Niedziela, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 8876
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Podjazdowe spięcia autobusów z samochodami

Poniedziałek, 4 sierpnia 2008, 13:59
Aktualizacja: 14:00
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Podjazdowe spięcia autobusów z samochodami
Fot. TEJO
Walka o miejsce na jezdni pracowników MZK i kierujących samochodami trwa. Jedni i drudzy nie zważając na przepisy ruchu drogowego, za kółkiem kierują się własnymi zasadami. Nie pomagają nawet słone mandaty. Efekt? Zakorkowane drogi i spore opóźnienia w kursach komunikacji miejskiej.

Przepisy ruchu drogowego, które mówią kto i jakiej sytuacji ma pierwszeństwo na drodze, już dawno poszły w niepamięć kierujących zarówno autobusami, jak i samochodami. Ci nowe zasady tworzą na bieżąco w zależności od swoich potrzeb. Kierowcy samochodów nagminnie łamią prawo i mimo zakazu zatrzymują swoje pojazdy w zatoczkach oraz nie wpuszczają autokarów do ruchu.

Czasami nie mam jak się zatrzymać na przystanku, bo w zatoczce beztrosko zatrzymują się kierowcy osobówek, by kogoś wysadzić – skarżą się kierowcy autobusów komunikacji miejskiej w Jeleniej Górze. – Innym razem stoję około dziesięciu minut w zatoczce, bo kierowcy mimo mojego włączonego kierunkowskazu nie chcą mnie wpuścić do ruchu.

Większość kierowców popełnia tego typu wykroczenia zupełnie świadomie, inni mylą treści poszczególnych przepisów. Zważając jednak na fakt, że nieznajomość prawa szkodzi, warto zajrzeć do kodeksu drogowego.
– W artykule 18 i 18a kodeksu drogowego jest jasno napisane, że zatrzymywanie się pojazdów nie będących autobusem czy trolejbusem na całej długości zatoczki, jak również na chodniku jest zakazane – mówi Michał Rozmuk, instruktor nauki jazdy.

Ponadto kierowca poruszający się w obszarze zabudowanym, zbliżający się do zatoczki autobusowej ma obowiązek zmniejszenia prędkości lub całkowitego zatrzymania się w celu umożliwienia autobusowi wyjazdu z zatoczki. W przypadku autobusu szkolnego obowiązek wpuszczenia autokaru do ruchu obowiązuje również na terenie niezabudowanym.

Jak mówi rzecznik prasowy policji nadkom. Edyta Bagrowska, za niedostosowanie się do treści tych przepisów grożą konsekwencje finansowe oraz punkty karne. Problem w tym, że wielu płaci i w dalszym ciągu łamie przepisy. Dlaczego?

– Kierowcy autobusami włączają kierunkowskaz sygnalizujący zamiar opuszczenia zatoczki nawet 5 minut przed wyjazdem – usłyszeliśmy od Daniela Stroniewskiego, kierowcy z Jeleniej Góry. To wprowadza kierowców w błąd i powoduje zakorkowanie ulic.
Policjanci komentują tę sytuację krótko: wina zawsze jest po środku, dlatego warto stosować się do przepisów ruchu drogowego, wówczas nie byłoby żadnych niedomówień.

Czytaj również

Komentarze (32) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group