• Wtorek, 22 października 2019
  • Godz. 7:40
  • Imieniny: Korduli, Filipa, Halki, Salomei
  • Czytających: 2593
  • Zalogowanych: 3
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Sztuka ulicy zwierciadłem życia

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 3 sierpnia 2008, 8:08
Aktualizacja: 8:11
Autor: JSL
Fot. Janusz Lewicki
Trzy zespoły zaprezentowały się Jeleniogórzanom podczas drugiego dnia XXVI Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych. Nie zabrakło pozytywnych emocji, ale i nie obyło się bez wpadek.

Jako pierwszy wystąpił opolski Teatr Jednego Wiersza. „Szczęścia, szczęścia dla wszystkich” to sztuka, która miała uświadomić, że każdy z nas ma prawo do szczęścia, którego poszukuje, a które de facto tkwi w nas samych. Ciekawy ruch sceniczny i zabawa z publicznością znakomicie wynagrodziły skromną scenografię. Mankamentem było jedynie zbyt mało miejsca przewidzianego dla widzów. Szkoda, że nawet stojąc na murku, nic nie widzę – żaliła się jedna z dziewczyn przyglądających się widowisku z daleka.

Te spóźnienia to brak szacunku dla widzów, typowy w naszym kraju – narzekali jeleniogórzanie w oczekiwaniu na występ rosyjsko-niemieckiego Hereinafter Theater. Z kilkunastominutowym opóźnieniem rozpoczął się spektakl „Exorzist”. Mimo że opowiada o tematach związanych ze złem i przemocą, nie był całkowicie poważny.

Nie brakowało humorystycznych sytuacji, prowokowanych przez samych artystów. Aktor, grający postać zombie, niemal położył się na kamerzyście a naszemu fotoreporterowi zdjął czapkę i założył ją sobie na głowę. Aktor był genialny i wspaniale się ruszał – mówi Magda. Ogromne wrażenie zrobiła na mnie scena metamorfozy. Była bardzo wiarygodna – dodaje.

Drugi dzień święta teatrów ulicznych zwieńczył występ katowickiego Stowarzyszenia Teatralnego A PART. Spektakl „femina v.2” to skrócona historia jednego życia – począwszy od narodzin a skończywszy na śmierci. Jak to w prawdziwym życiu bywa, widzowie byli świadkami chwil romantycznych, czułych, przepełnionych szczęściem, które przeplatały się jednak z momentami grozy, trwogi i cierpienia.

Motywami przewodnimi była kobieta, woda i miłość. Tego wszystkiego nie zabrakło wczoraj na jeleniogórskim rynku. Przejmujące wyczyny aktorów, wiszących nad ogniem zostały nagrodzona przez widzów gromkimi brawami.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~krytyk 3-08-2008 10:11
Ile jeszcze lat będzie się odgrzewać co roku tę stara płytę z teatrami ulicznymi , to już się w Jeleniej Górze przejadło i nic nowego nie wnosi, jest to jak gdyby oglądanie serialu tysięcznego pt.:"Moda na Sukces" Czyżby nasi organizatorzy byli tak odrętwiali,że nie potrafią myśleć o innowacjach, w końcu za to im się płaci, a nie odgrzewanie co roku starych kotletów z przed dziesięcioleci. Nie chodzę od lat na uliczne teatry i jestem z tego dumny:)
~student 3-08-2008 10:40
Pierwsze przedstawienie, przyznam szczerze, nie przypadło mi do gustu. Pokazanie monotonii, zamknięcia itp. Jednak jak dla mnie bez szczególnego wyrazu. Drugie przedstawienie bardzo ładne. Piękna scenografia, piękna muzyka, świetna gra aktorska. Wspaniała przemiana zombie - śliczne. Natomiast trzecie przedstawienie było dla mnie szczytem geniuszu. Fantastyczny pomysł, wspaniale zagrany. Piękna gra aktorska, piękne dekoracje, muzyka, pół erotyczne przedstawienie, piękne, mądre. Jak na razie najlepszy z teatrów. PIĘKNE przedstawienie. Ale żeby nie było tak różowo parę minusów, głównie organizacyjnych: 1) Tylko wspomnę o miejscach dla publiki. Już o tym wiele osób pisało. Ja miałem tyle szczęścia, że każde przedstawienie widziałem w miarę dobrze, ale wiem, że ludzie narzekają na zbyt małą widoczność. I ja się nie dziwię... 2) MZK - jak potrzebują kasy to zaraz przychodzą do ratusza. Podwyżki potrafią robić. A transportu do domu już nie potrafią zapewnić. Ostatni autobus w stronę zabobrza - ok 22:50... Pięknie, znowu całe wycieczki szły w stronę domu. Tradycyjnie MZK się nie popisało 3) Facet w bluzie "England" - mam pytanie, ochrona go przekazała policji, czy tylko zdjęła ze sceny i puściła wolno? 4) % i papierosy. Co z tego, że jest od metra ulicy i są zakazy o zakazie picia i palenia w miejscach publicznych. Ten idiota w bluzie pewnie był po %. Wielu ludzi chodzi sobie ratuszem z piwkiem. A najgorsze jest to, jak się czeka na przedstawienie, a ktoś z nudów puszcza sobie dymka...;/ No cóż, to tyle mojego wywodu. Gratuluję aktorom, liczę na udany, 3-ci dzień TU:) Narazie nr 1 dla mnie jest występ katowickiego Stowarzyszenia Teatralnego A PART. Spektakl „femina v.2”.
nol_ 3-08-2008 23:23
teatry uliczne na pewno się nie przejadły. Raczej chodzi o odpowiedni dobór artystów. Najbardziej atrakcyjne są takie, które wciągają do zabawy publiczność.
~Pan Japa 4-08-2008 8:50
Np. czy Wydra wygra!
~Ochucki 4-08-2008 14:11
coraz więcej chamstwa na tych ulicznych spektaklach. Mówię tu o widowni, najgorzej było w sobotę. Niech te buraki łyse na dyskoteki chodzą a nie na teatry uliczne, Jelonka robi sie coraz bardziej buraczana.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group