Samochód został skradziony w Niemczech 2 lutego. Miał zamontowane tablice rejestracyjne pochodzące z innego auta, a w pomieszczeniu były dwie inne tablice pochodzące z kradzieży. 41-latek twierdził, że kupił samochód z zamiarem pozyskania części.
- Obecnie policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy. Za paserstwo grozi do pięciu lat pozbawienia wolności – informuje podinsp. Edyta Bagrowska, rzecznik prasowy KMP w Jeleniej Górze.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.