- Klienci chętnie sięgają po wszelkiego rodzaju pączki, ale najczęściej sprzedajemy tradycyjne, z marmoladą i advokatem. Ruch jest już od rana. Cały czas "dorabiamy" pączki, żeby dla nikogo nie zabrakło - mówiła jedna ze sprzedawczyń jeleniogórskiej cukierni.
A jak to jest z mieszkańcami? Świętowali? - Wychowałem się w domu, w którym nigdy nie kupowało się pączków czy faworków. Teraz też wszystko robimy sami. Przepisy rodzinne sprawdzają się od wielu lat. Razem je przygotowujemy i w swoim towarzystwie zasiadamy do herbaty i wypieków - mówiła Julka.
- Tłusty czwartek to jeden z tych dni, w którym z rodziną i w gronie najbliższych objadamy się słodkościami - dodał Maciek z Jeleniej Góry.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.