• Wtorek, 19 czerwca 2018
  • Godz. 8:54
  • Imieniny: Gerwazego, Protazego
  • Czytających: 2945
  • Zalogowanych: 4
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Pół miliona złotych dla pracowników Książnicy?

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 13 czerwca 2015, 9:12
Aktualizacja: Niedziela, 14 czerwca 2015, 7:28
Autor: Przemek Kaczałko
Blisko dwa lata trwa batalia 39 pracowników Książnicy Karkonoskiej z pracodawcą, którzy domagają się odszkodowań od jednostki finansowej z budżetu miasta.

Przed dwoma laty, przy okazji zmian w Ustawie o Instytucjach Kultury kierownictwo biblioteki miejskiej podjęło rozmowy ze związkowcami z Solidarności celem wprowadzenia zmian w regulaminie wynagradzania, jednak pracownicy nie chcąc tracić niektórych przywilejów nie zgodzili się na propozycje pracodawcy. Zmiany w ustawie dotyczyły obowiązku tworzenia regulaminów wynagradzania, jednak w Książnicy taki regulamin funkcjonował już od wielu lat, więc zdaniem związkowców nie było potrzeby wprowadzania zmian w istniejących zapisach. - W efekcie kierująca wówczas miejską placówką Alicja Raczek zerwała negocjacje i wręczyła pracownikom wypowiedzenia zmieniające warunki pracy i płacy – tłumaczy wiceprzewodniczący zarządu regionu jeleniogórskiego Solidarności Bogusław Wojtas. 39 pracowników nie przyjęło nowych warunków narzuconych przez pełniącą obowiązki dyrektora A. Raczek i sprawę skierowali do sądu.

W październiku 2014 r. związkowcy przegrali sprawę w Sądzie Rejonowym, ale wnieśli apelację do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze i na początku 2015 r. Sąd Apelacyjny skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia, wskazując błędy popełnione w rozpoznaniu pierwotnego pozwu. Na początku czerwca br. sąd przyznał rację Solidarności nakazując pracodawcy wypłatę wynagrodzenia według starych zasad – powiedział Bogusław Wojtas dodając, że związkowcy wyliczyli zaległe należności na pół miliona złotych.

Związkowcy poruszyli również zaskakujące stanowisko Państwowej Inspekcji Pracy w Jeleniej Górze, która jednoznacznie nakazała wówczas zmianę regulaminu wynagradzania, choć zgodnie z przepisami regulaminy wewnątrzzakładowe mogą się różnić od zapisów ustawowych pod warunkiem, że są bardziej korzystne dla pracowników, a w tym przypadku tak było. - Nasze stanowisko potwierdził również Departament Prawny Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego – podkreślił wiceszef jeleniogórskiej Solidarności. - Osoba, która naraża zakład pracy (czyt. Miasto) na tak poważne dodatkowe koszty, rzędu pół miliona złotych, moim zdaniem powinna ponieść z tego tytułu konsekwencje – stwierdził Bogusław Wojtas.

- Wyroków sądu się nie komentuje, co najwyżej można się od nich odwoływać, ale na decyzję w tej sprawie jeszcze za wcześnie – powiedziała Alicja Raczek, która od początku 2015 r. ponownie pełni obowiązki dyrektora Książnicy Karkonoskiej.

Czytaj również

Komentarze (23) Dodaj komentarz

~Le1Kiepury 13-06-2015 9:18
Ha zaraz. Jakis do lopaty...
~elu. 13-06-2015 10:54
W normalnej firmie za nieznajomość przepisów i narażenie firmy na straty już Dyrektor zarządzający, główny księgowy i personalny poszedł by na bruk albo w najlepszym przypadku dostali by surowe nagany i kwit do zwrotu w kasie firmy pieniążków. Pewne jest , że dyrektor szybko byłby odwołany za brak kompetencji. Ale pewnie pełniący obowiązki dyrektora ma takie umocowanie w Ratuszu ( układzik), że nie ma siły aby ktokolwiek coś zmienił, a za straty i brak kompetencji zapłacimy My z naszych podatków. Pewnie jak by tak poważniejsze kontrole " pogrzebały" to kto wie... kto wie co tam jeszcze można odkryć.
~Złodzieje 13-06-2015 12:11
Cała państwówka i wszystkie związki to złodzieje niech im bokiem wyjdą nasze ciężko zarobione pieniądze
~pora 13-06-2015 13:17
wyrok nieprawomocny i będzie na pewno odwołanie bo pół bańki niech wypłaca nastepny prezydent, dojdzie wtedy juz do bańki pewnie albo i 2...a w brode niech sobie pluja ci ci podpisali te zmiany warunków bo oni nic nie dostana z tej kasy
~aa 13-06-2015 13:27
Jak długo jeszcze mamy MY płacić za niekompetencje władzy JG?? I za ich bzdurne decyzje??
~oburzona 13-06-2015 13:36
Zgadzam się za niekompetencje p. dyrektor płacą wszyscy podatnicy z JG.
~Piech 13-06-2015 13:45
Trzeba skończyć ze wszystkimi przywilejami . Przywileje to rak polskiej gospodarki . A państwo Raczkowie to rak złośliwy .
~mariola.eu 13-06-2015 13:48
To początek tego płacenia , spraw jest jeszcze kilka w sądach. Dziwi tylko fakt, że Pan Prezydent pozwala sobie na takie wyczyny P.Dyrektor i sam nie porozmawia z ludźmi z którymi pracował i którzy mają jeszcze trochę zaufania dla niego i szacunek. Myślę , że zmiana zastępcy rozwiązała by wiele konfliktów i problemów w KK
~ 13-06-2015 16:06
A przecież trzeba pokazac jaka to mocna jest władza.
~piątek 13-06-2015 16:15
Co się martwicie Pan Zawiła z łużniakiem dostali na AGLOMERACJE 470 mln to coś Pani Raczek dadzą na Książnice.A ona ze swoim zespołem trzy osobowym szybko wybrnie z sytuacji.Tylko szkoda że cierpi na tym firma.
~Anzelm B. 13-06-2015 17:22
Nikt nie porusza tematu, jak czują się pracownicy tej szacownej instytucji. Traktuje się ich jak bydło zagonione do roboty. Jesienią skończą się wreszcie rządy obecnych władz. Trzeba wytępić ich do Korzenia.
~czytelniczy 13-06-2015 20:05
Dziękuję Paniom i Panom BIBLIOTEKARZOM, że pomimo naprawdę stresującej i mobingowej atmosfery, w jakiej przebywają, są mili, grzeczni, uczynni i nas czytelników szanują i nie dają odczuć,że sami są tak nieszanowani i poniewierani. Wiem, zupełnie z innego zródła, że zarobki bibliotekarzy, to naprawdę żenujaca historia, bo czy 1200-1500 można nazwać inaczej? Wiadomo, że i wyższe też są, pewnie, im wyżej, tym więcej, czasem dużo więcej, ale Ci, którzy nas czytelników przyjmuja codziennie z uśmiechem maja te malutkie pieniadze.
~Ula... la la la 13-06-2015 22:15
Pracownicy KK pracują jak mróweczki. Są mili, uśmiechnięci, życzliwi, pomocni. Wykonują swoje zadania w 100%. Może wreszcie , ktoś doceni ich pracę? Oczywiście chodzi o tych, którzy pracują , a nie przychodzą do pracy i siedzą 8 godzin, a wypłatka , że ho ho ho....
~do mariola.eu 13-06-2015 23:51
Pani Raczek pewnie zrobiła to co jej kazali/kazał, wiadomo kto i wiadomo skąd. Ja bym już nie miał nawet trochę zaufania i szacunku i nawet nie chciałbym rozmawiać z byłym szefem.
~ 14-06-2015 7:18
W Jeleniej Górze dzambo wybija przy kazdej okazji już lepiej żyją ci co są z zabitych dechami wiosek a tu ani to wieś ani miasto od tego czadu co kusiaki czernowce i zawilowo tu rządzi jelenia stala się miejscową padlina do zeroeania dla roxmaitych cwaniakow
~/ 14-06-2015 7:35
nie tylko takie problemy generują jednostki sektora publicznego - brawo dla tych co w jedności widzą siłę dochodzenia do prawem obwarowanych racji. Współczucia dla zastraszonych co sami na siebie bicz kręcą - parafując życzenia nie fakty - by tylko mieć pracę... ale na jak długo?... spóźnione żale na nic się nie zdadzą a i sumienie nie da spokoju jak żyć ze srachem w zanadrzu, że kiedyś rozliczą?
~Do Anzelm 14-06-2015 11:03
Niestety w większości firm pracownicy są tak traktowani. Ja pracuje w firmie ogólno-wszechstronnej, pracuję w upale, mrozie wietrze, ulewach i nie mniej jak 10 godzin dziennie i po 6 dni w tygodniu. Na rękę mam 1800 zł czasami 2000 zł. Z chęcią bym zamienił się na Waszą robotę: w zimie ciepło sucho w lecie klima 8 h pon-pt. Ale kto ma dożo chce więcej, kto ma lekko chce lżej. Aha mam średnie z maturą- na studia nie było mnie stać- bo zaraz ktoś napisze że trzeba było się uczyć.
~Mol książkowy 14-06-2015 18:22
zmuszę przyznać, że ja jako klient nie odczuwam panującej złej atmosfery. Zawsze o NASZEJ Książnicy opowiadam wszystkim znajomym jak o jakimś dziwnym miejscy gdzie zawsze jest miło, sympatycznie a Panie tam pracujące to skarbnica wiedzy. Nigdy się nie spotkałam z tym by nie chciano mi tam pomóc. Pisałam w tych murach wiele prac, lista z jaką przychodziłam to był tylko czubek góry lodowej a reszta to zawsze inicjatywa osób tam pracujących. Polecam to miejsce wszystkim molom książkowym :)
~koles 14-06-2015 20:57
A w tej Książnicy pracuje ile tych cudownych pań, 50, 60, 70, tacy co się śmieją że już niedługo połowa zostanie. Trochę te panie dziwne, przywileje jak za PRL, KLIENT RAZ NA GODZINĘ?
~ 14-06-2015 21:33
A proszę powiedzieć czy te sumy to prawda czy kłamstwo- rozumiem, że pani Dyrektor też siebie pozbawiła tych ngród Nadal nierozwiązany pozostaje spór zbiorowy. Związkowcy Solidarności chcą skierować do sądu pracy pozew, w sprawie zmian warunków wynagradzania. Poprzedni regulamin premiował długoletnich pracowników. Ci z 30-letnim stażem mogli liczyć na nagrody jubileuszowe dochodzące nawet do 8 tyś zł. W nowym regulaminie obcięto te nagrody o połowę. Alicja Raczek tłumaczy, że musiała zmienić regulamin ponieważ nakazała to po kontroli Państwowa Inspekcja Pracy. Stary był niezgodny z kodeksem pracy. Średnia płaca w Książnicy Karkonoskiej wynosi 2,6 tys. zł BRUTTO. Więcej zarabiają pracownicy biblioteki w Legnicy – średnio 3 tys. zł. W Wałbrzychu ta średnia wynosi nieco ponad 2 tys zł b
~ee 14-06-2015 22:47
Kon i jeździec też mają średnio po 3 nogi. 1200 + 4000 = 5200 i mamy srednią 2600.
~mario666 15-06-2015 12:48
za powyższe długi powinna zapłacić p.Raczek powinna odpowiedzieć za zatrudnienie wybitnych specjalistów za niemałe pieniądze, za podwyżki dla osób które nie wniosły pozwu do sądu, za podwyżki na wyrównanie kominów płacowych i za wiele innych. Pani Raczek myśli, że to jest prywatny folwark a za powyższe przewinienia powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej i finansowej.
~=== 16-06-2015 9:45
Najlepiej bedzia jak Pani PO powinna się dogadać z PRACOWNIKAMI a nie chodzić po bibliotece i patrzeć na pracowników jak na ludzi szkodzących w jej osobistych planach.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Głos ulicy
Za kółkiem z rodzicem?  9
TV Dami
Serwis Informacyjny TV DAMI Jelenia Góra z dnia 18.06.2018 r.  
Miej świadomość
NASA odkryła coś na Marsie  
Dialogi Jelonki
Joanna Lichocka o mediach i katastrofie smoleńskiej  65
Aktualności
The Dumpings w Termach  
Aktualności
Pożar składowiska odpadów w Kostrzycy  
Copyright © 2002-2018 Highlander's Group