- Na poboczach pozostawiono sterty gałęzi – opisuje jeleniogórzanin. - Dziwi taki brak wrażliwości na estetykę, tak przyjemnego po remontach zakątka miasta, odwiedzanego często nie tylko przez rowerzystów. Kilkanaście metrów dalej na tej samej ścieżce zagraża przechodniom i cyklistom beztrosko porzucona betonowa płyta, wystająca z nawierzchni - dodaje Czytelnik.
Rzecznik MPGK Zbigniew Rzońca zapewnia, że jeśli są to pozostałości po usuniętej wierzbie, natychmiast zostaną posprzątane. Tuż po naszej interwencji na miejsce pojechał jeden z pracowników zieleni miejskiej.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.