Piątek, 25 września
Imieniny: Aurelii, Władysława
Czytających: 6731
Zalogowanych: 16
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Szara rzeczywistość na białym puchu

Wiadomości: SZKLARSKA PORĘBA
Poniedziałek, 25 stycznia 2010, 7:50
Aktualizacja: Wtorek, 26 stycznia 2010, 8:01
Autor: Karolina
Fot. Karolina
Sezon narciarski w pełni, od tygodnia w kilku województwach trwają też ferie. Do zimowych kurortów zjeżdżają się goście z całej Polski i zagranicy. Tymczasem w Szklarskiej Porębie prawie połowa wyciągów jest nieczynna. Powody? Brak sztucznego dośnieżania nartostrad powyżej granicy lasu wysokiego, zbyt mała ilość naturalnego śniegu w szczytowych partiach Karkonoszy oraz zamknięta część istniejących już urządzeń.

W kompleksie narciarskim SkiArena „Szrenica” znajduje się pięć nartostrad i tyle samo wyciągów orczykowych oraz dwa odcinki kolei linowej z 2-osobowymi krzesłami. Weekendowe komunikaty narciarskie informują o trzech zamkniętych trasach zjazdowych: FIS (tzw. Ściana), Lolobrygida (odcinek górny i dolny) oraz Hala Szrenicka. Przyczyną jest zbyt mała pokrywa śniegu, sięgająca od 10 do 50 cm. Narciarze mogą skorzystać tylko z trzech nartostrad, czyli z dobrze naśnieżonego Puchatka, trasy dla dzieci Baby Lift oraz ze Śnieżynki. Ostatnia z wymienionych nartostrad otrzymała tylko 1 punkt w skali 6-stopniowej, oznaczającej poziom warunków narciarskich. Obok oznaczenia tej trasy pojawiła się także ważna informacja dla narciarzy, iż w górnej części Śnieżynki można natrafić na wystające kamienie i korzenie.

Możliwość sztucznego dośnieżania całości tras dotyczy tylko dwóch nartostrad, Puchatka oraz Śnieżynki. Pierwsza z nich posiada również instalację sztucznego oświetlenia. Na trasie zjazdowej FIS oraz Lolobrygidzie armatki śnieżne mogą pokryć odpowiednio 80 i 88 procent z całości nartostrad. Na Hali Szrenickiej, gdzie znajduje się stok slalomowy oraz dwa równoległe wyciągi orczykowe, możliwości sztucznego dośnieżania nie ma wcale. Górna granica lokalizacji instalacji, czyli hydrantów i armatek nie przekracza 1225 m n.p.m. – Na dzień dzisiejszy w najwyższych partiach góry nie mamy swoich instalacji sztucznego dośnieżania, czyli uzupełniania zasobów naturalnego śniegu. Taką, a nie inną sytuację regulują odpowiednie i skomplikowane przepisy Karkonoskiego Parku Narodowego, Lasów Państwowych oraz programu Natura 2000 – powiedział Andrzej Kucharczyk z firmy Sudety Lift, zarządzającą obszarem SkiAreny „Szrenica”. Rezultat jest taki, że bez naturalnego śniegu w najwyższych partiach Karkonoszy nie można uprawiać tam narciarstwa zjazdowego.

Przy zamkniętych nartostradach nieczynne są także wyciągi, które mimo sezonu zimowego nie przynoszą żadnych dochodów. W ten weekend narciarze mogli skorzystać tylko z dwóch sekcji kolei linowej oraz 80-metrowego wyciągu dla dzieci Baby Lift. Pozostałe cztery wyciągi orczykowe na Szrenicy stały w miejscu. Większość zjeżdżających zadowala się trasami poniżej granicy lasu wysokiego, gdzie armatki śnieżne pracują od wielu dni, a warunki na nartostradach są dobre. Zwolennicy ekstremalnego zimowego szaleństwa, którzy woleliby skorzystać z takich tras jak Ściana, czują się jednak zawiedzeni. – Przyjechałam tu po kilkuletniej przerwie i stwierdzam, że nic się nie zmieniło. Byłam w wielu zimowych kurortach za granicą, do których Szklarskiej Porębie jest jeszcze naprawdę daleko – wyraziła swoją opinię turystka z Wrocławia.

Oprócz szrenickiego kompleksu na terenie miasta istnieje jeszcze kilka innych wyciągów orczykowych. Jest ich około 10, z czego połowa nie funkcjonuje wcale lub są otwierane dopiero po zgłoszeniu takiej potrzeby przez min. 5 chętnych osób. Działa popularny wyciąg Babiniec, usytuowany w drodze do Jakuszyc. W lutym mają się tam odbyć freestylowe zawody w snowboardzie i narciarstwie, a więc właściciel wyciągu nie narzeka raczej na zbyt małą pokrywę śniegu.

Pytanie, dlaczego tak atrakcyjne miejsce nie jest czynne na co dzień i tym samym nie zarabia na swoje utrzymanie? Podobna i równie niezrozumiała sytuacja ma miejsce na orczykach przy Armii Krajowej i Turystycznej. Ogólny wizerunek poprawia nieco widok nieźle prosperujących trzech instalacji narciarskich na dwóch stokach „W Dolinie Szczęścia”. Jest to popularne miejsce wśród mieszkańców i turystów, gdzie początkujący narciarze mogą skorzystać z lekcji, z instruktorem. Przy stoku można wypożyczyć sprzęt narciarski, a w ramach odpoczynku po zimowym szaleństwie skorzystać z usług kilku pobliskich punktów gastronomicznych.

Szklarska Poręba jest typową miejscowością turystyczną, utrzymującą się głównie z przyjeżdżających tu gości. Kolorowe foldery z pięknymi opisami doskonałych warunków do uprawiania sportów zimowych zderzają się z narciarską rzeczywistością w mieście pod Szrenicą. Przy rozbudowywaniu kompleksu narciarskiego na Szrenicy trzeba pomyśleć o wynegocjowaniu nowych, lepszych warunków z zarządcami Lasów Państwowych i KPN. Natomiast właściciele kilku dodatkowych orczyków w mieście muszą w końcu zadbać o swój własny interes, który nie miał by prawa bytu, gdyby nie przyjeżdżający tutaj turyści.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (23) Dodaj komentarz

~ 25-01-2010 7:59
W sobotę Babiniec działał, więc niewiedza Redaktorów jest spora.
~kamill 25-01-2010 8:18
bo to polska wlasnie ale zycie nie znosi prozni wiec czeskie miassta pelne sa polakow ktorzy placa tam gruby szmal. czasami mysle zeby tam sie przeniesc na stale.
~wons 25-01-2010 8:29
No, a w Czechach w każdej wiosce jest działający wyciąg. Kolejki mniejsze, ceny ok, śnieg jakoś u nich leży dłużej i go więcej... A skomplikowane przepisy Parku oznacza dla mnie "zapłać, to zinterpretujemy przepisy na twoją korzyść".
~EM 25-01-2010 9:19
Byłam wczoraj na Łysej Górze w Dziwiszowie i było super, po co się pchać do zatłoczonej Szklarskie Poręby.
Patol 25-01-2010 9:31
Wyciąć te lasy w pień i sypać śniegiem i wyciągami!! Zróbmy z polski potęgę!! Warunki w Karkonoszach są lepsze niż w alpach!! Z tych lasów i dzikiej przyrody nic nie mamy.
~z jg 25-01-2010 9:37
Mnóstwo śniegu jest w Jeleniej w mieście - wystarczy go zebrać i podwieźć na szrenickie stoki...
~ 25-01-2010 9:44
Tak to już jest z naszym misteczkiem. Narzekają, że ludzi nie ma i nikt nie zarabia. Rodzi się pytanie za co??? Nie ma atrakcji, a jak już to jedna może dwie. Ceny kosmiczne, nie wiadomo skąd wzięte. I komu chce się w kolejce stać paredziesiąt minut by pojeżdzić na nartach pare minut. Pozostało nam podziękować naszemu burmistrzowi za kolej wartą paredziesiąt mln zł do Czech by ludzie mogli na narty tam uciekać, zamiast wybudować coś z pożytkiem dla całego miasta... Prawda jest taka że Szklarska Poręba nie rozwija się. Pzdr.
~rumcajs54 25-01-2010 10:07
A może by tak parę fotek z miejsc, gdzie właśnie śniegu brakuje (Lola, Ściana...)
~mim 25-01-2010 10:11
A podobno Szklarska Poręba chciała być zimową stolicą Polski. Jak znam życie ,nie martwi się z tego powodu, ani Świeradów, ani Karpacz. A przy okazji ~EM ma rację. Wczoraj moja rodzina jeździła na Łysej Górze. Mimo dużej ilości narciarzy i deskarzy, 5 wyciągów hulało i nie odczuwał nikt tłoku. Tam za parking płaci się 5 zł. a w Karpaczu aż 15zł. No to jeździmy na Łysej!
~narciarz z jeleniej 25-01-2010 11:17
Przykro, że mieszkamy w górach w których nie można jeździć na nartach. A góry są super, tylko dlaczego po drugiej stronie granicy są setki wyciągów? Pewnie dlatego, że tam nie ma KPN, Lasów Państwowych i Natury 2000? A może jest, tylko urzędnicy są bardziej przyjaźni dla ludzi? Szkoda, że nie da się uprawiać narciarstwa w naszych pięknych górach!
~do "wons" 25-01-2010 12:35
Kolego, jezeli chodzi o Czechy to mimo że jest to te samo pasmo gór to jednak śnieg tam dluzej zalega i jest go wiecej. Spwodowane jest po 1 warukami klimatycznymi w naszych górach a po 2 wiatrami zwanymi fenami. Juz w jakuszycach sa lepsze warunki. Niemcy, ktorzy tu mieszkali kilkaset lat chiali wlaśnie w jakuszycach zrobic komplkeks narciarski, a nie w sszklarskiej gdzie caly czas sa wiatry i jest mniej sniegu
~do 25-01-2010 12:35 25-01-2010 14:19
Bzdrury wypisujesz w kwestii ośrodka narciarskiego w Jakuszycach. Niemcy planowali ośrodek na górze zwanej Przedział to jest w Szklarskiej Porębie (obok Szrenicy).
~ha ha ha 25-01-2010 14:24
Instalacja dośnieżająca na Ścianie jest pociągnięta do 3/4 wysokości... tylko spółka nie wydaje kasy bo im szkoda (ten sztuczny śnieg bez podkładu i przy panujących wiatrach i tak zwieje). Czechy... a może ktoś w końcu poczyta coś o warunkach klimatycznych w Karkonoszach zamiast gadać bzdury. Ci w KPN nie są święci ale chyba to nie ich wina że w centrum Szklarskiej wyciągi nie chodzą.
~do 25-01-2010 09:44 25-01-2010 14:25
M asz racjer, ze to nasze miasteczko to gówno pospolite. A wiesz dlaczego? Bo mieszkają w nim zafjdani ludzie, którym się nic nie opłaca. Napisz proszę ile klas SP ukończyłemś, abysmy wiedzieli dlaczego piszesz takie k...nizmy, że dzięki kolei izerskiej narciarze do czech będą uciekać. Chyba tylko po to, aby z dworca w Harrachowie do wyciągu z buta gonić jakiś 5 km. :)))))))))))))) Wiesz kim trzeba być, aby takie bdury wypisywać? No właśnie, nie będę pisać. Sam wiesz. Weźcie się wkońcu do roboty. Sami stwórzcie sobie atrakcje i na nich zarabiajcie.
~amator_rarciarstawa 25-01-2010 14:43
polecam Świeradów - kolej gondolowa. W porównaniu np do puchatka w szklarskiej to w ogóle szklarska się nie umywa... (cana na puchatku za 4 godziny to jakieś 55zł + parking chyba z 10zeta a do tego 20 min w kolejce i 20 minut zmarzliny na samym wyciągu i 1500m trasy. Dla porównania gondola - 65zł + 0zł !! parking pod stacją, maksymalny czas podczas pierwszego wjazdu (największy tłum - 3-7 minut) potem na bieżąco, 10 minut wjazdu w wagoniku (cieplutko - nie wieje) a potem jesze 2500 metrów zabawy :)). Dla mnie rewelacja !!
~do ha, ha ha 25-01-2010 15:17
Kasę chyba jednak na naśnieżenia wydają, bo tam gdzie jest instalacja warunki są dobre. Byłem wczoraj na FIS - choć jest oficjalnie zamknięty. Na "ściance" tam gdzie nie ma instalacji dośnieżania - jest ciężko, albo po woli można zjechać. Ale zaraz pod ścianką, tam gdzie jest już instalacja - warunki dobre i bardzo dobre. To jest jakieś 1500 metrów jazdy! Na koniec zjechałem Lolobrygidą. Na górze gdzie nie ma dośnieżania - ciężko. Ale od granicy lasu - bajka . Także nie czytajcie tych komunikatów,. bo oni nie mogą inaczej jeśli park się nie zgadza na dopuszczenie trasy do ruchu. Ja tam jeżdżę!
~do EM 25-01-2010 15:48
Co sie tak podniecasz ta lysa ? Co z tego ze jest 5 wyciagow jak stok jest maly. W weekend to tlok ze trzeba miec oczy dookola glowy zeby sie z kims nie zderzyc. A pozatym stok okolo 800-900 metrow rowna sie 30 sekund jazdy a potem 30 min. w kolejce do wyciagu. Daj spokoj z takim stokiem. No chyba ze ktos sie uczy jazdy to tak !!!
~narciarstwo w Jagniątkowie???? 25-01-2010 18:21
Piszemy,piszemy i nic z tego.Szklarska Poręba nie ma warunków do uprawiania narciarstwa zjazdowego.Brak jest tam nowoczesnych instalacji narciarskich,naśnieżających. Zlokalizowanie tylu wyciągów narciarskich w Karkonoskim Parku Narodowym i budowa nowych jest sprzeczna z Naturą 2000.W rejonie Szerenicy brak jest dużych cieków wodnych co uniemożliwia zaopatrzenie armatek śnieżnych w wodę.Ludzie przecież to jest teren KPN. Tymczasem Jelenia Góra ma duże szanse: Nie wiem dlaczego tak się utarło,że lasy i góry ponad Jagniątkowem to Karkonoski Park Narodowy.Tereny na których ma się rozwinąć turystyka piesza jak narciarstwo zjazdowe daleko leżą od ostoi trzetrzewia i granic parku.Nie istnieje potrzeba uzyskania zgody KPN ponieważ nie jest właścicielem Hutniczego Grzbietu poniżej Chatki AKT.Jest to jedynie otulina,w której zgodnie z przepisami dopuszcza się do budowy tras narciarstwa zjazdowego oraz związane z tym wyciągi linowe w ograniczonym zakresie( stanowczo przekroczono te przepisy budując wyciągi w Karpaczu ,czy w Szklarskiej Porębie w Karkonoskim Parku Narodowym ,które nie przeszkadzają Dyrekcji KPN i ekologom ,a wręcz przeciwnie bo wyrazili zgodę na budowę dużego wyciągu na Łabski Szczyt. Nawiasem mówiąc Dyrekcja KPN stara się w przyszłości o administrowanie terenami całego Hutniczego Grzbietu za przyzwoleniem radnych Jeleniej Góry.Jest to jedyny taki samorząd ,który takową uchwałę podjął.Stanowczy sprzeciw rozszerzenia granic parku uchwaliły samorządy gminy Podórzyn i Karpacza i miasta Piechowic.Sprawa rozszerzenia granic parku stanęła w martwym punkcie.Konfiguracja stoków Hutniczego Grzbietu sprzyja rozwoju narciarstwa zjazdowego i masowej turystyki pieszej z powodu świetnej konfiguracji terenu.Od trasy zjazdowej stromą ścianą dł 2 kilometry od skały Pałacyk w stronę Urwiska nad Doliną Czerwieni (tj Wschodnia ściana Hutniczego Grzbietu) i dla mniej wymagających narciarzy którzy mogą zjeżdżać północną stroną przecinając Pohucką Drogę i Drogę Na Dwa Mosty.Trasy prawie nie wymagają żadnej wycinki drzew ponieważ są wylesione i rosną jedynie na nich samosieje świerkowe,brzozy lub rumowiska kamienne,które podobnie jak w Świeradowie wymagają zniwelowania zasypania ziemią i posiania górskich gatunków traw,które stanowiły by pożywienie dla zwierząt. Saren i jeleni żadnych tam nie ma ponieważ nie ma tam traw i panują ciężkie warunki klimatyczne bytowe dla zwierzyny.Przy Drodze na Dwa Mosty i na Bagniskach poniżej drogi z Jagniątkowa do Doliny Potoku Czerwień są dwie rodziny dzików.Trzetrzewie są znacznie wyżej w Karkonoskim Parku Narodowym w Kozackiej Dolinie , przy Lwach,Wiszącej i Szadych Krzynach.W tej chwili jest to teren całkowicie zamknięty dla turystyki ponieważ prowadzona tam jest inwestycja Karkonoskiego Parku Narodowego pod nazwą"Ochrona najciekawszych ekosystemów Karkonoskiego Parku Narodowego i modernizacja Ścieżki Nad Reglami" na kwotę ponad trzech milionów złotych.Górna stacja gondoli byłaby oddalona od tych siedlisk o 4 km. Nie ma takiej możliwości aby masowa turystyka mogła zakłócić spokój zwierząt w chronionym rejonie. Za wstęp turystów na teren parku pobierane mogły być opłaty. W sercu Bażynowych Skał w ramach tego projektu ma być wybudowana platforma widokowa.Dojście do Hutniczego Grzbietu wymaga dwóch godzin stromego podejścia pod górę nie dla przypadkowych wycieczek,wczasowiczów czy osób starszych .Piękno tej pięknej okolicy może przeciętny turysta wjeżdżając koleją linową.Jest tam naprawdę pięknie ponieważ znajduje się tam sześćdziesiąt skałek,które nie spotkałem nigdzie w Karkonoszach i w żadnych górach.Przewodniki i mapka poglądowa z nazwami oraz zdjęcia można zobaczyć na stronie jeleniogórskiego klubu kolarskiego.To wszystko wyjaśniam sceptykom i antagonistom i proponuję odbyć choć jedną wycieczkę na Hutniczy Grzbiet z moją mapką i mapą Karkonoszy. www.jeleniogórski klub kolarski.
~nass 25-01-2010 19:05
Jeszcze nigdy na Lysej nie stalem dluzej jak 5 min do wyciagu, zazwyczaj jest to okolo 1 min a czasem i bez kolejki nawet w weekend inna sprawa ze tam 12 zjazdow kosztuje 30 zl, czyli jakies 12 kim jazdy. Przeliczcie to sobie na inne miejsca. Na nartach z auta i pod auto, dla mnie nie ma lepszego miejsca na dzien dzisiejszy w plskich karkonoszach.
~do ~amator_rarciarstawa 25-01-2010 19:08
Parking, wagoniki i cała gondola super ale stok do du.. bo przez 1/3 stoku w środkowej cżęści jest takie wypłaszczenie że trzeba odpychać się kijkami a ludzie na deskach muszą się wypinać i podchodzić bo się zatrzymują i to jest mankament
~do ~amator_rarciarstawa 25-01-2010 19:12
Parking, wagoniki i cała gondola super ale stok do du.. bo przez 1/3 stoku w środkowej cżęści jest takie wypłaszczenie że trzeba odpychać się kijkami a ludzie na deskach muszą się wypinać i podchodzić bo się zatrzymują i to jest mankament
~ 25-01-2010 22:21
Hutniczy Grzbiet? A czemu nie? Moze dlatego, że tam wieją najsilniejsze wiatry fenowe? :))))
Cień 26-01-2010 1:22
Narzekaćie jak stare babcie! Ja chciałem wczoraj pojeździć na ślizgach koło domu, to górkę posypali popiołem. ;-)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group