Z ogniem i bardzo silnym zadymieniem w kotłowni walczyło dziesięciu strażaków. Mimo ich natychmiastowych działań i akcji pracownika, spłonęły plastikowe elementy izolacji wodnej i część zbiornika.
Poważnie zadymiona została cała piwnica. Poza mężczyzną, który podtruł się dymem, nikt inny z załogi nie potrzebował pomocy. Nikogo też nie ewakuowano.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.