Poniedziałek, 26 października
Imieniny: Damiana, Lucjana
Czytających: 1752
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Spowodował śmierć czterech osób – odpokutuje w celi

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 17 marca 2008, 17:51
Aktualizacja: Wtorek, 18 marca 2008, 7:02
Autor: Angela
Rodziny ofiar tragedii z Ubocza po dzisiejszej (poniedziałek) rozprawie sądowej.
Fot. Angela
Piotr K. spowodował wypadek i uciekł. Zostawił rannych kolegów we wraku samochodu skazując ich na pewną śmierć. Rodzina ofiar uważa go za mordercę. W poniedziałek Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze ostatecznie i prawomocnie zdecydował, że K. spędzi najbliższe 10 lat w więzieniu.

Do tragedii doszło w nocy z 13 na 14 maja 2006 roku. Zaczęło się od dyskoteki w sobotni wieczór. Zabawa, alkohol, dobre towarzystwo w gronie znajomych. Po nocnej libacji na dyskotece w głowach pięciu kumpli z Mirska zaszumiało i zrodził się pomysł - „jedziemy”.

Wsiedli do opla calibry należącego do Piotra K. i pojechali. Za kierownicą zasiadł właściciel. Jazda okazała się jednak ostatnią podróżą ich życia. W niedziele rano zniszczony samochód na dnie przydrożnego urwiska znaleźli mieszkańcy Ubocza, którzy szli do kościoła. Wezwali pomoc. Za późno.

W środku były zwłoki młodych ludzi: najmłodszy miał lat siedemnaście, najstarszy dwadzieścia jeden. Maciej D. żył jeszcze długo po wypadku. Zmarł godzinę przed przyjazdem pogotowia, bo nie udzielono mu pomocy. Piotr K. zostawił swoich kolegów wiedząc, że się wykrwawią. Nie powiadomił nikogo, jakby zapomniał, że kilka minut wcześniej wraz z kolegami jechał z podwójna prędkością, stracił panowanie nad kierownicą, uderzył w słup i dachował staczając się z urwiska

K., jak gdyby nic, wrócił do domu. Szybko zaplanował, że ucieknie z kraju. Zdążył jeszcze się przebrać, umyć, zadzwonić po brata i zatrzeć wszelkie ślady, które świadczyłyby o tym, że to on jest sprawcą. Przebieg zdarzenia opowiedział bratu i konkubinie. Oni również nie wezwali pomocy. Myśleli, jak wywieźć Piotra K. z kraju. A dla bliskich ofiar zatrzymał się czas. Przyjeżdżali na miejsce zdarzenia i czuli jak od środka rozrywa ich ból i bezsilność.

K. wyjechał do Niemiec, skąd zadzwonił. Udawał, że nic nie wie o tragedii. Nie zapytał, czy ktoś przeżył, ale kto odda mu pieniądze za samochód. Prawda szybko wyszła na jaw. Policja dzięki zeznaniom brata jednej z ofiar, odtworzyła przebieg tragedii. Na niekorzyść K. świadczyły zeznania świadków oraz ślady krwi sprawcy na poduszce powietrznej kierowcy.

Sąd Rejonowy w pierwszej instancji wydał wyrok dla K., którego uznał winnym tragedii: dziesięć lat więzienia i dziesięć lat zakazu prowadzenia pojazdów. Sprawca ani przez chwilę nie okazał skruchy, podobnie jak jego brat i konkubina. Dostali wyroki w zawieszeniu.

Apelację wniosły obydwie strony. W poniedziałek Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze po ponownym rozpoznaniu sprawy odrzucił apelacje jako niezasadne i uznał dziesięć lat pozbawienia wolności dla Piotra K. za wyrok sprawiedliwy.

– Żadna kara nie przywróci do życia naszych dzieci – powiedziała po ogłoszeniu wyroku Bożena Dupla, matka Macieja. – Dla mnie nawet skazanie go na dożywocie nic nie zmieni. Chociaż uważamy, że oczywiście powinien ponieść karę. Wystarczyłoby, żeby tylko wezwał pomoc. Nikt z nas nie miałby do niego żadnych pretensji – dodali pozostali rodzice.

– Nasi synowie sami wsiedli do samochodu i zadecydowali, że z nim pojadą. Nie mamy pretensji, że Piotr K. spowodował wypadek, ale że nie pomógł, nie zadzwonił, nie poinformował. A teraz nawet nie potrafi powiedzieć „przepraszam”. W dalszym ciągu trzyma głowę wysoko i udaje, że jest niewinny – usłyszeliśmy.

Tak samo zachowywały się konkubina i matka skazanego, które przyszły na dzisiejszą rozprawę. Konkubina raz po raz rzucała po sali wrogie spojrzenia, a na widok łez rodziny ofiar wybuchała śmiechem.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~ 17-03-2008 19:04
Przepraszam, ale dla mnie wsiadanie po pijaku do samochodu prowadzonego przez pijaka to własny wyrok nad samym sobą. "Nikt z nas nie miałby do niego żadnych pretensji", owszem zawsze są inne pretensje, innych rodziców, bo nie wszyscy by przeżyli. Dostał kare, drugą dostanie po swojej śmierci... I gdzież byli rodzice? Czemuż to dzieci po pijaku zabawiały się autem? To także wasza wina, wasza wina, że nie potrafiliście wychować dzieci i wbić im do głowy że to typ śmiertelnych zabaw szanowni rodzice! Co tam robiło 17-letnie dziecko? Gdzie byli rodzice? Wasza tragedia jest przestrogą dla innych...
~:/ 17-03-2008 20:15
współczuje rodzinom, ale faktycznie nie zwwalałbym całej winy na kierowce. postąpił strasznie nie wzywając pomocy. przeciez ktoś z nich mógł przeżyc jeszcze, ale po co wsiadali do samochodu z pijanym? nikt ich na siłe tam nie wpychał. pewnie nawet sprawiało im radość jak szybko jedzie i być może go dopingowali nawet:/ przykro
~cezar 17-03-2008 20:39
Projekt ustawy.który by karał również pasażerów za jazdę z pijanym kierowcą jest jak najbardziej pożądany.Może uratuje komuś życie.
~Tr 17-03-2008 20:46
Trochę nie tak, to właśnie brak śladów krwi na poduszcze powietrznej był głównym powodem domniemania że nie ten człowiek kierował samochodem, który znajduje się na miejscu kierowcy. Ten....szkoda słów wsadził tam siedemnastolatka który na wpół żywy zmarł z wykrwawienia !! Boże ten człowiek nie powinien życ
~_rymcycymcy___ 17-03-2008 20:50
Takie środwiska tolerują jazdę po pijaku. Robią to ich znajomi, koledzy, rodzice. Reakcje uczestników procesu są więc zrozumiałe mimo, że tak dalekie od normalności.
~siwy 17-03-2008 21:02
Wreszcie sprawiedliwość ...
KochaS830 17-03-2008 21:21
Według konkubina Piotra K., który został skazany na dziesięć lat pozbawienia wolności przez Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze powinna zostać skierowana na badania psychiatryczne, bo jakim cudem można się śmiać z łez rodziny ofiar, które zabił Piotr K. jadąc po pijanemu!!! Według mnie powinien dostać nie dziesięć, a dwadzieścia pięć lat pozbawienia wolności i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
~Szatan 17-03-2008 22:44
To piszę do konkubiny tego sku...a lepiej patrz za siebie, bo niedlugo cie odwiedze.
~pat 17-03-2008 23:36
przeciez to nie wina kierowcy ze oni umarli to ich wina mogli nie wsiadac albo sami poprowadzic przeciez on mugl byc w szoku
Patol 18-03-2008 1:03
za mały wyrok... powinien zginąć razem z nimi...
~awo 18-03-2008 7:18
wyrok mimo innych okolicznosci bardzo niski dla zabojcy ale pewnie to ze byl pod wplywem alkoholu sąd potraktowal jako okolicznosc łagodzącą - takie prawo takie sądy
piipi 18-03-2008 9:44
....SMUTNE jest to,ze system wartosci i zasady CZLOWIEKA.....tutaj po prostu...UCIEKLY !!!!.
~obserwer 18-03-2008 12:35
z zimną krwią skazał kolegów. W celi powinien pokutować do końca życia
~a. 18-03-2008 19:24
Dożywocie dla kierowcy, a po 10 latek dla konkubiny i brata za fałszywe zeznania!
~Kamyk 25-04-2008 9:46
4 ofiary powinien dostać 4*10 czyli 40

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group