Poniedziałek, 30 marca
Imieniny: Amelii, Dobromira, Kwiryna, Leonarda
Czytających: 9828
Zalogowanych: 20
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Spacer przez Janowicki Przełom Bobru

Wiadomości: Region
Czwartek, 19 marca 2020, 10:11
Aktualizacja: Sobota, 21 marca 2020, 6:40
Autor: Sowa
Fot. Sowa
Zapraszam na marcowy spacer przez Janowicki Przełom Bobru. Sprzyjająca aura zachęcała do odbycia krótkiej, niewyczerpującej wycieczki w blasku wiosennych promieni słonecznych. Moje zasiedziałe w domu dzieciaki aż prosiły się o dłuższe wyjście z domu. Opracowałem szybko plan okrężnej trasy ze startem i metą w Janowicach Wielkich.

Mój pomysł obejmował malowniczy fragment doliny rzecznej (Janowicki Przełom Bobru) wciśnięty pomiędzy Góry Kaczawskie (dokładnie Góry Ołowiane na północy), a Rudawy Janowickie (na południu). Zaplanowany powrót prowadził już górzystym odcinkiem przez Miedziankę z finiszowym zejściem do Janowic Wielkich.

Na start wycieczki wybrałem parking zlokalizowany przy Urzędzie Gminy. Uczyniłem tak specjalnie, ponieważ obok znajduje się plac zabaw. Miało to stanowić dla moich dzieci dodatkową motywację po zakończonej wyprawie, czyli zasłużoną nagrodę. Niezmotoryzowani turyści mogą dotrzeć do Janowic Wielkich pociągiem z Jeleniej Góry (lub innych kolejowych miejscowości). Ruszamy piechotą z parkingu w prawo ulicami (najpierw Kolejową, potem 1 Maja) do przejazdu na linii kolejowej nr 274. Za torami (prosto) idziemy żółtym i zielonym szlakiem (ulicą Rudawską) do mostu drogowego na Bobrze, dzielącego kiedyś Janowice na Nowe i Stare. Za przeprawą mostową oglądamy tylko z zewnątrz Pałac Janowice (obecnie Dom Pomocy Społecznej).

Ten ciekawy z punktu widzenia architektury kompleks budynków łączy w sobie style z różnych epok. Pierwsza dworska budowla strzegąca brodu na Bobrze powstała już w XIV wieku. W następnych stuleciach zmieniający się właściciele powiększali założenie o kolejne elementy zespołu pałacowego. Szczególnie okazale prezentuje się brama wjazdowa z przyległą cylindryczną basztą na teren obszernego dziedzińca DPS w Janowicach Wielkich. Dopełnieniem założenia pałacowego jest rozległy, dawny park krajobrazowy z imponującą liczbą pomników przyrody.

Kontynuujemy spacer idąc żółtym szlakiem prosto (ulicą Partyzantów) pomiędzy kościołami (gotyckim, pomocniczym i barokowym, parafialnym), a Szkołą Podstawową im. Wandy Rutkiewicz w Janowicach Wielkich. Wchodzimy w granice Rudawskiego Parku Krajobrazowego, mimo że jesteśmy „po kaczawskiej” stronie Bobru. Granice parku uwzględniają w ten sposób wyjątkowe walory widokowe Gór Ołowianych Poruszamy się wygodną uliczką wzdłuż Bobru pomiędzy pojedynczymi zabudowaniami miejscowości. Asfaltowa droga malowniczo wije się nad rzeką tak samo jak równoległa do niej widoczna z daleka zelektryfikowana linia kolejowa. Po kilometrze wędrówki skręcamy żółtym szlakiem w prawo na most w ulicę Leśną przekraczając ponownie Bóbr (najdłuższy lewy dopływ Odry – 272 km ).

Obchodzimy posesję z szachulcowym, zabytkowym domem mieszczącym dzisiaj agroturystykę. Zgodnie ze znakami żółtymi wykonujemy podwójną pieszą szykanę, pomagają w tym oznakowania umiejscowione w osobliwy sposób po prawej stronie na nawierzchni jezdni. Wkrótce wychodzimy z ulicy Leśnej i z asfaltowej drogi schodzimy na szutrowy odcinek. Spacerujemy Janowickim Przełomem Bobru podziwiając po drodze ładne widoki, które dawniej były popularnym deptakiem aż do pobliskich Ciechanowic. Wkrótce docieramy do pierwszego dużego wiaduktu kolejowego, a potem do kolejnego. Szerokość Janowickiego Przełomu Bobru w tym miejscu mocno zwęża się. Dlatego budowniczowie Śląskiej Kolei Górskiej łączącej Węgliniec (Görlitz), Jelenią Górę i Wałbrzych zaprojektowali w tym rejonie aż dwa wiadukty (w sumie na Bobrze jest ich aż dziewięć). Obie konstrukcje przecinają Janowicki Przełom Bobru zaledwie w odstępie około 400 metrów przecinając malownicze, wąskie zakole rzeki .

Współczesna linia nr 274 prowadzi fragmentem dawnej Śląskiej Kolei Górskiej (Schlesische Gebirgsbahn) powstałej w latach 1863–67. Trasa kolejowa imponuje rozmachem architektury obiektów stacyjnych i drogowych obiektów inżynieryjnych szlaku, stanowi jedno z wybitniejszych dzieł budownictwa kolejowego ówczesnej epoki. Górskie otoczenie miało wpływ na wyjątkową formę konstrukcji. Niegdyś tą główną linią podróżowało się z Berlina do Wiednia lub z Berlina do Wrocławia. Na szczęście dla miłośników żelaznych dróg magistrala została poddana częściowej modernizacji. Dzięki czemu podróż koleją tym odcinkiem w XXI wieku (Pendolino lub Dartem) też dostarcza niezapomnianych wrażeń estetycznych i otwiera dodatkowe turystyczne możliwości dla regionu.

Idąc pomiędzy jednym, a drugim wiaduktem w zakolu Bobru mijamy po prawej skałę, która w dolnej części odznaczała się wyraźnym rdzawobrunatnym zabarwieniem. Ten charakterystyczny kolor świadczy o występowaniu w tym rejonie związków żelaza, a co za tym idzie przechodzimy przez teren górniczy, silnie eksplorowany w przeszłości. Chwilę potem mijamy stary, kamienny drogowskaz ze współczesną żółtą strzałką. Przechodząc pod drugim wiaduktem, w kształcie przypominającym rzymski akwedukt, dzieciaki sprawdzają swoje gardła krzycząc: „Echo”. Za tunelem skręcamy w prawo mijając zabudowania małej hydroelektrowni. Dalej wędrujemy wzdłuż Bobru oglądając po drugiej stronie rzeki ruiny starego wapiennika. Idąc równolegle wzdłuż linii kolejowej dochodzimy do kamiennego wiaduktu. Tutaj robimy krótką przerwę regeneracyjną obserwując pociąg KD.

Przechodzimy nad torami i skręcamy w prawo schodząc ze szlaku żółtego. Zmieniamy kierunek naszego marszu i podchodzimy ścieżką edukacyjną historyczno-przyrodniczą wyznaczoną biało-niebieskim kwadratem w stronę Miedzianki. Rozpoczynamy najdłuższe tego dnia podejście trwające aż do pierwszych zabudowań tej historycznej miejscowości. Po drodze podziwiamy okazałe szczyty zalesionych Gór Ołowianych. Uwagę moich podopiecznych przykuła najpierw piramidalna skałka „z wyraźnym okienkiem” (po prawej w zagajniku na pastwisku). Chwilę potem dzieciaki zauważyły przy szutrowej drodze lipę sfatygowaną przez piorun, bez połowy wnętrza, z wyraźną żywą koroną. Od razu posypała się seria pytań bez oczywistych odpowiedzi z mojej strony.

Przy pierwszej posesji w Miedziance wita nas miejscowy kundelek. „Piesek przewodnik” (ku uciesze moich dzieci) oprowadza nas po wszystkich najważniejszych budynkach miejscowości od dawnej gospody „Pod Czarnym Orłem” (Schwarzer Adler) i kościół filialny św. Jana Chrzciciela aż do nowego browaru kultywującego tradycje piwowarskie. Poruszając się po Miedziance zapoznaję się z bogatą historią górniczego miasta z licznych tablic informacyjnych. Chcących poznać historię osady pod Miedzianą Górą (534m)zachęcam do odwiedzenia tego miejsca. W zaciszach domowych polecam lekturę (uzupełniającą) książki Filipa Springera „Miedzianka. Historia znikania”.

Niecierpliwe latorośle chciały jak najszybciej wracać do Janowic Wielkich, aby skorzystać z uciech tamtejszego placu zabaw. Schodzimy więc szybko stromą, asfaltową, widokową szosą podziwiając krajobrazy Rudaw Janowickich (z Zamkiem Bolczów na czele), Kotliny Jeleniogórskiej, Gór Kaczawskich, a w oddali nawet zaśnieżonych Karkonoszy. Po drodze mijamy najładniejszy w okolicy kamienny drogowskaz z napisem „Bergmühle” („Młyn górski”). Opis tego obiektu turystycznego odnajduję przy skrzyżowaniu obok przejazdu kolejowego. Wracamy prosto na parking, gdzie spragnione placu zabaw dzieciaki dają upust swoim potrzebom.

Specjalnie wybrałem dla Państwa (i mojej rodziny) prawie nieuczęszczany fragment żółtego szlaku z Janowic Wielkich i drogę powrotną do tej samej miejscowości, aby ograniczyć towarzystwo innych turystów. Opisana trasa to prawdziwa gratka dla miłośników pięknych krajobrazów i oczywiście miłośników kolei i historii zapomnianego górnictwa. Ośmiokilometrową wycieczkę pokonaliśmy w dwie i pół godziny. Zaangażowani Dorośli Łączcie Siły!

Twoja reakcja na artykuł?

30
91%
Cieszy
0
0%
Dziwi
2
6%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
1
3%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (13) Dodaj komentarz

~ktoś 19-03-2020 7:45
artykuł godny uwagi brawo
~tom 19-03-2020 7:48
Hej jelonka. Czy moglibyście zrobić zakładkę na stronie z linkami to tych artykułów proszę? Czasami jak nie ma pomysłu na wycieczkę jeden klik i by była ich setka. Autorowi gratuluję i podziwiam szczerze
~inny 19-03-2020 9:39
zachęcacie ludzi na spacery ??? a co z akcją # zostanwdomu ?
~ 19-03-2020 13:14
do: ~inny (9:39)
Jeśli ktoś nie podlega kwarantannie jak najbardziej powinien korzystać z aktywności na świeżym powietrzu. Mamy nie przebywać w skupiskach ludzi, spacery jak najbardziej wskazane.
~gil 19-03-2020 10:17
Jaśnie pan nie raczył zauważyc, że kamień ze strzałką i napisem wskazuje drogę do małej hydroelektrowni stojącej na fundamentach Bergmuhle. Był to kolejno: młyn drzewny (ścieralnia drewna na puplę dla papierni), piekarnia oraz stacja pomp zaopatrujaca Miedziankę w wodę. Troszkę więcej szacunku dla historii.
~masakra 19-03-2020 11:11
Brawo Jelonka! Zachęcajmy do wychodzenia z domów, przecież pandemia to po prostu wakacje, zróbmy z Polski drugie Włochy ?? Proszę nie idźcie tą drogą !!
~Iks 19-03-2020 13:48
do: ~masakra (11:11)
Nie siedź w domu, siedź w piwnicy, bo jeszcze przez okna się zarazisz. Nie oddychaj, bo możesz wciągnąć chmurę po cudzym kichnięciu. Nie jedz, bo na pokarmach i na sztućcach mogą być wirusy. Nie myśl, panikuj... a, to już jest.
~Szmaragd 19-03-2020 11:37
Artykuł godny uwagi, reklamujący wyjście z domu. Więc się pytam po jaki gwint zamknęli szkoły i każą siedzieć w domu. Jedno zaprzecza drugiego, to co mam robić? Siedzieć dalej w domu czy z niego wyjść? jak sugeruje artykuł.
~ 19-03-2020 13:15
do: ~Szmaragd (11:37)
Tak samo jak wyżej...Jeśli ktoś nie podlega kwarantannie jak najbardziej powinien korzystać z aktywności na świeżym powietrzu. Mamy nie przebywać w skupiskach ludzi, spacery jak najbardziej wskazane.
~Iks 19-03-2020 13:54
Wręcz bawi mnie ten oburzony wrzask różnych żałosnych ludków, kulących się ze strachu w czterech ścianach, nakręcających się co chwila kolejnymi informacjami o ilości chorych i ofiar, bojących się wszystkiego i wszystkich i pouczających każdego, że nadeszła niemalże apokalipsa. To już wiem, komu i po co było potrzebne aż tyle papieru toaletowego. Nie boicie się stukać w klawiaturę, przecież tam też są zarazki?
~ 19-03-2020 14:12
do: ~Iks (13:54)
Racja. Trzeba zachować zdrowy rozsądek, oczywiście uważajmy, dbajmy o swoje zdrowie ale nie dajmy się zwariować. To zrozumiałe że ludzie z niepokojem czytają o tym co się dzieje w Polsce i na świecie, ale czasami reakcje są przesadne.
~taka prawda 20-03-2020 0:14
Wiele osób znalazło się w fatalnej sytuacji przez zamknięcie restauracji i hoteli. Czy naprawdę nie można posiedzieć tych 2 tygodni w domu i pomóc nie tylko w redukcji ryzyka rozwoju wirusa, ale pomóc innym w szybszym powrocie do prowadzenia działalności? Nie niszczmy siebie nawzajem nieprzemyślanymi decyzjami. Na spacery przyjdzie jeszcze czas. Teraz jest czas na siedzenie w domach.
~t 21-03-2020 11:18
przecież na ten spacer nie musisz iść w tym tygodniu, skopiuj treść i pójdź na wycieczkę za ... pół roku, itd.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group