Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 14 stycznia
Imieniny: Feliksa, Niny
Czytających: 12302
Zalogowanych: 71
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Pozbywają się zwierząt na święta

Wtorek, 23 grudnia 2008, 13:36
Aktualizacja: 13:37
Autor: Angela
– Czy tak ma wyglądać bożonarodzeniowe miłosierdzie? – pytają jeleniogórzanie, którzy przed świętami spotykają na ulicach porzucone zwierzęta. – Wyrzucanie z domów kotów i psów przed świętami to już norma – mówią strażnicy miejscy.

Pracownicy schroniska w ostatnich dniach kilka razy w ciągu doby wyjeżdżają po porzucone czworonogi. Przedwczoraj do błąkających się psów wyjeżdżali dwa razy. Dzisiaj strażnicy miejscy odebrali kolejne trzy zgłoszenia m.in. z ulic Grota Roweckiego, Wolności i Krótkiej. Na ulicy Krótkiej chory bernardyn leżał na podwórku prawdopodobnie już kilka dni. Zwierzę było wygłodzone i wymarznięte. O cierpiącym zwierzęciu straż miejską powiadomili okoliczni mieszkańcy. Kilka minut później pies trafił do schroniska.
Jesteśmy wdzięczni, że straż miejska tak szybko zareagowała – mówili lokatorzy. Inaczej ten pies zdechłby z wyczerpania i wychłodzenia. Za strony właścicieli to bezduszność i zwykła obłuda oraz brak serca. Jak można przed samymi świętami wyrzucać zwierzaka na taki ziąb? - pytają.

Pracowników schroniska dla małych zwierząt taka sytuacja już jednak nie dziwi. Co roku w okresie świąt oraz między świętami a nowym rokiem do jeleniogórskiego przytułku trafia o wiele więcej zwierząt, niż w pozostałym okresie.
Ludzie wyjeżdżają na święta, albo się przygotowują do nich i wtedy zwierzęta zaczynają im przeszkadzać - mówią strażnicy miejscy – więc albo są wystawiane za drzwi na kilka godzin, albo w ogóle wyrzucane z domu. Jeszcze więcej porzuconych psów odnotowujemy co roku po świętach, kiedy okazuje się, że wymarzony prezent świąteczny już się dziecku znudził i nie ma komu się pieskiem zająć.
Starsi ludzie twierdzą, że wyrodnych i bezdusznych pseudo właścicieli w końcu spotka kara Boża.
- Moja babcia zawsze powtarzała, że kiedyś zwierzęta naprawdę zaczną mówić ludzkim głosem i poskarżą się Bogu na swoich właścicieli – mówi zgarbiona lokatorka. I wtedy każdy, kto wyrządził zwierzętom krzywdę na własnej skórze odczuje to, co sprawił temu psu czy kotu – głód, mróz, bicie, kopanie.
Zanim to jednak nastąpi na właścicieli czekają „ziemskie” kary. Za porzucenie psa właściciel może trafić przed sąd grodzki. Natomiast niedopilnowanie pupila może go kosztować do 200 złotych mandatu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
252
Staram się pomagać wszystkim
32%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Tak wyglądały zimy w przedwojennej Polsce
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Kultura
Karkonosze w pigułce
 
Aktualności
Doroczne spotkanie u prezydenta
 
Aktualności
Od dzwonów do kas fiskalnych. Niezwykła historia w Kowarach
 
Ciekawe historie i inne opowieści
Kiedyś palono tu znicze, dziś robi się zakupy na obiad
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group