Powrót na Scenę Studyjną
Dyrektorka Teatru im. Norwida – Katarzyna Sołtys zapowiadała już dużo wcześniej w swoich licznych publicznych wypowiedziach, że chce wrócić do starej, dobrej tradycji, wystawiania na Scenie Studyjnej własnej premiery. Postawiła na „Jest tylko jedna” w reżyserii Kaliny Jagody Dębskiej i dramaturgii Darii Sobik.
Ostatnią premierą na Scenie Studyjnej Teatru im. Norwida był „Każdemu Everest” Radosława Paczochy w reż. ówczesnego szefa teatru Piotra Jędrzejasa – 24 października 2015. Po gruntownym remoncie wnętrz, sceny oraz zaplecza technicznego tego zabytkowego obiektu przy Al. Wojska Polskiego 38, który miał miejsce w latach 2017–2019, na tzw. Scenie Kawiarnianej swoje gościnne kameralne spektakle podczas Jeleniogórskich Spotkań Teatralnych wystawiał Teatr im. Gerharda Hauptmanna w Zittau: „Matki” (2020), „Nipple Jesus” (2021), „Nazwisko: Sophie Scholl” (2022), „Faust” (2023) i „Teatr pogranicza” (2024).
Powrót Magdaleny Kępińskiej na kameralną scenę
Choć dorobek Magdaleny Kępińskiej jest imponujący, godzien najwyższego uznania i podziwu, trzeba przyznać, że największe sukcesy artystyczne ta znakomita jeleniogórska aktorka odnosiła jednak na Scenie Studyjnej. Tutaj właśnie zaprezentowała subtelne aktorstwo psychologiczne i stworzyła postać niedoszłej samobójczyni prowadzącej swoje ryzykowne gry ze wspomnieniami, która swoje życiowe porażki i cierpienia topi w alkoholu w sztuce komediowej z głębokim przesłaniem Roberta Bruttera „Kantata na cztery skrzydła” (2005) w reż. Krzysztofa Jaworskiego, za którą została uhonorowana nagrodą przyznaną przez samą Alinę Obidniak. Potem zwyciężyła i otrzymała Srebrny Kluczyk w kategorii kreacja aktorska dzięki roli samotnej Rosy, marzącej o spełnieniu i miłości uciekinierce z rodzinnego getta, gdzie życie kobiet całkowicie podporządkowane jest mężczyznom we współczesnej sztuce kanadyjskiej dramatopisarki Lucii Frangione w przekładzie Małgorzaty Semil „Espresso” w reż. Małgorzaty Bogajewskiej (2007).
Ponadto Magdalena Kępińska na Scenie Studyjnej trafiła w oczekiwania widzów i krytyków dynamiczną kreacją niemieckiej terrorystki Gudrun Ensslin, członkini skrajnie lewicowej organizacji Frakcja Czerwonej Armii w spektaklu Małgorzaty Sikorskiej Miszczuk „Śmierć Człowieka Wiewiórki ” (2007) w reż. Natalii Korczakowskiej. Po artystycznym sukcesie spektaklu „Sztukmistrz. Norwid o Polsce, Norwid o Polakach, Norwid o sztuce” (2010) w reż. Aliny Obidniak, znalazła też wielu zwolenników jej pełna ekspresji drugoplanowa rola córki w pozytywnie przyjętym przez jeleniogórską publiczność przedstawieniu „Dobrze” Tomasza Mana (2010). Z kolei kreacja hrabiny Marii Harrys (w wymyślnej sukni z flamingami autorstwa Anety Tulisz–Skórzyńskiej) w „Pierścieniu wielkiej damy” Cypriana Kamila Norwida (2014) w interpretacji scenicznej Piotra Jędrzejasa idealnie pasowała do jej warunków aktorskich.
Matka jest tylko jedna
„Jest tylko jedna” to bardzo osobisty i oryginalny tekst Darii Sobik, studium relacji, trzymającej się na resztkach sił komunikacji, między dorosłym dzieckiem a rodzicem. Obok przemilczanych emocji, zazdrości, samotności i zawodu wyłania się obraz więzi niemożliwej – a jednak żywo pulsującej.
Przedstawienie stawia przed widzem wiele pytań, w tym m.in.: – dlaczego córka staje się rodzicem własnej matki? I w końcu, co zrobić z całą tą miłością, jeżeli matka ją odrzuci? Przecież matka jest tylko jedna.
U Darii Sobik matka i córka nieustannie zamieniają się rolami, a mocnym punktem kulminacyjnym tej naprzemienności staje się chęć dokonania aborcji matki. Autorka tekstu „Jest tylko jedna” zdaje się podejmuje misję terapeutycznego oswajania doświadczeń, często opisywanych jako traumatyczne. Być może ta opowieść o trudnej relacji matki i córki poprzez próbę zrozumienia okaże się inspirująca przede wszystkim dla kobiet.
Spektakl osadzono w niecodziennej aranżacji scenograficznej Eweliny Węgiel, do której wykorzystano choreografię Katarzyny Kani. Magdalena Kępińska i Monika Mikołajczak tworzą wyraziste postacie, z którymi można się utożsamić. Wrażenie robi warstwa muzyczna Pauliny Piksy i wizualna (aranżacje i nagrania wideo: Karol Raś).
Dzisiejsza premiera została bardzo ciepło przyjęta przez publiczność. Po zakończeniu spektaklu widzowie nagrodzili aktorki i twórców długimi owacjami na stojąco, a wielu wychodziło z teatru wyraźnie poruszonych historią matki i córki.






Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.