Serenada to z pozoru banalna, śmieszna historyjka. Pod kryminalno-komediową warstwą kryje się bowiem tyle znaczeń, ilu czytelników tekstu lub widzów przedstawienia. To historia o tęsknocie za lepszym światem, o ciekawości nieznanego, o chęci dotknięcia zakazanego owocu. To opowieść o jakże ludzkim pomieszaniu dobra i zła, o pragnieniu miłości, o zazdrości, o uwodzeniu - powiedział Krzysztof Rogacewicz, reżyser spektaklu.
Kury, kogut i lis sprawiły, że wieczór w Sali Novej Jeleniogórskiego Centrum Kultury był lekki i przyjemny, a aktorzy dostali zasłużone brawa od publiczności oraz dyplomy od twórcy Teatru Verbum za kolejny stopień artystycznego wtajemniczenia. Kolejnej premiery można się spodziewać za kilka miesięcy.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.