Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 13 kwietnia
Imieniny: Marcina, Przemysława
Czytających: 12334
Zalogowanych: 52
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kowary: Piękne gole na wagę jednego punktu

Sobota, 29 października 2016, 17:28
Aktualizacja: 17:52
Autor: Przemek Kaczałko
Kowary: Piękne gole na wagę jednego punktu
Fot. Tomek Raczyński
W sobotnim (29.10) spotkaniu III ligi wierni kibice zgromadzeni na stadionie przy ul. Karkonoskiej w Kowarach obejrzeli ciekawe widowisko, w którym do ostatnich sekund trwała zacięta walka o komplet punktów. Ozdobą meczu były piękne gole w wykonaniu piłkarzy Olimpii.

Mimo niskiej temperatury powietrza oraz porywów wiatru, kibice zgromadzeni na kowarskim stadionie nie mieli powodów do narzekania, może z wyjątkiem skuteczności swoich ulubieńców, bowiem sytuacji pod bramką Krzysztofa Żerdki było sporo. Jednak w 26. minucie to goście objęli prowadzenie – wszystko dzięki strzale z rzutu karnego w wykonaniu Łukasza Szędzielarza, po czym przyjezdni postanowili bronić wyniku i szukać swoich szans w kontratakach. Okazja na wyrównanie była już w 36. minucie, kiedy to Zieliński będąc tyłem do bramki główkował, ale bramkarz gości instynktownie wybił piłkę nogami. W kolejnym ataku Zieliński w polu karnym zagrał do Smoczyka, ale w ostatniej chwili stopera Olimpii ubiegł obrońca Rekordu. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, ale fani biało-zielonych z nadzieją mogli oczekiwać drugiej połowy.

Po zmianie stron podopieczni trenera Tiereszczenki nie odpuszczali, raz po raz dążyli do stworzenia dogodnej sytuacji, a w 55. minucie w ich szeregach zapanowała euforia, bowiem wykorzystując korzystny wiatr Jaros zdobył bramkę wyrównującą bezpośrednio z rzutu rożnego! Wydawało się, że kolejne trafienia dla Olimpii są kwestią czasu, a przyjezdni nadal szukali swoich szans jedynie z kontry. W 66. minucie bramkarz Rekordu za opóźnianie gry ujrzał żółtą kartkę, co było doskonałym świadectwem, kto w tym meczu walczy o pełną pulę. W 75. minucie po rzucie rożnym bliski szczęścia był Darek Malarowski, jednak jego uderzenie z 16 metrów tuż przed linią bramkową wybił Jan Dudek. Trzy minuty później jeden z kontrataków ekipy z Bielska-Białej skutkował rzutem rożnym, po którym strzałem głową w środek bramki trafił Michał Bojdys i niespodziewanie było 1:2. Widząc determinację gospodarzy kibice do ostatnich minut mogli mieć nadzieję nie tylko na remis, ale i zwycięstwo, jednak tylko raz dopięli swego. W doliczonym czasie gry w wyniku braku komunikacji pomiędzy obrońcą a bramkarzem Rekordu, przytomnie na 17 metrze zachował się Bębenek i na pustą bramkę uderzył ponad obrońcami wyrównując stan meczu. Na więcej nie wystarczyło czasu i kowarzanie „tylko” zremisowali z wyżej notowanym rywalem.

Olimpia Kowary - Rekord Bielsko-Biała 2:2 (0:1)
Olimpia:
Chrobak - Smoczyk, Bębenek, Kraiński, Wawrzyniak, Kosmacovs, Vitolnieks (46' Zatylny), D. Malarowski, Gałach, Zieliński (82' Gargas), Jaros.
Rekord: Żerdka - Dudek (74' M. Franusik), Rucki, Bojdys, Maślorz, Gaudyn (56' Hałat), Żołna, Szędzielarz, Nagi, Hilbrycht (56' T. Franusik), Ogrocki (74' Profic).

Widzów: 100.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
325
Tak - świetny pomysł
60%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
28%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego „tanie auto” często wychodzi drożej? Pułapki branży moto
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Pieniądze
Ratownicy dziękują za 1,5 % podatku
 
Aktualności
Powiat karkonoski oczami biegaczy
 
Aktualności
Tu spoczywa Duch Gór
 
112
Krwawy atak w hostelu
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group