Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 11 maja
Imieniny: Miry, Franciszka
Czytających: 14352
Zalogowanych: 82
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Poprawa językowych błędów

Czwartek, 5 października 2006, 0:00
Autor: Angelika Grzywacz
Jelenia Góra: Poprawa językowych błędów
Fot. Angelika Grzywacz
Po naszej interwencji uczniowie klas pierwszych w Gimnazjum nr 4 będą mieli dodatkowe godziny angielskiego. Wcześniej, wbrew zapowiedziom w ulotkach, nie było to możliwe.

Dostaliśmy informację od rodziców gimnazjalistów z klas pierwszych, którzy sądzili, że szkoła przyciagnęła wielu zdolnych uczniów ładnie sformułowana ulotką.
Według rodziców jej treść mijała się z prawdą. Informacje o możliwościach rozwoju ich dzieci poprzez tworzenie klas, przykładowo, dwujęzycznych były tylko dobrym chwytem marketingowym.

– Czujemy się oszukani – powiedziała nam pani Anna, jedna z matek gimnazjalisty. – Miałam wysłać dziecko do Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1, ale zobaczyłam, że Gimnazjum nr 4, które jest tuż obok mojego mieszkania ma równie atrakcyjna ofertę. Interesowała moje dziecko klasa, w której będzie mógł się uczyć dwóch języków jednocześnie. Taka oferta pojawiła się w ulotce „Jedna szkoła, wiele możliwości”.

Wraz z rozpoczęciem się roku szkolnego 2006/2007 zarówno rodzice, jak i dzieci zostali powiadomieni, że jednoczesna nauka języków niemieckiego i angielskiego nie będzie w tym roku możliwa. Dyrekcja szkoły zapewniła jednak, że nie wynika to z próby oszukania rodziców czy uczniów, ale z przyczyn niezależnych od placówki.

– Nauczycielka języka angielskiego znalazła sobie lepszą pracę i odeszła. Nie było nikogo w zastępstwie – wyjaśnia dyrektor szkoły Beata Toczek.
Przez całe wakacje gimnazjum wysyłało oferty i poszukiwało nowego lektora języka angielskiego.
Nie ułatwiła tego nowa ustawa, która zabrania wykonywania zawodu tym, którzy nie mają jeszcze stopnia licencjata, bądź nie ukończyli studiów wyższych.
Do tego stawki dla początkujących nauczycieli są bardzo niskie. Niechętnie podejmują pracę w szkołach państwowych.
– Udało się pozyskać kompetentną osobę dopiero 4 września i to tylko na pół etatu – twierdzi dyrektor B. Toczek.

Rodzice byli zawiedzeni. – Jesteśmy wściekli, bo nie fair jest takie zwabianie uczniów do szkoły i obiecanie kokosów – mówili.
Nie chcą teraz przenosić dzieci do innych szkół, bo już zżyły się w klasach.

W rozmowie z nami dyrektor B. Toczek powiedziała, że nic w tym semestrze zrobić nie można.
– Niestety, pierwszy semestr musi zostać taki, jaki jest. Ja ze swojej strony mogę tylko przeprosić rodziców – usprawiedliwia się dyrektor Toczek.

Tymczasem sprawy w swoje ręce wzięli sami nauczyciele. Po rozmowach z dyrekcją zaoferowali, że będą prowadzić zajęcia społecznie.
– Sami zaproponowali, że uczynią to dwa razy w tygodniu. Najpóźniej uczniowie będą mogli z nich skorzystać za tydzień. Jestem dumna z zespołu. Ta sprawa spędzała nam sen z powiek – mówi Beata Toczek.

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
343
Dobry pomysł
47%
To jest niedopuszczalne
33%
Nie mam zdania
20%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego ceny mieszkań nie spadają mimo rekordowej podaży?
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Pogoda
W Jeleniej Górze już ponad "dycha" na plusie
 
Aktualności
Minerały błyszczą w Cieplicach
 
Aktualności
Piknik rodzinny na początek Wiosny Cieplickiej
 
Aktualności
Cieplicki Parkrun świętuje 500 edycji
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group