Mowa o 26-letnim Marcinie K., który upił się i napadł na lubański salon gier 26 lipca tego roku. Poszkodowana znała napastnika i przekazała jego dane policji. Następnego dnia został on zatrzymany: ze skradzionych pieniędzy odzyskano jedynie 250 złotych. Agresor został aresztowany na dwa miesiące, bo prokurator uznał, że cegła w rękach pijanego przestępcy, który nie kontrolował swojego zachowania, była niebezpiecznym narzędziem. Ponadto Marcin K. dopuścił się tego czynu wracając do przestępstwa: był już karany i odsiedział w więzieniu trzy lata za przestępstwa przeciwko mieniu. Wkrótce za napaść na kobietę i rabunek pieniędzy z salonu gier odpowie przed jeleniogórskim sądem. Grozi mu kara od trzech do 15 lat pozbawienia wolności.
Odpowie za napad z cegłą w ręku
Audio
Czytaj na głos
Uderzył cegłą pracownicę jednego z salonów gier w Lubaniu, obezwładnił ją i ukradł z sejfu tysiąc złotych. Wkrótce stanie przed sądem.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.