Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 6 lutego
Imieniny: Doroty, Pawła
Czytających: 12388
Zalogowanych: 88
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Pieniądze się sypią dla dzieci w potrzebie

Niedziela, 10 stycznia 2010, 14:46
Aktualizacja: 21:49
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Pieniądze się sypią dla dzieci w potrzebie
Fot. Angela
Tegoroczna zbiórka na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy idzie pełną parą. Mimo sypiącego z nieba śniegu, zimna doskwierającego szczególnie w nogi i ręce wolontariusze poświęcają całych siebie dla dzieci chorych na nowotwory. Od ósmej rano stoją przy marketach, kościołach i chodzą po ulicach miasta oceniając mieszkańców Jeleniej Góry jako wyjątkowo hojnych tego roku.

Wolontariuszy, których spotkać można w całym mieście dobranych parami, trójkami czy nawet szóstkami nie przestraszył śnieg czy mróz. Wielu z nich nie ukrywa, że z zimna „odpadają” im nogi czy dłonie.

– Stoimy tu od 8.30. Zamarzamy, ale to nic. Mamy przemoczone buty i zgrabiałe ręce, ale ciszymy się, że możemy zrobić coś dobrego dla innych, chociaż raz w roku - mówi szóstka wolontariuszy sprzed Kauflandu.
Na potwierdzeniem swoich słów, że warto, pokazują ciężkie od pieniędzy puszki.
Niektóre, niemal pełne.

Monika Gładzik z Norwida i Monika Tuzel z III LO w Jeleniej Górze wartę zaciągnęły od rana przy Biedronce na Zabobrzu. Na pytanie: czy jeleniogórzanie włączają się do akcji, odpowiadają chórem, że tak. – Niektórzy ludzie wrzucają nawet 50-złotowe banknoty, ale są też tacy, którzy dają po groszu, bo akurat tyle mają – mówią dziewczyny. Ważna jest każda pomoc, nawet ta grosikowa.
Dwie Moniki planują zbierać pieniądze do wieczora, podobnie jak wolontariusze sprzed Kauflandu.

Ola Nowak, Magdalena Chilewska i Monika Pancerz ze Wspólnego Miasta od rana chodzą po ulicach miasta. Przeszły przez wszystkie markety, gdzie spotkały sporo innych wolontariuszy. Postanowiły więc przenieść się na ulice i koło kościołów. Jak mówią pogoda nie zachęca ludzi do wychodzenia z domów. Z tych, których spotykają większość nie odmawia wrzucenia chociażby symbolicznej kwoty, niektórzy nawet do puszek podchodzą po kilka razy.

– Z Tesco po drodze na Zabobrze spotkałyśmy dwie osoby – mówią. Ale jeśli już ktoś idzie to wrzuca pieniądze. Jak mówią wolontariusze poza tymi, którzy do akcji włączają się całym sercem zdarzają się i tacy, którzy „na Owsiaka” dawać nie chcą, bo jak mówią ...im też nikt nie daje.
– Część ludzi nie rozumie, że pieniądze nie są dla Owsiaka, ale dla chorych dzieci, a zachorować może każdy i nigdy nie wiadomo, komu ta pomoc będzie potrzebna – mówią wolontariusze.

Dotychczas policja nie odnotowała żadnych incydentów związanych ze zbiórką, ni było fałszywych wolontariuszy, ani złodziei .
Danuta Razmysłowicz z innymi funkcjonariuszami szkoliła wolontariuszy zanim wyszli na zbiórkę. Podinsp. Edyta Bagrowska, rzecznik prasowy policji natomiast przypomina mieszkańcom, by zwracali uwagę na identyfikatory i oznakowanie puszek.

Sonda

Czy szukasz swoich szans na wygraną w grach Lotto?

Oddanych
głosów
342
Tak, regularnie
21%
Tak, ale tylko przy dużych kumulacjach
30%
Nie, nigdy
49%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jak się uspokoić i odstresować w kilkanaście sekund?
Rozmowy Jelonki
Kluczowy tani wynajem mieszkań
 
Pieniądze
Jeleniogórski Uphotel doceniony
 
Czechy
System fortyfikacji nieopodal polskiej granicy
 
Pogoda
Jest potwornie ślisko, a jak będzie w najbliższych dniach?
 
112
Przejechał mu samochodem po nogach!
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group