Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 14 lutego
Imieniny: Liliany, Walentego
Czytających: 10405
Zalogowanych: 79
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Szopka śmiechu pełna: dzieje miasta z przymrużeniem oka

Piątek, 29 lipca 2011, 18:13
Aktualizacja: Sobota, 30 lipca 2011, 19:41
Autor: RED
JELENIA GÓRA: Szopka śmiechu pełna: dzieje miasta z przymrużeniem oka
Fot. RED
Jak w sposób niebanalny i ciekawy zarazem opowiedzieć o lokalnej historii? Satyrą! Na taki pomysł wpadli twórcy przedstawienia „Szopka jeleniogórska”, którego premiera w wykonaniu Zdrojowego Teatru Animacji otworzyła dziś letni sezon teatralny na placu Ratuszowym. Reakcja widowni odpowiadała zamierzeniom realizatorów: śmiano się do łez.

Epizody znane z wielu opracowań historycznych tyczących legend jeleniogórskich wydają się już „ograne” i wnoszące niewiele nowego. Jednak ze sporą dozą satyry zyskują nową jakość. Tak też jest w „Szopce jeleniogórskiej”. Co prawda tytuł bardziej kojarzy się ze świętami Bożego Narodzenia, ale – cóż szkodzi podobną „szopkę” odegrać w lipcu? Oczywiście – z innymi bohaterami i w innej scenerii.

Bohaterowie to postaci wciąż żywe w jeleniogórskich legendach i podaniach, choćby Duch Gór, czy księżna Kunegunda. To także osoby istniejące naprawdę w dziejach miasta. Pastor Gottlob Adolf, wizjoner Richmann czy też generał Frietzl, dowódca garnizonu jeleniogórskiego. Ta barwna galeria postaci, w uzupełnieniu o różne epizody z dziejów Jeleniej Góry, nadaje życia „Szopce jeleniogórskiej”, która – przez pryzmat uśmiechu – pokazuje, że o dziejach można opowiadać nie tylko nudno i rozwlekle.

Spektakl składa się z piosenek Jacka Szreniawy ze świetnym tekstem Tadeusza Siwka, splecionych w tok opowiadania dzięki narratorowi, herbowemu jeleniowi (Sylwester Kuper), który opowiada widzom o jeleniogórskich kuriozach. A jest ich sporo, choćby rzeczony generał, który – jak plotka głosi – miał dwie żony i… trzy „orzeszki w woreczku”. Jest Duch Gór uganiający się za skąpo odzianymi rusałkami w cieplickim uzdrowisku,. Pojawia się też pastor Gottlob Adolf, rażony piorunem w Kościele Łaski podczas kazania, które – podobno – było wyjątkowo długie i nudne.

Są też wydarzenia historyczne przyprawione pikantnym humorem. Choćby to jak wojska huzarskie „zadbały” o przyrost naturalny w przetrzebionej wojną trzydziestoletnią Jeleniej Górze. Dostało się też poborcom podatkowym, którzy w naszym mieście byli wyjątkowo gorliwi i pobierali opłaty nawet od noszenia peruk. Zresztą – aluzja była wyraźnie ponadczasowa, jak zresztą kilka innych dykteryjek w „Szopce”.

Najlepszą recenzją sztuki niech będzie reakcja publiczności, wśród której zasiedli, między innymi, Alina Obidniak, była dyrektor Teatru im. Norwida, oraz Marcin Zawiła, prezydent miasta, wraz z doradcą Zygmuntem Korzeniewskim. Publika podczas premiery śmiała się do łez, zwłaszcza przy niektórych numerach. Bardzo podobała się piosenka o rusałkach oraz o „trzyjajecznym” generale.

Nie mniej niż tekst – który choć traktował o sprawach pikantnych, ani na chwilę nie popadł w wulgarność – zachwyciły kostiumy: barwne i sugestywne. Ale sztuka by nie była tak ciepło przyjęta, gdyby nie aktorzy Zdrojowego Teatru Animacji, którzy – dynamicznie i przekonująco – pokazali, że zadaniem „Szopki” jest przede wszystkim dobra zabawa.

Widowisko wieńczy piosenka o smutnym losie herbowego jelenia, który ma już dość bezczynności w kartuszu. Nie obyło się bez bisu. Kiedy brawami nagrodzono aktorów i realizatorów, w tym reżysera Bogdana Naukę, autora tekstu Tadeusza Siwka oraz scenografa Lewana Mantidze, na specjalne życzenie widzów zabrzmiały raz jeszcze „Rusałki”, tyle że już bez przyciągających wzrok kostiumów. Za to wpadającą w ucho muzyką i jodłującym Sławomirem Mozolewskim.

Wykonawcy: Dorota Fluder, Dorota Bąblińska-Korczycka, Lidia Lisowicz, Radosław Binek, Sławomir Mozolewski, Sylwester Kuper, Jacek Maksimowicz i Rafał Ksiądzyna.

„Szopkę” będzie można obejrzeć także jutro (30 VII) o godz. 16 i 18. Jak zapowiada Bogdan Nauka, sztuka będzie grana w Rynku raz w tygodniu do końca wakacji.

Sonda

Tłusty czwartek za nami. Pochwalcie się ile zjedliście pączków?

Oddanych
głosów
120
1
33%
2-3
42%
4-5
13%
Więcej niż 5
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Paczkomaty w rękach Amerykanów
Rozmowy Jelonki
Jeden albo dwa nie zaszkodzą, ale...
 
Inne wydarzenia
Wystartował 50. Bieg Piastów. Znakomici Jeleniogórzanie!
 
Edukacja
Uczniowie Żeroma przygotowują się do koncertu
 
Pogoda
To nie koniec zimy, wrócą mrozy
 
Aktualności
Wywrotka betoniarki
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group