Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 12 maja
Imieniny: Dominika, Pankracego
Czytających: 14764
Zalogowanych: 79
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Pozbywają się zwierząt na święta

Wtorek, 23 grudnia 2008, 13:36
Aktualizacja: 13:37
Autor: Angela
– Czy tak ma wyglądać bożonarodzeniowe miłosierdzie? – pytają jeleniogórzanie, którzy przed świętami spotykają na ulicach porzucone zwierzęta. – Wyrzucanie z domów kotów i psów przed świętami to już norma – mówią strażnicy miejscy.

Pracownicy schroniska w ostatnich dniach kilka razy w ciągu doby wyjeżdżają po porzucone czworonogi. Przedwczoraj do błąkających się psów wyjeżdżali dwa razy. Dzisiaj strażnicy miejscy odebrali kolejne trzy zgłoszenia m.in. z ulic Grota Roweckiego, Wolności i Krótkiej. Na ulicy Krótkiej chory bernardyn leżał na podwórku prawdopodobnie już kilka dni. Zwierzę było wygłodzone i wymarznięte. O cierpiącym zwierzęciu straż miejską powiadomili okoliczni mieszkańcy. Kilka minut później pies trafił do schroniska.
Jesteśmy wdzięczni, że straż miejska tak szybko zareagowała – mówili lokatorzy. Inaczej ten pies zdechłby z wyczerpania i wychłodzenia. Za strony właścicieli to bezduszność i zwykła obłuda oraz brak serca. Jak można przed samymi świętami wyrzucać zwierzaka na taki ziąb? - pytają.

Pracowników schroniska dla małych zwierząt taka sytuacja już jednak nie dziwi. Co roku w okresie świąt oraz między świętami a nowym rokiem do jeleniogórskiego przytułku trafia o wiele więcej zwierząt, niż w pozostałym okresie.
Ludzie wyjeżdżają na święta, albo się przygotowują do nich i wtedy zwierzęta zaczynają im przeszkadzać - mówią strażnicy miejscy – więc albo są wystawiane za drzwi na kilka godzin, albo w ogóle wyrzucane z domu. Jeszcze więcej porzuconych psów odnotowujemy co roku po świętach, kiedy okazuje się, że wymarzony prezent świąteczny już się dziecku znudził i nie ma komu się pieskiem zająć.
Starsi ludzie twierdzą, że wyrodnych i bezdusznych pseudo właścicieli w końcu spotka kara Boża.
- Moja babcia zawsze powtarzała, że kiedyś zwierzęta naprawdę zaczną mówić ludzkim głosem i poskarżą się Bogu na swoich właścicieli – mówi zgarbiona lokatorka. I wtedy każdy, kto wyrządził zwierzętom krzywdę na własnej skórze odczuje to, co sprawił temu psu czy kotu – głód, mróz, bicie, kopanie.
Zanim to jednak nastąpi na właścicieli czekają „ziemskie” kary. Za porzucenie psa właściciel może trafić przed sąd grodzki. Natomiast niedopilnowanie pupila może go kosztować do 200 złotych mandatu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
461
Dobry pomysł
49%
To jest niedopuszczalne
31%
Nie mam zdania
20%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlatego Japończycy nie tyją, mało chorują i żyją dłużej niż Polacy
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Jelenia Góra - KARR
Forum Regionów Strategicznych w Bogatyni
 
Pieniądze
KPN dostał miliony od Fundacji i kupił Stawy Podgórzyńskie
 
Inwestycje
Remiza na Wiejskiej – nowy obiekt dla strażaków
 
112
Kraksa na Sudeckiej
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group