• Środa, 23 października 2019
  • Godz. 3:59
  • Imieniny: Marleny, Seweryna, Teodora, Igi
  • Czytających: 2247
  • Zalogowanych: 1
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Ryszard Kiełek – oddał siebie dzieciom

Wiadomości: Region
Niedziela, 14 lutego 2016, 8:13
Aktualizacja: Wtorek, 16 lutego 2016, 7:49
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek
Fot. Archiwum R. Kiełka
Od 40 lat jest wolontariuszem działającym na rzecz dzieci, a od niemal 20 lat czyta i zachęca do czytania, promuje regionalnych pisarzy, uczy jak pomagać innym i szanować się wzajemnie – mowa o Ryszardzie Kiełku, który odwiedza szpitale i hospicja dla dzieci, a także szkoły, przedszkola i ośrodki opiekuńcze, w których czyta dzieciom bajki. – Człowiek jest tyle wart, ile może pomóc drugiemu człowiekowi – mówi nasz bohater zgłoszony przez Czytelników do tytułu „Zwykły – niezwykły Jelonki.com”.

Dla Ryszarda Kiełka służenie dzieciom to życiowa misja. W latach 70 i 80- tych, mieszkając w Warszawie, był dyrektorem fundacji „Uśmiech dziecka”, która m.in. finansowała operacje czy szukała mieszkań dla dzieci z ubogich rodzin. Ryszard Kiełek prowadził też m.in. akcje SOS dzieciom, organizował obozy integracyjne dla dzieci niepełnosprawnych, wysyłał podręczniki polskim dzieciom z Wilna i Lwowa. Po powrocie w rodzinne strony, prowadził ośrodek w Sosnówce „Uśmiech dziecka”, gdzie organizowane były kolonie dla dzieci z niezamożnych rodzin. 28 lat temu za swoje serce został uhonorowany tytułem Kawalera Orderu Uśmiechu. - Od samego początku służenie dzieciom sprawiało mi ogromną przyjemność – mówi Ryszard Kiełek.

Od wielu lat jego sztandarowym działaniem jest czytanie dzieciom. Za te działania w 2011 roku Ryszard Kiełek odebrał dyplom i order uznania za najlepiej przeprowadzoną kampanię społeczną „Cała Polska czyta dzieciom”, a rok później został jednym z 25 laureatów tej akcji. - Wiem jaką moc ma czytanie książek i rozmowa z najmłodszymi – mówi nasz bohater. - Czytanie dzieciom nie pozwala mi się zestarzeć mimo że w maju skończę 68 lat. Dlatego zachęcam innych, by choć pół godziny dziennie czytali swoim pociechom. To zbliża rodziców i dzieci do siebie, uczy najważniejszych wartości. Czytanie uruchamia wyobraźnię, przenosi je w piękny świat bajek i baśni, często jest swoistą terapią dla maluchów z tzw. trudnych domów – dodaje mieszkaniec Karpacza.

- Zawsze powtarzam, że nie dla orderów i fanfar działam na rzecz dzieci, ale skoro doceniono moje działania, nie wypadało mi nie odebrać tych odznaczeń. To bardzo miłe i dające dodatkową motywację i inspirację. Tę piękną nagrodę dedykuję przede wszystkim dzieciom, którym miałem szczęście czytać w szkołach, przedszkolach, szpitalach, sanatoriach czy ośrodkach opiekuńczych, a także dyrekcjom placówek oraz szkolnym i miejskim bibliotekarzom naszego regionu, którzy okazali mi przychylność i życzliwość. Byłbym szczęśliwy gdyby moja nagroda przyczyniła się do zwiększenia czytelnictwa w regionie. Może zachęci innych do włączenia się do pięknej kampanii czytania dzieciom. Cieszę się że mogę być "Ambasadorem Czytelnictwa” naszego regionu– dodaje laureat.

Przez lata Ryszard Kiełek odwiedzał – i nadal odwiedza - niemal wszystkie szkoły podstawowe i przedszkola w regionie. Współpracuje również ze szkołami, domami dziecka i hospicjami oraz biblioteką w Karpaczu i Książnicą Karkonoską. Dzięki czytaniu książek, w głowach i sercach najmłodszych pan Ryszard zapisał się jako „Wujcio Rysio”, do którego maluchy lgną jak do wujka czy dziadka. - Dzieci uwielbiają kiedy pan Ryszard czyta i opowiada im o działalności wolontariuszy – mówiła podczas jednej z wizyt Jadwiga Chałupska z biblioteki szkolnej Szkoły Podstawowej nr 11 w Jeleniej Górze. - Pod koniec spotkania zawsze biegną do niego i przytulają się – dodała bibliotekarka.

- Nasi najmłodsi uczniowie byli wprost zachwyceni tym Wyjątkowym Gościem, który starał się im przekazać swój zapał i entuzjazm, swoją miłość jaką on sam jest przepełniony w stosunku do drugiego człowieka i otaczającego świata – mówili przedstawiciele Szkoły Podstawowej w Janowicach Wielkich.

Obecnie Ryszard Kiełek jest na emeryturze i każdą wolną chwilę spędza na czytaniu dzieciom. Wydał również dwie swoje książki. Pierwsza, która ukazała się w 2000 roku „Jak zostać bogatym” opowiada o wolontariacie i działaniu na rzecz innych. Druga – „W imię czego”, o przesiedleniach Polaków ze wschodu na nasze tereny - ukaże się niebawem, a dochód z jej sprzedaży zostanie przeznaczony dla niepełnosprawnych dzieci i młodzieży z fundacji „Sedeka”.

– Służenie dzieciom to moja woda do picia – mówi metaforycznie i dodaje: marzę o tym, by na świecie było jak najmniej biednych i chorych dzieci, by wszystkie były zawsze uśmiechnięte, by miały szczęśliwe rodziny. A dla siebie chciałbym, by jak najdłużej dopisywało mi zdrowie, żebym mógł dalej realizować swoją misję…

Komentarz autorki:
Niewielu jest takich ludzi jak Ryszard Kiełek, który nie szczędzi sił, czasu i pieniędzy by dotrzeć do tych bezbronnych malutkich, o których troszczyć się mamy obowiązek my wszyscy - dorośli. To on przez lata pomagał tym, którzy nie mieli szczęścia urodzić się w zamożnych rodzinach. Od wielu lat czytając książki leczy dusze i sny dzieci, które w swoich rodzinnych domach nie zaznały miłości i poczucia bezpieczeństwa. To on swoją postawą udowadnia najmłodszym i nam dorosłym, że dobro zawsze powraca, i że można być szczęśliwym dając całego siebie innym nie oczekując w zamian zupełnie niczego…
Angelika Grzywacz- Dudek

Ogłoszenia

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group