• Czwartek, 17 października 2019
  • Godz. 22:11
  • Imieniny: Małgorzaty, Ignacego, Wiktora, Marity
  • Czytających: 7160
  • Zalogowanych: 16
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Studencki pomysł na biznes

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 16 czerwca 2018, 7:48
Aktualizacja: Niedziela, 17 czerwca 2018, 12:13
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
W uczelnianej auli odbyła się wczoraj (15.06) VII edycja Giełdy Pomysłów pod hasłem „Młodzi innowatorzy na rzecz rozwoju regionu”, organizowana przez Naukowe Koło Logistyczne "LOGRiT" działające przy jeleniogórskim Wydziale EZiT, Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Po raz kolejny studenci pokazali, że mają głowy pełne pomysłów.

Konkurs był skierowany do uczniów szkół średnich oraz studentów. Do części finałowej komisja zakwalifikowała 8 projektów, wśród nich: kursy i wykłady dla osób starszych, aplikacja do grywalizacji turystyki, „drink truck”, rower miejski, reprezentowanie firm w social mediach, pomysł na odpoczynek w Sudetach, samoobsługowa myjnia dla psów czy regionalna whiskey.

Jak zaznaczali organizatorzy, pomysły z ubiegłych edycji doczekały się realizacji lub chociaż próby wcielenia w życie.

- Pomysł z 2015 roku – browar rzemieślniczy Beer Hunter znalazł już pierwszego inwestora, przygotowano biznesplan, ale ostatecznie inwestor znalazł inną inwestycję, jednak studenci nie poddają się. W okolicy pewnie powstanie browar rzemieślniczy – powiedziała Ewelina Sobczak, prezes Naukowego Koła LOGRiT.
- W 2011 roku Giełdę Pomysłów wygrała firma Eko Gepard, czyli usługi sprzątające – na tamte czasy to była innowacyjna idea. Od 5 lat ta firma funkcjonuje, zatrudnia ludzi i realnie działa. Zrealizowany został też cmentarz dla zwierząt, który był odpowiedzią na nowelizację ustawy, po której nie można było już zakopać zwłok zwierzaka we własnym ogródku. Pomysł ten był podstawą do realizacji przez Urząd Miasta Jeleniej Góry – dodała Joanna Łyszkiewicz, wiceprezes koła.

W tegorocznej edycji zwycięzcą został Konrad Kałużny, który zaproponował aplikację do grywalizacji turystyki.

- Aplikacja ma na celu promocję poprzez nowe technologie, szczególnie naszych Karkonoszy – powiedział laureat. - Tego typu aplikacji nie ma na rynku – ona silnie skupiałaby się na tworzeniu historii, opowiadaniu fabuły, łącząc się z legendami naszego regionu – dodał Konrad Kałużny, który liczy, że znajdzie się inwestor chętny na jej stworzenie, mimo że koszt mógłby wynieść nawet kilkaset tysięcy złotych.
- Zdaniem uczestników, jury i przedsiębiorców, którzy inspirują się pomysłami prezentowanymi przez studentów, to cenna inicjatywa – powiedziała Anna Baraniecka, adiunkt w Katedrze Zarządzania Strategicznego i Logistyki. Póki co, była to ostatnia edycja konkursu, jednak niewykluczone, że po kilku latach przerwy nastąpi kontynuacja.
- Poczekamy na lepsze czasy, albo będziemy wspierać każdy inny projekt, który będzie dawał możliwość młodym ludziom, aby pokazywali swoje pomysły i kreatywność – dodała opiekun Koła LOGRiT.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~Studetka 16-06-2018 16:26
Wspaniała inicjatywa i jeszcze lepsi ludzie. Więcej sukcesów :*
~Student 16-06-2018 22:14
Tylko czy te lepsze czasy nastąpią, skoro jak Pani Baraniecka sama powiedziała zainteresowanie studentów coraz mniejsze, bo wola realną pracę i zdobywanie realnych umiejętności i nawet te 8 projektów było jej trudno znaleźć. Cóż żyjemy w innych realiach i dlatego nie ma się co dziwić, że takie inicjatywy padają. Realna firma uczy realnego życia.
~Już nie student 17-06-2018 15:24
do: ~Student (22:14)
Jeśli jako właściciel firmy zobaczyłbym w CV "prezes wirtualnej studenckiej firmy konsultingowej" od razu wylądowałoby w niszczarce, a śmiechom nie byłoby końca. Wylęgarnia bezrobotnych, nic więcej.
~Jeszcze student 17-06-2018 15:32
do: ~Już nie student (15:24)
Chyba dobrze że nim Pan nie jest
~Absolwent 17-06-2018 21:45
Prawda jest taka, że uczelnie powinny jak najszybciej zrozumieć, że uczenie teorii oderwanej od rzeczywistości bezpowrotnie zniknęły. Im szybciej powstaną wyższe szkoły zawodowe tym lepiej - Gowin ma rację, pora zrobić porządek. Sam kończyłem UE i wiem, że w toku studiów miałam zajęcia z maks. 3-4 rzeczowych wykładowców i praktyków, którzy czegoś nas konkretnego nauczyli. Reszta to ludzie uważający się za wielkich naukowców, którymi nie są, ale brak im pokory, a ich wiedza książkowa do niczego się nie przydaje w życiu. Co komu z tego co mówił Friedman i Keynes - to sobie przeczytam w internecie, ważniejsze jak to zastosować w życiu, jak podjąć decyzję, a tego na uczelniach się nie dowiemy. Dlatego uczelnie akademickie w Polsce będą padały z braku chętnych...w Jg powinna powstać z prawdziwego zdarzenia szkoła biznesu z praktykami i z udziałem firm, banków, instytucji i kształcić na ich potrzeby, kto pierwszy stworzy taką uczelnię na naszym terenie ten wygra.
~ed 17-06-2018 22:59
Ty Absolwent, to o czym piszesz to możesz uzyskać na pierwszym lepszym kursie zawodowym. Jeśli takie jest twoje podejście do własnego rozwoju to studia ci nie potrzebne. Idziesz na półroczny kurs, który przygotowuje cię do konkretnej pracy i masz gdzieś tytuły i dyplomy. Uczelnia i wyższe wykształcenie to trochę więcej. Gdy nie one to byś nawet nie wiedział, że był ktoś taki jak Friedman i Keynes, nie mówiąc już o czytaniu o nich. W szkole średniej i podstawowej też naucza się mało przydatnych rzeczy w życiu i głównie teorii. a jednak tego się nie kwestionuje. W ogóle dziwne, że z takim podejściem skończyłeś studia. Skoro już na 1 roku zauważyłeś, że to lipa to trzeba było zająć się praktyką na nie uczyć się o Keynesie i innych TEORII przez kolejne 4 lata. Śmieszne jest coś krytykować i tkwić w tym tyle lat z własnej woli, chyba ze rodzice kazali.
~Max 17-06-2018 23:29
Absolwent niestety ma 100% racje. Z wiadomościami o Keynesie nie wiele zdziałasz, a jak będziesz znał mechanizmy działania realnego biznesu to zapewniam Cię znajdziesz pracę i się rozwiniesz nawet gdybyś w ogólnie nie wiedział kim był Keynes. Pracodawcy nie interesuje czy znasz gościa, który głosił archaizmy nie przystające do XXI wieku. Poczytaj co dzisiaj Nobliści mówią o teoriach ekonomii serwowanych w szkołach średnich czy wyższych. A co do zasady - ludzie po kursach zawodowych są dzisiaj wyjątkowo cenni i zarabiają więcej niż mgr. Taka jest prawda, gospodarka potrzebuje osób z umiejętnościami zawodowymi a nie wydumanymi teoriami ekonomii, które jak zastosujesz w realnym świecie masz szansę na bankructwo - patrz jeden z Noblistów. Wielu moich znajomych i ja też doszliśmy po studiach do wniosku, że ta wiedza byłą zbędna, mamy dyplom mgr i co z tego, skoro tak naprawdę tego co trzeba nauczyliśmy się po studiach pracując w realnych firmach. Ed Ty na siłę widzę szukasz uzasadnienia dla tego, żeby sobie spokojnie studiować na koszt podatnika...Absolwent napisał prawdę i przynajmniej po latach umiał wskazać minusy polskich studiów przeładowanych niepotrzebną teorią.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group