Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 15 kwietnia
Imieniny: Bazylego, Tytusa
Czytających: 12672
Zalogowanych: 72
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Podarunek z głową

Środa, 31 maja 2006, 0:00
Aktualizacja: Środa, 31 maja 2006, 14:52
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Podarunek z głową
Fot. Jelonka.com, Arek
W czwartek Dzień Dziecka. Sanepid ostrzega przed kupnem niebezpiecznych zabawek. Miłośnicy zwierząt odradzają podarunki w postaci żywych stworzeń. Rzecznik konsumentów radzi uważać na sklepowe buble. Kupujmy rozsądnie!

Nie tylko sklepy z zabawkami są oblężone przez klientów, którzy swoim córkom i synom chcą sprawić niespodziankę na 1 czerwca. Rodzice trafiają do sklepów z komputerami.
– Hitem w tym roku są iPody oraz odtwarzacze mp3 – usłyszeliśmy w jednej z placówek. Kosztują nie mało, ale chętnych nie brakuje – powiedziała nam sprzedawczyni.

Na szczęście fasolki, które po namoczeniu w wodzie zamieniają się w zwierzątka, zostały wycofane ze sprzedaży. Zbyt duże było ryzyko narażenia na szwank zdrowia dzieci.

W sklepie zoologicznym „Ara” przed Dniem Dziecka klientów nie brakuje.
– Najczęściej sprzedajemy chomiki i papużki, choć nie brakuje też amatorów szczurów i królików – mówią sprzedawcy.
Gwarantują, że zwierzęta są zdrowe i przebadane przez weterynarza. Reklamacje dotyczące „jakości produktu” ostatnio się nie zdarzały. W modzie są też małe psy i koty.

Miłośnicy zwierząt napominają, aby nie kupować żywych prezentów pochopnie. – Trzeba uświadomić dziecku obowiązki, jakie wynikają z posiadania stworzenia w domu. Inaczej podarunek szybko mu się znudzi – mówi Eugeniusz Ragiel, kierownik schroniska dla małych zwierząt.
Placówka co roku musi zająć się opuszczonymi w takich sytuacjach czworonogami.

Każdy, kto kupi zabawkę, która okaże się bublem, ma prawo do reklamacji. W przypadku kłopotu z jej przeprowadzeniem, pomoże Jadwiga Reder-Sadowska, miejska rzeczniczka praw konsumenta.
– Najwięcej do życzenia pozostawia jakość sprzedawanych produktów. Kupujący dzieciom prezenty skarżą się na lalki, którym szybko odpadają rączki, samochodziki z psującymi się kołami – mówi pani rzecznik.

Takie usterki to jeszcze pestka. Gorzej, jak ktoś kupi tani rower, który na trasie się zepsuje. A takimi właśnie pojazdami kuszą hipermarkety.
– Za dobry rower z właściwym osprzętem trzeba zapłacić co najmniej 500 zł. Tańsze produkty to pułapka – przekonują specjaliści w sklepie rowerowym przy ulicy Kopernika.

– Nie ma coś się oszukiwać, że jednoślad za 100 złotych lub deskorolka za 30 złotych są dobrej jakości. Lepiej wydać więcej raz w roku i kupić dziecku porządny prezent, niż częściej kusić się na taniznę i buble – twierdzi Jadwiga Reder-Sadowska.

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
471
Tak - świetny pomysł
59%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
28%
Nie mam zdania
13%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego „tanie auto” często wychodzi drożej? Pułapki branży moto
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Pieniądze
Nagroda dla firmy Kada
 
Turystyka
Pamięć o radnym została na szlaku
 
Aktualności
Wenecja u stóp Karkonoszy
 
Aktualności
Spotkanie władz powiatu i gmin w sprawie komunikacji
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group