Okna wysypały się z samochodu na asfalt. Żadne się nie zbiło a kierowca podumał chwilę nad leżącymi oknami, zapakował okna z powrotem na samochód i odjechał w kierunku miasta.
Ciekawe czy ten, kto kupił te okna zauważył, że są przerysowane asfaltem? Niby wszystko w porządku skoro okna całe, ale kto by chciał je mieć we własnym mieszkaniu? Trudno się potem dziwić, że wykonawca zbierze "cięgi" za niesolidność, kiedy okna szybciej niż inne zespują się.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.