- Zwierzak był bardzo mocno wystraszony, zdezorientowany, przeganiany przez miejscowe psy i bardzo wychudzony. Ponieważ stwarzał zagrożenie w ruchu ulicznym zadzwoniliśmy na policję, która odesłała nas do straży miejskiej a ta z powrotem na policję – opowiada pani Aneta.
- Pies początkowo bardzo nieufny i zlękniony, okazał się bardzo przyjazny i posłuszny. Nakarmiliśmy go, napoiliśmy, ale co dalej? Po kilku godzinach odwieźliśmy go do schroniska w Jeleniej Górze. Psa najprawdopodobniej ktoś się pozbył, a on bardzo potrzebuje domu. Ze schroniska nikt go do tej pory nie odebrał. Może ktoś zechce go przygarnąć? Myślę, że odwdzięczy się wiernością nowemu właścicielowi – apeluje Czytelniczka.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.