

- Teatr europejski, którego mecenasem jest państwo ma obowiązek dyskutować z rzeczywistością, nawet jeśli nie zawsze się to mecenasowi podoba – mówił W. Klemm – Kariera Artura Ui Brechta była dyskursem z rządzącą wówczas prawicową juntą. Brecht jest genialnym autorem, który jak wizjoner przewidział na przykład nacjonalizację banków w czasie kryzysu. A to dzieje się teraz w Europie.

Zapytany przez towarzyszącą reżyserowi jak wierna muza, kierowniczką literacką, Joanną Wichowską o różnicę między edukacją teatralną w Polsce i Niemczech, reżyser mówił o dominacji Stanisławskiego, a nieobecności w szkole Grotowskiego i Kantora.
- W Niemczech źródeł inspiracji teatralnych jest więcej i to powoduje większe bogactwo aktorskich umiejętności – wyjaśnił.

Zapytany dlaczego uczył się w Niemczech powiedział: – Po prostu jako 12 latek wyjechałem z rodzicami z Polski. Tam się uczyłem i pracowałem, w Berlinie i w Wiedniu. Ale do Polski wróciłem, bo tutaj wyrażam się najpełniej. Tutaj chcę robić teatr.

Po dzisiejszym spotkaniu decyzje reżyserskie i dyrektorskie Wojtka Klemma będą choć trochę bardziej zrozumiałe. Nawet jeśli nie zawsze akceptowane. Reżyser nie miał za dużo czasu na dyskusje po spotkaniu, ponieważ spieszył się na próbę generalną przed jutrzejszą premierą „Trzech sióstr” według Czechowa.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
402
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
36%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Tak wyglądały zimy w przedwojennej Polsce
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Tajemnicze odgłosy –ponura kapliczka w Bukowcu
 
Aktualności
Bezsensowny mord. Z siekierą na księdza z Maciejowej
 
Aktualności
Koniec epoki w Muzeum Sportu
 
Ciekawe miejsca
Podkarkonoski Akropol – świątynia Ateny w Bukowcu
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group