Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 7972
Zalogowanych: 13
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Trudne dojrzewanie Marzeny Buchcic

Czwartek, 3 stycznia 2008, 15:08
Aktualizacja: 15:10
Autor: Janusz Cwen
JELENIA GÓRA: Trudne dojrzewanie Marzeny Buchcic
Fot. JP
Marzena Buchcic, 22 – letnia skrzydłowa KS Finepharm Carlos od siedmiu lat zdobywa uporczywie pozycję w drużynie. Coraz lepiej radzi sobie w ekstraklasie rozgrywek o mistrzostwo Polski w piłce ręcznej kobiet. I pomyśleć, że to przypadek spowodował, że uprawia tę dyscyplinę sportu.

Jak wspomina Marzena – siedem lat temu – w półfinale mistrzostw Polski juniorek młodszych, reprezentacja Opola spotkała się z reprezentacją Jeleniej Góry, którą prowadził Mirosław Uram. – Grałam w opolskim zespole, który zdecydowanie wygrał z jeleniogórzankami. Po tym turnieju Mirosław Uram namówił mnie do tego, bym przeniosła się do stolicy Karkonoszy – mówi Marzena.

Tak się stało. Jednak opolanka nie od razu zdobyła uznanie kolejnych szkoleniowców KS Jelfa i nawet do tej pory nie zawsze wychodzi w pierwszym składzie drużyny, choć od prawie roku jest kapitanem zespołu, po rezygnacji z tej funkcji przez Martę Gęgę.

Wydaje się, że ta ambitna dziewczyna, która od początku pobytu w Jeleniej Górze chciała grać jak najlepiej, zbyt szybko chciała to osiągnąć i niepowodzenia w tej mierze paraliżowały ją w czasie meczów. – Marzena daje z siebie wszystko nie tylko w czasie meczów, ale i w każdym treningu. Myślę, że zaangażowanie w to, co robi za bardzo ją usztywnia – mówi szkoleniowiec Zdzisław Wąs.

Był taki moment w tamtym sezonie, że Marzena podczas meczu, w kilku sytuacjach sam na sam z bramkarką przeciwniczek, nie zdobyła bramek. Płakała potem z wściekłości . – Ja w tę dziewczynę – jak Mirek Uram – od początku wierzyłem, ale nie wiedziałem jednak, jak ją przekonać, by nabrała większego dystansu do tego, co robi – wspomina Zdzisław Wąs.

Stało się to podczas niedawnego turnieju w Lubinie, kiedy jeleniogórzanki grały z drużyną ŻGR Trogir (Chorwacja). Trenera jeleniogórzanek w pewnym momencie poniosło (nie po raz pierwszy w karierze) i dostał od sędziów żółtą kartkę. Wówczas jeszcze bardziej rozsierdzony Wąs nie wytrzymał i powiedział jednemu z arbitrów, by tę kartkę umieścił tam, gdzie mu się kończy kręgosłup. Dostał w efekcie czerwoną. – Usiadłem wówczas na krześle i akurat była obok Marzena, której mecz nie wychodził i zeszła wcześniej z parkietu. Powiedziałem jej, jak ma grać. Wróciła na boisko i była to Marzena, jaką bym chciał widzieć w każdym meczu – podsumował Z. Wąs.

Zawodniczka również sądzi, że wreszcie opuściła ją chorobliwa trema. Teraz nabrała na tyle doświadczenia, że podchodzi do kolejnych spotkań z większym dystansem i potrzebną bardzo każdej zawodniczce – w dobrym tego słowa znaczeniu – rutyną.

Można powiedzieć, że zawodniczka KS Finepharm Carlos, nie zmarnowała siedmiu lat spędzonych w Jeleniej Górze, choć jak wspomina, było jej bardzo ciężko, gdy jako piętnastolatka i oderwana od rodziny spędzała pierwsze miesiące w internacie szkolnym poza domem. Jednak przetrzymała ten okres. Zdała maturę w liceum ogólnokształcącym i ciągle walczyła o podnoszenie poziomu gry w piłkę ręczną. Jednocześnie nadal się uczyła i skończyła podyplomową szkołę, dzięki czemu jest wykwalifikowaną kosmetyczką.

– Można powiedzieć, że w okresie pobytu w Jelonce (Jeleniej Górze – przyp. aut.), spełniają się moje marzenia. Uprawiam dyscyplinę sportu, z którą wiążę swoje nadzieje sportowe i miałam szczęście, że odbywa się to w profesjonalnym klubie. Nie tylko ja, ale również koleżanki bardzo to sobie cenimy i dziękujemy za to szefom klubu. Ponadto chciałam zostać kosmetyczką i tak się stało, a 28 czerwca 2008 r. wychodzę za mąż, za Krystiana, z którym się znamy od dwóch lat – kończy Marzena.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
499
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
36%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group