Piękna pogoda, cisza i spokój natury. Nagle przy elektrowni we Wrzeszczynie słychać odgłos silnika autobusu. Na pętlę wjeżdża czerwony pojazd jeleniogórskiego Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego prowadzony przez panią Janinę.
– To szczęście, że w ogóle udało mi się przywitać. Z reguły przyjeżdżam, pasażerowie wychodzą z autobusu i znów muszę jechać w trasę – mówi z uśmiechem. I wskakuje do kabiny kierowcy by ponownie odpalić silnik.
Linia numer 5 – bo właśnie na tej tego dnia pracowała pani Janina - rozpoczyna bieg przy ulicy Morcinka w Jeleniej Górze (odjazd co 1 lub 2 godziny w zależności od pory dnia) i prowadzi przez Jeżów Sudecki oraz Siedlęcin do pętli przy elektrowni we Wrzeszczynie. Po drodze warto wysiąść przy Wieży Rycerskiej w Siedlęcinie, gdzie można zobaczyć średniowieczne rysunki przedstawiające sceny z legendy o sir Lancelocie.
Równie interesujący jest koniec trasy. Elektrownia Wrzeszczyn została zbudowana w latach 1926–1927, a zbiornik wodny tworzy Jezioro Wrzeszczyńskie rozciągające się między Wrzeszczynem a Siedlęcinem.
Czytaj także:
MZK zamawia kolejne elektryczne autobusy
Kierowcy MZK zachęcają do skorzystania z tej trasy, a do osób przyjeżdżających samochodami kierują ważny apel. Przypominają, że we Wrzeszczynie często dochodzi do blokowania pętli przez zaparkowane auta - mimo znaków zabraniających. Warto pamiętać, że w tym miejscu zawracają także autobusy, które potrzebują odpowiednio dużo miejsca do wykonania manewru.






Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.