Piątek, 30 lipca
Imieniny: Julity, Piotra
Czytających: 7107
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kowary: Piękne gole na wagę jednego punktu

Sobota, 29 października 2016, 17:28
Aktualizacja: 17:52
Autor: Przemek Kaczałko
Kowary: Piękne gole na wagę jednego punktu
Fot. Tomek Raczyński
W sobotnim (29.10) spotkaniu III ligi wierni kibice zgromadzeni na stadionie przy ul. Karkonoskiej w Kowarach obejrzeli ciekawe widowisko, w którym do ostatnich sekund trwała zacięta walka o komplet punktów. Ozdobą meczu były piękne gole w wykonaniu piłkarzy Olimpii.

Mimo niskiej temperatury powietrza oraz porywów wiatru, kibice zgromadzeni na kowarskim stadionie nie mieli powodów do narzekania, może z wyjątkiem skuteczności swoich ulubieńców, bowiem sytuacji pod bramką Krzysztofa Żerdki było sporo. Jednak w 26. minucie to goście objęli prowadzenie – wszystko dzięki strzale z rzutu karnego w wykonaniu Łukasza Szędzielarza, po czym przyjezdni postanowili bronić wyniku i szukać swoich szans w kontratakach. Okazja na wyrównanie była już w 36. minucie, kiedy to Zieliński będąc tyłem do bramki główkował, ale bramkarz gości instynktownie wybił piłkę nogami. W kolejnym ataku Zieliński w polu karnym zagrał do Smoczyka, ale w ostatniej chwili stopera Olimpii ubiegł obrońca Rekordu. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, ale fani biało-zielonych z nadzieją mogli oczekiwać drugiej połowy.

Po zmianie stron podopieczni trenera Tiereszczenki nie odpuszczali, raz po raz dążyli do stworzenia dogodnej sytuacji, a w 55. minucie w ich szeregach zapanowała euforia, bowiem wykorzystując korzystny wiatr Jaros zdobył bramkę wyrównującą bezpośrednio z rzutu rożnego! Wydawało się, że kolejne trafienia dla Olimpii są kwestią czasu, a przyjezdni nadal szukali swoich szans jedynie z kontry. W 66. minucie bramkarz Rekordu za opóźnianie gry ujrzał żółtą kartkę, co było doskonałym świadectwem, kto w tym meczu walczy o pełną pulę. W 75. minucie po rzucie rożnym bliski szczęścia był Darek Malarowski, jednak jego uderzenie z 16 metrów tuż przed linią bramkową wybił Jan Dudek. Trzy minuty później jeden z kontrataków ekipy z Bielska-Białej skutkował rzutem rożnym, po którym strzałem głową w środek bramki trafił Michał Bojdys i niespodziewanie było 1:2. Widząc determinację gospodarzy kibice do ostatnich minut mogli mieć nadzieję nie tylko na remis, ale i zwycięstwo, jednak tylko raz dopięli swego. W doliczonym czasie gry w wyniku braku komunikacji pomiędzy obrońcą a bramkarzem Rekordu, przytomnie na 17 metrze zachował się Bębenek i na pustą bramkę uderzył ponad obrońcami wyrównując stan meczu. Na więcej nie wystarczyło czasu i kowarzanie „tylko” zremisowali z wyżej notowanym rywalem.

Olimpia Kowary - Rekord Bielsko-Biała 2:2 (0:1)
Olimpia:
Chrobak - Smoczyk, Bębenek, Kraiński, Wawrzyniak, Kosmacovs, Vitolnieks (46' Zatylny), D. Malarowski, Gałach, Zieliński (82' Gargas), Jaros.
Rekord: Żerdka - Dudek (74' M. Franusik), Rucki, Bojdys, Maślorz, Gaudyn (56' Hałat), Żołna, Szędzielarz, Nagi, Hilbrycht (56' T. Franusik), Ogrocki (74' Profic).

Widzów: 100.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group