reklamy
Reklama
Czwartek, 11 czerwca
14°C Jelenia Góra
reklamy

Policjanci przekroczyli uprawnienia – staną przed sądem

Audio

Czytaj na głos

Autor: V–N 3 min czytania

Do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze trafił akt oskarżenia przeciwko dwóm policjantom: 37– letniemu Dawidowi B. oraz 34– letniemu Łukaszowi K., którym śledczy zarzucają przekroczenia uprawnień w trakcie wykonywania czynności służbowych, związanych z interwencją podejmowaną wobec Wojciecha G. i Marcina K.

31 stycznia br. około godziny 8.00 Władysław G. poinformował dyżurnego Komendy Miejskiej policji w Jeleniej Górze o wyłudzeniu przejazdu taksówką przez młodego mężczyznę, którym okazał się Marcin S. Dyżurny przekazał interwencję funkcjonariuszom policji: Łukaszowi K. i Dawidowi B., którzy poruszali się nieoznakowanym samochodem typu bus.

- Funkcjonariusze policji, po ustaleniu, że Marcin S. porusza się autobusem komunikacji miejskiej numer 6, na jednym z przystanków autobusowych wyprowadzili go z wnętrza pojazdu. Marcin S. zadeklarował chęć zwrotu pieniędzy za przejazd taksówką. W obecności funkcjonariuszy mężczyzna zadzwonił do swojego znajomego Michała D., prosząc o pożyczenie pieniędzy. Funkcjonariusze przemieścili się nieoznakowanym samochodem na parking znajdujący się przy barze. Tam oczekiwał już Michał D., który był w towarzystwie innych osób – informuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Violetta Niziołek.

- Marcin S. wysiadł z radiowozu, zatrzymał się na chwilę przy swoim koledze, a następnie skierował się do baru. W lokalu przebywali klienci: Wojciech G. i Marcin K. oraz barmanka. Marcin S. po wejściu do baru usiłował pożyczyć od znajdujących się tam osób 50 złotych. Kiedy spotkał się z odmową, między Marcinem S. i Marcinem K. doszło do sprzeczki, w trakcie której Marcin K. wypchnął Marcina S. z lokalu, a następnie uderzył go otwartą dłonią w okolice szyi oraz kopnął w krocze. Wtedy Marcin S. wyciągnął spod kurtki łom i uderzył Marcina K. w głowę. Łom wypadł mu z ręki. Następnie jeszcze kilkakrotnie zadał Marcinowi K. ciosy dłonią w głowę. Po czym udał się w kierunku funkcjonariuszy policji i rozmawiającego z nimi Michała D. – relacjonuje Violetta Niziołek.

Usytuowanie baru Hoker względem przyległego parkingu nie pozwoliło funkcjonariuszom policji, znajdującym się na parkingu, na zaobserwowanie zdarzenia jakie miało przed wejściem do baru. Tymczasem Wojciech G. podniósł z ziemi łom i wraz z Marcinem K. udał się na parking. Obaj mężczyźni gestykulując podeszli w kierunku Marcina S. i jego kolegi Michała D. Do grupy mężczyzn dołączyli funkcjonariusze policji.

- Wojciech G., jak i Marcin K. poinformowali funkcjonariuszy o zdarzeniu, które zaistniało przed chwilą, poza tym Marcin K. Wówczas doszło do gwałtowniejszej wymiany zdań zarówno pomiędzy obecnymi na parkingu mężczyznami, pokrzywdzonymi oraz funkcjonariuszami policji. Stojący naprzeciwko Łukasza K. Wojciech G. podniósł do góry prawą dłoń, w której trzymał łom. Funkcjonariusz policji złapał go za odzież i wyrwał mu łom z dłoni. Wojciech G. chwycił Łukasza K. za mundur. Wtedy Łukasz K. trzymanym w prawej dłoni łomem zamachnął się w kierunku nóg Wojciech G. W tym czasie podszedł do nich drugi funkcjonariusz – Dawid B. i chwycił Wojciecha G. na wysokości prawego ramienia i pleców. W tym czasie Łukasz K. ponownie dwukrotnie zamachnął się łomem w kierunku nóg pokrzywdzonego, po czym kopnął go z tyłu po nogach i obaj policjanci przewrócili wymienionego na ziemię i założyli kajdanki – informuje rzeczniczka.

- W czasie, gdy funkcjonariusz Łukasz K. podjął czynności wobec Wojciecha G. pozostali uczestnicy zajścia, tj. Marcin K. i Marcin S. zaczęli bić się pomiędzy sobą, wymieniając ciosy. Wtedy podszedł w ich kierunku, zachowując dystans, funkcjonariusz Dawid B. i próbował ich uspokoić. Następnie oddalił się w kierunku Łukasza K. i Wojciecha G. a wyżej wymienieni kontynuowali starcie. Po obezwładnieniu Wojciecha G. i umieszczeniu w policyjnym samochodzie funkcjonariusze policji zatrzymali Marcina K. Natomiast Marcin S. i jego kolega oddalili się z parkingu - dodaje.

- Funkcjonariusze policji poprosili dyżurnego o wsparcie i wezwanie pogotowia ratunkowego. Z opinii biegłego wynika, że Wojciech G. w dniu zdarzenia doznał obrażeń ciała, powodujących rozstrój zdrowia na okres poniżej 7 dni. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Łukasz K. i Dawid B. nie przyznali się do dokonania zarzuconych im czynów. Złożyli wyjaśnienia dotyczące przebiegu interwencji i podjętych działań. Podejrzani Łukasz K. i Dawid B. nie byli w przeszłości karani sądownie, posiadają dobre opinie z przebiegu służby – informuje Violetta Niziołek. - Podejrzanym za popełnienie zarzuconego im czynu grozi kara pozbawienia wolności do trzech lat - dodaje.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Firma metaloplastyczna z Jeleniej Góry zatrudni do produkcji Firma metaloplastyczna z Jeleniej Góry zatrudni ślusarza-spawacza lub osobę do przyuczenia na spawacza. Oferujemy stabilne zatrudnienie ( 4850-5100 … Praca na stolarni/ produkcja Szukamy do pracy na produkcję leżaków i tartak Wojcieszyce Więcej informacji udzielę telefonicznie Wymiana piecy, kotłów gazowych, montaż instalacji, serwis NOWOCZESNE OGRZEWANIE BEZ KOMPROMISÓW Profesjonalna wymiana kotłów i pieców gazowych | Montaż | Serwis Już od 24 lat pomagamy naszym klientom t… Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Firma Corful zatrudni do pracy na stanowisku: operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych. Praca w…

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka