Odwiedziliśmy targowisko w sobotę, po tygodniu od dnia handlowego. Wydawałoby się, że będzie w miarę czysto, ale nic bardziej mylnego. Śmieci tam były, są i będą.
Co prawda większość to teren prywatny i teoretycznie nikomu nic do śmieci, które tam leżą. Jednak już w niedziele, w dni targowe kupujący narzekają, ale przychodzą. Bo tylko tu jest otwarte w niedziele. No i jest taniej...
- Towar na straganach jest oczywiście tańszy niż w sklepach, jednak trochę trąci tzw. PRL-em. Ale co zrobić - słyszymy.
Wydaje się, że takie warunki są "na rękę" zarówno sprzedającym jak i kupującym. Nie zwracają po prostu na nie uwagi...












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.