• Środa, 11 grudnia 2019
  • Godz. 0:36
  • Imieniny: Damazego, Waldemara
  • Czytających: 6046
  • Zalogowanych: 8
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Prawo na lewo

Wiadomości: Dolny Śląsk
Sobota, 11 czerwca 2005, 0:00
Aktualizacja: Wtorek, 7 lutego 2006, 16:41
Autor: Radio BRW
Student zrobił nabór chętnych do zdania za niego egzaminu wstępnego
Miły, bystry i ogromnie leniwy. Ale za to szalenie przedsiębiorczy. Zamiast ryć w książkach, wywiesił kartkę z propozycją pracy. Dorywczej

Bartłomiej Stawiarski kończy historię i archeologię. Tydzień temu zobaczył ogłoszenie w swoim instytucie z propozycją pracy dla studenta ze średnią powyżej 4,5 i dobrą znajomością angielskiego.
– Myślałem, że chodzi o oprowadzanie zagranicznych turystów po Wrocławiu, więc odpowiedziałem – opowiada Bartek.

Przyszły pracodawca okazał się bardzo młodym mężczyzną. Wyjaśnił, że działa w imieniu klienta i musi sprawdzić wiedzę kandydata. Dodał, że praca będzie miała charakter dorywczy, ale można przy niej dobrze zarobić. Dał studentowi do wypełnienia test z 10 pytaniami: z historii i angielskiego.

Następnego dnia zaproponował kolejne spotkanie. I wtedy odkrył karty: wyznał, że szuka kogoś, kto zdałby za niego egzamin na prawo. Sam studiuje już ekonomię, ale zależy mu na stacjonarnym prawie. Próbował w zeszłym roku, ale się nie dostał.

– To skandal! Taki człowiek za kilka lat może wydawać wyroki w imieniu Rzeczypospolitej – ubolewa prof. Krystyna Sawicka, prorektor wydziału prawa. Nie jest jednak zaskoczona planem oszustwa. – W ubiegłym roku mieliśmy przypadki, w których kandydaci pomylili numery na kartach odpowiedzi.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group