Niedziela, 25 lipca
Imieniny: Krzysztofa, Jakuba
Czytających: 7896
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Oszukana przez nieuczciwego sprzedawcę węgla

Piątek, 8 lipca 2011, 7:21
Aktualizacja: Sobota, 9 lipca 2011, 7:51
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Oszukana przez nieuczciwego sprzedawcę węgla
Fot. Angela
To miała być niezwykła okazja dla pani Anny z Jeleniej Góry na zakupienie taniego węgla na zimę. Sprzedawca oferował opał w super atrakcyjnej cenie, a dowóz i wrzucenie go do piwnicy miało być gratis. Rzeczywistość okazała się mniej kolorowa. Zamiast dwóch ton, za które zapłaciła pani Anna, dostarczono jej niecałą tonę. Sprawą zajęła się policja.

Dzisiaj pani Anna wstydzi się swojej naiwności. Nie chce pokazywać twarzy, ani podawać nazwiska. To mogło jednak przydarzyć się każdemu. Jeleniogórzanka chce ostrzec przed oszustem innych klientów.

Cała historia miała miejsce kilka dni temu. Wszystko zaczęło się od zakupów pani Anny w jednym z jeleniogórskich dyskontów, przy którym ciężarowym czerwonym samochodem zaparkował sprzedawca węgla. Kobieta podeszła do niego i zapytała o cenę opału.

– W tym roku nie wyjechaliśmy na wakacje, więc pomyślałam, że kupię węgiel latem, kiedy jest on tańszy niż jesienią czy zimą. Od kierowcy ciężarówki usłyszałam, że ma on bardzo dobry opał w naprawdę okazyjnej cenie. Sprzedawca przekonywał, że w okolicy ma wielu klientów, którzy mogą potwierdzić jego wiarygodność i uczciwość. Tona węgla miała kosztować 560 zł, czyli niemal 200 zł taniej niż w składzie opału. Przy zakupie dwóch ton miałam dostać dodatkowy 20 złotowy rabat. Nie zastanawiałam się długo. Poprosiłam, by kierowca podjechał pod moją kamienicę – opowiada pani Anna z Jeleniej Góry.

Oszust wrzucił opał do jej piwnicy, wziął zapłatę 1100 zł i odjechał zostawiając klientkę w przekonaniu, że zrobiła złoty interes. Czar prysnął, kiedy do domu wrócił mąż pani Anny i zajrzał do piwnicy. Mężczyzna od razu zauważył, że jego żona została oszukana. Dla potwierdzenia swoich podejrzeń przeważył opał wiaderko po wiaderku. Okazało się, że oszust wziął 1100 zł za niecałą tonę węgla.

– Od razu zadzwoniłam do tego sprzedawcy. Powiedziałam mu, że ma jeden dzień na dowiezienie brakującej tony węgla lub zwrot pieniędzy. W odpowiedzi usłyszałam, że pewnie rozdałam opał sąsiadom i on nie będzie specjalnie do mnie przyjeżdżał. Po tej rozmowie nie odbierał już żadnych telefonów, nie odpisywał na sms- y. Telefon został wyłączony. Sprawę zgłosiłam na policję – mówi pani Anna.

Jak mówi podinsp. Edyta Bagrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze, zdarzenie jest szczegółowo sprawdzane. Jeśli zeznania pokrzywdzonej potwierdzą się, mężczyzna odpowie za oszustwo, za co grozi do ośmiu lat więzienia. – Przy tej okazji apelujemy do mieszkańców, by ostrożnie i z rozwagą podchodzili do domokrążców i osób oferujących towary w podejrzanie atrakcyjnych cenach. Jeśli ktoś decyduje się na taki zakup powinien mieć możliwość zważenia opału. W innych przypadkach musi się liczyć z tym, że może zostać oszukany – ostrzega Edyta Bagrowska.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (60) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group